Recenzja Lifeproof Fre POWER – recenzja wodoszczelnej obudowy dla iPhone’a 6/6S z wbudowaną baterią
Recenzja Lifeproof Fre POWER – recenzja wodoszczelnej obudowy dla iPhone’a 6/6S z wbudowaną baterią

Recenzja Lifeproof Fre POWER – recenzja wodoszczelnej obudowy dla iPhone’a 6/6S z wbudowaną baterią

0

Test polega na tym, że zamykamy obudowę, zapinamy chroniącą dolne złącze klapkę i dokręcamy śrubę ochraniającą dostęp do złącza słuchawkowego. Następnie zanurzamy tak zabezpieczone etui w wodzie na około 30 minut. Najlepiej włożyć Lifeproofa do jakiegoś głębokiego naczynia i docisnąć tak, aby pozostawało w tym czasie na samym jego dnie. Ja do testu wykorzystałem akwarium.

Recenzja Lifeproof Fre Power w AppleMobile.pl w praktyce 6

Po tym czasie należy pokrowiec wyciągnąć, osuszyć ręcznikiem, odpiąć klapkę od portu ładowania i zajrzeć do środka złącza czy nie naleciała do niego woda (wokół złącza może się pojawić ciecz, to nic groźnego. Zapewniam.).

Recenzja Lifeproof Fre Power w AppleMobile.pl w praktyce 8

Następnie przy pomocy monety podważyć obudowę by ją rozmontować na dwie części. Po jej otwarciu oglądamy ją bardzo dokładnie czy aby czasem do środka nie dostała się woda. Bardzo ważne jest prawidłowe umocowanie uszczelki w przednim panelu. Nie może ona być obrócona, zbyt naciągniętą. To może spowodować przepuszczanie wody.

Recenzja Lifeproof Fre Power w AppleMobile.pl w praktyce 10

Jeżeli nie zauważymy nic niepokojącego, można wsadzać telefon, zamykać i zacząć go moczyć. Jeżeli jednak znajdziemy jakieś oznaki wody, lepiej nie ryzykować tylko oddać obudowę na gwarancję.

 

Wsadzamy telefon i zaczynamy używać

Mocowanie iPhone’a w Fre POWER jest dziecinnie proste. Kładziemy go na pleckach i dosuwamy do złącza Lightening. Następnie już tylko polerowanie ekranu oraz przezroczystej warstwy ochronnej, by nie pozostawić żadnego drażniącego paprocha, który może także spowodować zarysowanie warstwy bądź nawet ekranu!

Recenzja Lifeproof Fre Power w AppleMobile.pl z zewnatrz 34

Jeżeli ekran jest czysty, można zamykać. Obudowę dociskamy do momentu gdy poczujemy i usłyszymy zakleszczenie się jej mocowań. Minimalne odstawanie paneli od siebie, powodujące mikro-niedociśnięcia są czymś normalnym. Solidna uszczelka po prostu dobrze docisnęła się do paneli. Możemy być spokojni i moczyć urządzenie.

 

Komfort korzystania z telefonu 

Zapewne zastanawiacie się czy tak zabudowany telefon w ogóle nadaje się do normalnego prowadzenia rozmów głosowych. Tu odpowiem, że nie odczułem najmniejszego dyskomfortu podczas rozmowy. Nie potrafię powiedzieć na jakim poziomie miałem podczas wakacji ustawiony głośnik rozmów.

Recenzja Lifeproof Fre Power w AppleMobile.pl z zewnatrz 9

Zapewne w tej części wyższej. Rozmawiało mi się bez najmniejszego zarzutu. Nikt również nie zwrócił mi uwagi, że mnie słabo słychać, mimo iż mikrofon jest dużo bardziej zabudowany, niż głośnik znajdujący się tuż za cienką folią chroniąca przód.

Recenzja Lifeproof Fre Power w AppleMobile.pl z zewnatrz 10

Również dźwięk dzwonka za sprawą cienkiej chroniącej telefon membrany był bardzo dobrze słyszany, nie zależnie czy była to melodia informująca o nadchodzącym połączeniu czy tylko dyskretny dźwięk powiadamiający o nowym mailu czy wiadomości tekstowej.

 

Czy są problemy z percepcją dotyku? 

Zupełnie nie! Co ciekawe producentowi udało się również wyeliminować czasem trochę drażniący problem przyklejającej się warstwy chroniącej ekran do samego ekranu, co wyglądało jakby pod nią znajdowała się woda. Pamiętam, że czasem zdarzało mi się, że ta warstwa faktycznie w poprzednich modelach nieco zbyt mocno zbliżała się do ekranu i taki efekt się pojawiał.

Nie wpływał w żaden negatywny sposób na korzystanie z telefonu, jednak wyglądał dość irytująco. Tutaj tego problemu nie było. Z powodzeniem mogłem redagować maile, odpisywać na SMSy.

Mogłem nawet podczas jazdy pograć z Subwey Surf, a każdy kto zna tą popularną zręcznościówkę na iOS dobrze wie, jak ważna jest tu doskonała percepcja dotykowego ekranu.

Michał Gruszka Jestem twórcą i założycielem APPLEMOBILE. Byłem dziennikarzem technologicznym i redaktorem w czasach, gdy prasa była głównym źródłem informacji. Dziś, oddany pasji pisania, tworzę głównie dla własnej przyjemności. Krytyczny fan Apple.

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *