Recenzja Garmin Forerunner 645 Music – zegarek sportowy, który zadowoli najbardziej wymagających użytkowników

Recenzja Garmin Forerunner 645 Music – zegarek sportowy, który zadowoli najbardziej wymagających użytkowników

Recenzja Garmin Forerunner 645 Music – zegarek sportowy, który zadowoli najbardziej wymagających użytkowników

0

Garmin to jedna z niewielu marek, które mogą poszczycić się takim zaufaniem klientów do firmy. Jakość wykonania, funkcjonalność, estetyka to jedne z masy cech jakimi mogą poszczycić się urządzenia tejże firmy, która znany jest głównie z produkcji genialnych zegarków sportowych. Dla osób uprawiających sport takie urządzenie jest jak woda dla ryby – bez niego się nie ruszają.

Jest w tym dużo prawdy, sam uwielbiam gdy coś zachęca mnie do uprawiania sportu i wychodzenia z domu. Gdy dodatkowo wszystkie moje statystyki są segregowane i magazynowane to tym bardziej chce się to robić. Garmin Forerunner 645 z dopiskiem Music trafił do mojej garderoby testowej i jest sprawdzany pod każdym kątem od wielu dni i powiem wam od razu, że z domu bez niego nie wychodzę, a to już wnioskuje, że urządzenie bardzo mi się podoba.

Jadę sobie spokojnie samochodem, gdy wiszący na szybie uchwyt trzymający telefon podsyła mi powiadomienie z wiadomością – mam dla Ciebie zegarek na testy. Czekałem na niego z niecierpliwością, aby dorwać go w swoje ręce i sprawdzić czy będzie tak samo dobry jak prywatnie użytkowany Fenix 5 Plus przez osobę z mojej najbliższej rodziny. Test zegarka starałem się przeprowadzać tak od samego początku jakbym prywatnie go kupił i użytkował jak każda inna osoba.  Zegarek zrobił na mnie pozytywne wrażenie tym, że jest lekki i praktycznie nie czuć go na ręce. Opaska, którą niektórzy nazywają bransoletą w tym przypadku wykonana jest z rozciągliwej, elastycznej gumy, która dopasowuje się do ręki i nie powoduje dyskomfortu. Wygodne zapięcie zapobiega przypadkowemu odczepieniu się zegarka z naszego nadgarstka.

Gumowe opaski możemy odpiąć i wymienić na inne, lub wyczyścić jeżeli będzie taka potrzeba. Większa część korpusu Forerunnera jest wykonana z mocnego, solidnego plastiku, który w tym przypadku jest zaletą bo jak wspomniałem urządzenie dzięki temu jest niewielkiej wagi – 42,2 g. Nie zabrakło też elementów stalowych, w tym przypadku jest to obręcz wokół ekranu i szkła wykonana w srebrnym kolorze. W moim odczuciu to właśnie ta stalowa ramka nadaje zegarkowi takiego fajnego, unikalnego charakteru sprawiając,  że jest on bezapelacyjnie ładnym urządzeniem, które może przykuwać uwagę. Przekonałem się o tym na własnej skórze słysząc głosy, że bardzo ładnie się prezentuje i pytania „co to za zegarek?”.

Konfigurację zegarka rozpoczynamy od zainstalowania na smartfonie aplikacji Garmin Connect, która dostępna jest na urządzenia z systemem IOS i Android. Po zainstalowaniu, uruchamiamy aplikację i włączamy bluetooth, który automatycznie znajdzie i sparuje nasz zegarek ze smartfonem. Cały proces jest banalnie prosty i intuicyjny. Zegarek poprosi nas o podanie swoich danych odnośnie naszego wieku i wagi, a także wzrostu, aby wyniki były jak najbardziej prawidłowe to jest to niezbędne.

Teraz już spokojnie, możemy użytkować nasz zegarek, ale ja polecam wykonać jeszcze jeden krok czyli aktualizacja oprogramowania zegarka, którą wykonamy za pomocą programu na komputerze Mac i PC. Uzyskamy dzięki temu możliwość chociażby zmianę tarczy zegarka, która wymaga najnowszej wersji systemu. Stylów jest masa, zaczynając od tych które pokazują tylko podstawowe informacje , po te które ujawniają szczegółowe informacje na głównej stronie zegarka.

Fajnie, że tworzą je nie tylko sami producenci zegarka, ale i wierni fani marki, którzy wiedzą czego sami potrzebują i mogą podzielić się tym z innym użytkownikami. Osobiście ustawiłem sobie jedną z popularniejszych tarcz dostępnych w Garmin Store, która oprócz podstawowych informacji pokazuje te bardziej szczegółowe i wyszukane jak wschód i zachód słońca.

Ekran zegarka pokryty jest odpornym na zarysowania i upadki Gorilla Glass 3. W moim odczuciu to dobry wybór akurat tej wersji znanego szkła, bo porównując go z nowszymi, które może i lepiej lepiej znoszą upadki, są one jednak zdecydowanie bardziej podatne na zarysowania. Takie gorilla glass 5 rysuje sie samego od patrzenia na nie, dobrze że nie znalazł się w tym zegarku, bo szkło hartowane byłoby bezapelacyjnie koniecznością, a tak jest bezproblemowo.

Ekran w wersji testowej jest czysty i pozbawiony jakiejkolwiek mikrorysy, a nie „cackam” się z nim jak z jajkiem. Zegarek przeżył różne zahaczenia, przetarcia, wkładanie do kieszeni z innymi rzeczami i dalej jest jak nowy. Nie wiem jak odporności na upadki, bo nie zdarzyło mi się, aby miał jakikolwiek kontakt z podłożem(odpukać), ale sprzęt mimo swojej niskiej wagi i materiału jakim jest tworzywo sztuczne to jest bardzo solidny i nie ma obaw żeby przypadkiem coś złego mu się stało. Wyświetlacz wykonany jest nietypowo, bo sam Garmin nazywa go „Garmin Chroma Display”, a wykonany jest w technologii nazwanej „Memory-In-Pixel” w skrócie (MIP).

Jak to się sprawdza w rzeczywistości? Generalnie przed samym sprawdzeniem na własnej skórze nie byłem co do tego przekonany, w końcu płacimy masę „siana” za zegarek a wygląda niezbyt nowocześnie i tu pojawia się coś czego na pierwszy rzut oka nie ujrzymy bez dłuższej styczności z urządzeniem – jest on czytelny w każdych warunkach i działa cały czas nie drenując baterii, dlatego cały czas mamy podgląd na informacje.

W ciemnych miejscach, możemy przy pomocy guzika uruchomić podświetlenie ekranu i znowu wszystko staje się zauważalne. Nawet wystarczy odbicie, spojrzeć pod jakimś kątem i wszystko jest zauważalne. Rozmiar ekranu, jest wystarczający, aby komfortowo z niego korzystać, jest to 1,2 cala. Rozdzielczość ekranu wynosi 240 x 240 px, co jest liczbą zdecydowanie wystarczającą, żeby prezentowany obraz był ostry i jak najbardziej czytelny.

Jeśli spodziewacie się ekranu jak w Apple Watchu to się zawiedziecie lub też nie, wszystko zależy od jakiej strony na ten aspekt spojrzymy. – czy jako na smartwatch, czy na sprzęt, który ma być zegarkiem sportowym i każda informacja ma być cały czas widoczna podczas uprawiania, nawet najbardziej wymagającego sportu.

Zastosowanie takiego ekranu przekłada się na bardzo dobre wyniki pracy na jednym ładowaniu. Codzienne, standardowe korzystanie z urządzenia takie jak odbieranie powiadomień z telefonu, mierzenie kroków i pulsu pozwala na prace do aż 7 dni i jest to wynik jak najbardziej realny bo dokładnie tyle wytrzymał w moim przypadku.

W trybie GPS zegarek wytrzymuje do 14 godzin ciągłej aktywności, oraz do 5 godzin w trybie GPS z aktywną muzyką – pod tym względem jest okej, ale mogło być lepiej, w końcu np. wędrówka górska trwa zdecydowanie dłużej. Zawsze możemy zegarek podładować powerbankiem, a jak zauważyłem ładuje się on w zaskakująco szybkim tempie. Ładowanie zegarka odbywa się przy pomocy specjalnego kabla dołączonego w zestawie, który łączy się z urządzeniem przy pomocy wygodnego klipsa, który jest lepiej rozwiązany niż w droższym Fenixie.

Zegarek jest w pełni wyposażony w zabezpieczenia odnośnie zanurzeń i zachlapań podkreślony klasą 5 ATM, co oznacza że z zegarkiem możemy pływać, uprawiać sporty wodne, oraz wejść z nim do wanny. Także jest on przygotowany na wszystko co może nas spotkać podczas codziennych zmagań.

Wersja z dopiskiem Music pozwala oczywiście na odtwarzanie muzyki wprost z zegarka do słuchawek poprzez transmisję bluetooth. Działa to bardzo dobrze i zaskoczyło mnie jak to potrafi dobrze grać, praktycznie nie słychać jakichkolwiek braków w porównaniu z innymi urządzeniami transmitującymi dźwięk. Do pamięci Garmina zmieści się do 800 utworów. Gdyby tego było mało zegarek obsługuje serwisy muzyki streamingowej jak Spotify, co dla osób posiadających wykupiony abonament premium jest bardzo dobrą informacją. Na zegarek możemy zgrywać wybrane playlisty, lub tworzyć osobne, aby wygodnie to wszystko posegregować i ułatwić dodawanie nowych utworów.

Zegarek sportowy to przede wszystkim urządzenie, które pozwoli zmierzyć zachowanie naszego ciała w zależności od wybranego sportu. Jest tego masa do wyboru i na pewno każdy znajdzie tu swoje ulubione, gdyby jednak tego było mało to możemy dodawać lub tworzyć własne profile dla czynności, których nie ma wbudowanych. Garmin Forerunner 645 Music ma tyle opcji, że nie udałoby mi się tego opisać, bez zanudzenia Was na śmierć.

Generalnie wszystko czego potrzebujecie i tego o czym nawet pojęcia nie mieliście to znajdziecie to w tym modelu – serio. Zaczynając od standardowego mierzenia pulsu, mierzenia pułapu tlenowego, spalonych kalorii po treningi wydolnościowe, mierzenie snu, po obciążenie treningowe, które oblicza nam na przestrzeni 28 dni (łącząc nasz pomiar tętna i pułap tlenowy) , które pomaga w utrzymaniu formy w zakresie optymalnym dla osiągnięcia naszego celu.

Dane zbierane są i magazynowane na zegarku, który po synchronizacji z telefonem pokazuje nasz trening, lub opis całego dnia. Możemy wybrać sobie dane które nas interesują jak spalone kalorie i przebyty dystans lub liczbę dziennych kroków do przebycia i ustawić próg jaki musimy codziennie przebyć, lub wybrać aby zegarek ustawił za nas to automatycznie i podbijał co jakiś czas poziom.

Warto wspomnieć o tym, że zegarek wspiera płatności zbliżeniowe Garmin Pay, które niestety obsługiwane są tylko przez 4 banki – Nest bank, Getin bank, PKO i Santander. Los chciał, że nie posiadam konta w żadnym z wymienionych banków i nie miałem jak na własnej skórze tego sprawdzić. Szkoda, bo fajnie wyjść pobiegać i kupić sobie wodę w sklepie płacąc za nią zegarkiem. Mam nadzieje,że szybko i inne banki wprowadzą Garmin Pay do swojej oferty.

Zegarek zaskoczył mnie pozytywnie tym jak dobrym kompanem potrafi być podczas codziennych zmagań. Nie jest to tylko zegarek sportowy, ale i element garderoby, który może się podobać. Wykonany niebagatelnie, skupiony na komforcie dla użytkownika jest w stanie sprawić, że będziemy chcieli wychodzić z domu, żeby polepszać swoje statystyki.

Dla uprawiających sport – jeden z najlepszych wyborów, posiada wszystko co powinien posiadać dobry zegarek sportowy. Dla standardowych zjadaczy chleba – piękny, nietuzinkowy gadżet, który zachęci do polepszania samego siebie. Oferowany jest w cenie, która przy możliwościach i tym jak pozytywnie może na nas zadziałać jest akceptowalna – około 1900 zł.

Recenzja Garmin Forerunner 645 Music – zegarek sportowy, który zadowoli najbardziej wymagających użytkowników

Zalety Wady

Zalety

  • wykonanie mimo iż w większości plastikowe, to bardzo solidne
  • stalowa ramka, nadająca charakteru
  • ekran pokryty szkłem gorilla glass 3
  • sama technologia wykonania wyświetlacza
  • czas pracy na baterii bez używania GPS
  • słuchanie muzyki wprost z zegarka
  • funkcje monitorujące podczas codziennych zmagań i uprawiania sportu
  • personalizacja pod samego siebie
  • ustawianie własnych celów i tworzenie profili

Wady

  • czas pracy na baterii z włączoną muzyką i GPS
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!

SKOMENTUJ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *