Recenzja Moshi iVisor AG – matowa folia ochronna dla iPad Pro 11, która gwarantuje naklejenie bez bąbli

Recenzja Moshi iVisor AG – matowa folia ochronna dla iPad Pro 11, która gwarantuje naklejenie bez bąbli

Recenzja Moshi iVisor AG – matowa folia ochronna dla iPad Pro 11, która gwarantuje naklejenie bez bąbli

0

Z folią ochronną na ekran moshi iVisor AG już miałem okazję pracować, ponieważ testowałem ją kiedyś na moim Macbooku Pro 16”. Używam jej do dziś ponieważ ma wiele zalet. Tym jednak razem chciałem Wam pokazać folię dla iPada, a konkretnie iPada Pro 11 oraz Air 4.

Jedni wolą błyszczący ekran, inni nie wyobrażają sobie na takim pracy i zawsze wybierają matowy. W przypadku urządzeń Apple nie ma za bardzo wyboru, dlatego osoby, które cenią sobie właściwości matowych ekranów, są zmuszeni do korzystania z dedykowanych im folii. Produkt moshi iVisor AG łączy w sobie efekt matowego ekranu pozbawionego odblasków ze świata zewnętrznego z wysokim poziomem ochrony ekranu przed zarysowaniami.

W zestawie z protektorem iVisor AG znajdziemy wyłącznie ściereczkę z mikrofibry. Nie ma żadnej chusteczki nasączonej alkoholem czy naklejek do wyciągania ewentualnych paprochów po jego naklejeniu. Przyznam szczerze, że trochę mnie to zdziwiło, ponieważ marka moshi raczej zawsze dba o takie detale i dostarcza w swoich zestawach zawsze niezbędne elementy do ich instalacji. Jak się jednak okazało, również i tym razem tak było. Po prostu do naklejenia tego protektora nic więcej nie potrzebujemy.

Moshi iVisor AG jest matową folią, której zadaniem jest zminimalizowanie ilości refleksów odbijających się na szklanej powierzchni ekranu. Takie refleksy pojawiają się na błyszczących ekranach szczególnie podczas pracy w jasnych pomieszczeniach czy na świeżym powietrzu. W wielu wypadkach uniemożliwiając korzystanie z urządzenia. Ekran po prostu staje się nieczytelny i przysłonięty tym co odbija się w jego szkle.

Nie ma palców. Nie ma smug.

Z tym iVisor AG radzi sobie doskonale, ponieważ jak wspomniałem korzystam z niego także na komputerze. I choć nie jestem zwolennikiem folii, która w moim odczuciu na każdym polu przegrywa z hartowanymi szkłami, to w przypadku iPada w połączeniu z tym protektorem zmieniłem zdanie. I już wcale nie chodzi tutaj o sam efekt matowego ekranu, pozbawionego odbicia wszystkiego tego, co znajduje się w mim otoczeniu, a genialny efekt anti-glare jaki ten protektor oferuje. Na powierzchni ekranu po prostu nie ma smug i odcisków palców. One po prostu przestają dla ciebie istnieć wraz z naklejeniem moshi iVisor AG.

W przypadku urządzenia obsługiwanego palcem, do tego często fotografowanego z racji recenzji różnych dedykowanych produktów jest dla mnie kluczowe. Nie jeden profesjonalny recenzent dostał w komentarzach opieprz za ubrudzony tablet niczym Rurek od Durczoka za stół.

Kłopotliwy montaż okazał się dziecinnie łatwym. 

Folia jest dość gruba, a więc pozwala dość łatwo nią manewrować po zdjęciu ochraniającego papieru. Jednak brak przycisku Home w tablecie, którym dla mnie jest doskonałym odniesieniem podczas montażu protektorów w połączeniu ze sporą powierzchnią ekranu nie ułatwia montażu. Producent zaleca przyklejanie go w ułożeniu horyzontalnym. Tak mi jednak nie wyszło. Dużo prościej jest nakleić równo przy krótszej krawędzi, a następnie pójście wyżej.

Folia posiada duże wycięcie na krawędź z kamerami i czujnikami z przodu. Nie będę tego ukrywał, ale nie podoba mi się to. Oczywiście rozumiem, że jest to podyktowane tym, że krawędź foli jest zabarwiona w koło i gdyby nie wziąć pod uwagę tych elementów, to przestałoby nam działać Face ID, kamera Face Time czy czujnik światła oraz TrueTone. Jednak dużo lepiej wyglądałoby to z wyciętymi otworami zakrytą pozostała powierzchnią szkła niż z takim dużym wycięciem. Oczywiście pójście tym śladem zwiększyłoby trudność montażu, bo wymagałoby jeszcze większej precyzji przy naklejaniu. Niedokładnie naklejony protektor mógłby przysłaniać kamerę czy czujnik, które nie działałby poprawnie, jednak sami przyznacie, że wyglądałoby to lepiej.

Moshi postawiło na łatwość montażu. Tej trudno temu produktowi odmówić. Folia sama przylgnęła do powierzchni ekranu. Nie pojawiły się żadne bąble! To zresztą producent gwarantuje! Co więcej, gdyby jednak wypolerowanie ekranu przed montażem za pomocą dołączonej ściereczki nie powiodło się i coś by wpadło pod folię, to można ją bez problemu odkleić, a nawet umyć pod bieżącą wodą, a następnie przykleić ponownie. Mi przyklejenie udało się od razu, choć jak wspominałem nie sposobem zalecanym przez moshi, a po swojemu.

Gładka powierzchnia i wsparcie dla Apple Pencil. 

Kiedy ktoś mnie pyta co nakleić na ekran smartfona, pierwsze co odradzam, to folia czy jej różnego rodzaju kauczukowe pochodne, które masowo wciska się w marketach elektronicznych, a ostatnio za sprawą urządzeń do ich wycinania „od ręki” w różnego rodzaju punktach GSM. Folie mają wiele wad. Kiepsko ochronią przed uderzeniami. Średnio przed zarysowaniami. Do tego żółkną, wpływają na jakość wyświetlanego obrazu, nie rozpraszają siły uderzenia przy upadku i są w większości fatalne w dotyku, powodując tępą powierzchnie utrudniająca sunięcie palcem po jej powierzchni.

Moshi iVisor AG udowodniło mi jednak, że w świecie folii ochronnych trochę się pozmieniało i nowoczesne protektory są znacznie lepsze niż kiedyś. Choć pewnie pod względem ochrony nadal trudno im konkurować z dobrej jakości szkłem hartowanym, to pod względem komfortu pracy na ekranie zabezpieczonym folią idzie im całkiem dobrze. W tym produkcie zastosowano technologię nazwaną EZ-Glide, która dba o to, aby powierzchnia ekranu była pozbawiona tępego odczucia powierzchni folii. I faktycznie palcem o iVisor AG sunie po niej genialnie. Zaryzykowałbym nawet twierdzenie, że nawet łatwiej niż po samym ekranie iPada. Dodatkowo producent gwarantuje pełne wsparcie dla rysika Apple Pencil 2 gen, z czego będą zadowoleni wszelcy rysownicy.

Podsumowując 

Nie będąc wielkim fanem folii ochronnych zabierałem się za recenzję moshi iVisor AG z niewielkimi oczekiwaniami. Ten produkt autentycznie mnie jednak zaskoczył, odczarowując foliowy protektor, który jak się okazuje, pomimo będących na rynku doskonałych szkieł ochronnych, rzeczywiście ma sens. Jeżeli poszukujesz protektora na ekran, który przede wszystkim ma zapewnić Ci możliwość pracy w każdych warunkach oświetleniowych, pozbawiając ekran efektu odbicia otoczenia w jego szklanej powierzchni, moshi iVisor AG spełni Twoje oczekiwania. Jest bardzo łatwy w instalacji, a producent gwarantuje, że podczas jego naklejania nie pojawią się żadne bąble, które od zawsze były bolączką folii.

Folię ochronną Moshi możecie kupić w sklepie TopBuy.eu za 139 pln. Produkt do recenzji dostarczył producent.

Recenzja Moshi iVisor AG – matowa folia ochronna dla iPad Pro 11, która gwarantuje naklejenie bez bąbli

5/5 - (2 votes)
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *