
Najbliższy tydzień ma nam dać temperaturowo ostro w kość. Istnie afrykański klimat, to nie tylko ciężki okres dla wielu osób, ale także dla naszych komputerów. Dzięki podkładce chłodzącej Genesis Oxid450 nie tylko dasz odsapnąć swojemu komputerowi, ale przy okazji wygodnie popracujesz oraz ustawisz smartfon na uchwycie, aby był pod ręką.

Nie da się ukryć, że podkładki chłodzące, to domena raczej sprzętu gameingowego, a nie komputerów Apple. Jednak w takie upały, jakie nadchodzą każdy, nawet najbardziej dotychczas zimny komputer może mieć problemy w pracą w nieklimatyzowanym pomieszczeniu. Podkładka chłodząca Genesis Oxid450 to jednak nie tylko urządzenie, którego celem jest zmniejszenie temperatury pracującego komputera przenośnego. To także po prostu dobra podstawka do pracy przy komputerze. Niezależnie od tego czy traktujemy go jako ekran i pracujemy z zewnętrznymi akcesoriami czy bezpośrednio używając jego klawiatury i gładzika.

Co w zestawie sprzedażowym?
Producent zdecydował się na zawarcie w zestawie przewodu USB typu A oraz uchwytu dla smartfonu.

Nie ma zasilacza, ponieważ prąd potrzebny do zasilania urządzenia pobierany jest z dowolnego portu USB, na przykład portu, w który wyposażono nasze komputer. Oczywiście, aby móc skorzystać z podstawki dla mojego Macbooka Pro 16”, musiałem dodatkowo zapiąć przejściówkę z USB-C na typ A.

Dodatkowo zestawie znalazło się miejsce na podstawkę dla telefonu. Możemy ją zainstalować po lewej lub po prawej strony podstawki chłodzącej, w zależności od tego jak nam bardziej pasuje. Trzeba przyznać, że uchwyt jest bardzo szeroki i pomieści nawet największe smartfony. Mimo, że mój iPhone 12 Pro Max jest bardzo dużym telefonem, to i tak w podstawce jest jeszcze sporo miejsca i z powodzeniem można by wsadzić tu dużo szerszy smartfon.

Pierwsze uruchomienie
Urządzenie jest bardzo proste w obsłudze. Wystarczy podłączyć przewód USB do portu w celu jego zasilenia oraz skorzystać z przycisku do uruchamiania wentylatorów jak również podświetlenia LED.

Przycisk ten znajduje się w dolnej części podkładki i z powodzeniem można go obsługiwać nawet jeżeli na podkładce ustawimy już nasz komputer.

Podkładka została wyposażona w 4 małe oraz jeden wielki wentylator. Małe umieszczono na bokach podkładki. Duży jest w centralnej części urządzenia i to głównie od wpływa na to jak bardzo uda nam się schłodzić komputer.
Dodatkowo umieszczono mleczny panel przy dolnej krawędzi. Wystarczy nacisnąć przycisk po lewej stronie, aby uruchomić jego podświetlenie w kolorach tęczy.

Tryby chłodzenia
Tryby chłodzenia są dwa. Pierwszy chłodzi komputer w sposób w zasadzie bezszelestny. Można spokojnie pracować, a kręcące się wentylatory nie są słyszalne i nie irytują nas swoją pracą. Natomiast jeżeli drugi raz naciśniemy przycisk od wentylatorów, uruchomi się tryb turbo, który podkręci prędkość wentylatorów. Dzięki temu uda nam się mocniej schłodzić komputer, jednak trzeba się liczyć z tym, że szum wiatraków będzie słyszany bardzo wyraźnie i na dłuższą metę może to być denerwujące.

Podkładka oferuje kilka możliwości kąta nachylenia, dzięki czemu możemy wygodnie pisać na klawiaturze będącej na wyposażeniu komputera, jak również unieść ekran i korzystać z komputera jak z monitora z podłączoną zewnętrzną klawiatura i myszą. To pozwoli na zdecydowanie większą ergonomię pracy. Dodatkowy port USB można wykorzystać właśnie na podpięcie zewnętrznej klawiatury. W końcu jeden port komputera zajmujemy zasilaniem podkładki. Szkoda byłoby marnować kolejny.

Powierzchnia podkładki jest aluminiowa, dzięki czmeu jeszcze lepiej odbiera ciepło z komputera, a wentylatory boczne pomagają ją schłodzić. Całość wykonana jest bardzo dobrze, choć nieco żałuję, że podstawa podstawki jest z plastiku, który nieco się ugina w palcach. Gdy jednak całość dociążymy komputerem, to zachowuje się bardzo stabilnie.

Solidne i wysokie blokady komputera gwarantują, że ten nam przypadkowo nie wypadnie z podstawki, nawet przy dużym koncie nachylenia, a guma nie spowoduje ewentualnych uszkodzeń zewnętrznych jego obudowy. Urządzenie kosztuje około 170 złotych.
Podkładkę do testów dostarczyła firma IMPAKT S.A
















