Recenzja Fitbit Versa 3 – ewolucja jednego z najlepszych smartwatchy na rynku!

Recenzja Fitbit Versa 3 – ewolucja jednego z najlepszych smartwatchy na rynku!

Recenzja Fitbit Versa 3 – ewolucja jednego z najlepszych smartwatchy na rynku!

0

Fitbit to producent jakich mało. Wyróżniający się na zagranicznym rynku producent, walczy o większą rozpoznawalność na polskim rynku, który czeka na jego kolejny ruch. W kraju zdominowanym przez Apple Watch’e i tańsze „Bandy”, firma taka jak Fitbit, ma dość trudne zadanie, gdyż oferowane przez nią produkty celują i należą do klasy wyższej. Tym samym, jeśli chcemy kupić smartwatch lub opaskę, która wyróżni się na tle innych i tym samym zapewni nam najwyższą jakość, tak warto przybliżyć się do urządzeń marki Fitbit.

Jaki czas temu w świecie technologi miała miejsce prezentacja firmy Fitbit, na której zaprezentowano najnowsze urządzenia, które zasilą, a raczej zasilają już portfolio marki. Miałem okazję przetestować flagowy model zegarka, czyli Fitbit Sense (gorąco zapraszam do recenzji – link), teraz przyszedł czas, aby przetestować następcę – chyba – najpopularniejszego modelu w ofercie Fitbita, czyli przedstawiciela serii Versa, oznaczonego cyferką „2”. W moje ręce trafiła kolejna generacja, czyli Versa 3, model, który napewno nie zrewolucjonizuje rynku smartwatchy, ale z pewnością go urozmaici. Zapraszam do recenzji!

Zawartość opakowania – wysoka jakość widoczna od samego początku

Fitbit to niewątpliwie producent wyróżniający się na rynku – można to powiedzieć o każdej firmie, ale w tym przypadku sprawa jest znacznie bardziej zauważalna. To jeden z potentatów w branży technologicznej, co jest szczególnie zauważane w USA, gdzie urządzenia Fitbit są bardzo popularne. Tym samym, producent wyrobił już swój niepowtarzalny styl, który widoczny jest od samego początku i startu z danym produktem. Nie inaczej jest z dzisiejszym bohaterem, czyli Fitbit Versa 3, który opakowany jest w bardzo ciekawie skonstruowane pudełko, które nawiązuje również do innych produktów z portfolio firmy.

Wewnątrz oczywiście znajdziemy naszego bohatera odcinka, dodatkowy pasek w większym rozmiarze, oraz kabelek służący do ładowania. Tym razem znów mamy tą samą przypadłość, co w innych urządzeniach od Fitbita, czyli znów mamy inny sposób ładowania. Producent ma to do siebie, że z każdym nowym urządzeniem i smartwatchem zmienia sposób ładowania swoich urządzeń, co z pewnością będzie problematyczne dla osób, które przesiadają się z poprzednich generacji.

Fitbit w trzeciej generacji modelu „Versa” zmienił również sposób mocowania pasków. Tym razem system odpinania i przypinania, jest znacznie bardziej przyjazny i intuicyjny – przypomina ten, który zastosowano w zegarkach od Apple, także zmianę należy zaliczyć jak najbardziej na plus. Jednak osoby, które przesiądą się z poprzedniej wersji mogą poczuć się niezbyt przyjemnie.

Jakość wykonania – ciężko się do czegokolwiek przyczepić

Na froncie urządzenia wtopiony został wyświetlacz wykonany w technologi AMOLED o rozdzielczości 336 x 336 px. Takie połączenie gwarantuje wysoką jasność maksymalną, oraz bardzo ładne i żywe kolory, o prawdziwej czerni nie wspominając.

Wyświetlacz przykrywa szkło Gorilla Glass prawdopodobnie w wersji trzeciej, które z natury ma być bardziej odporne na zarysowania i upadki – po kilku tygodniach testów, ekran wciąż wygląda jak nowy, a niedbałem o niego jakoś znacząco. Sam ekran robi bardzo dobre wrażenie, szkoda tylko, że ramki wokół ekranu są wciąż tak duże.

Rozumiem, że firma musiała iść na kompromis stosując mniejszy ekran, dzięki czemu czas pracy na baterii pozostał na bardzo wysokim poziomie – w końcu mowa tu o bitych sześciu dniach pracy na jednym ładowaniu, lub dwóch dniach przy włączonym trybie always on display. W moim przypadku z włączoną funkcją AOD udawało się nawet wycisnąć trzy dni, jednak była to już walka o przetrwanie.

Interfejs, oprogramowanie i „działanie”

Zegarek działa wciąż na autorskim systemie Fitbita, który fanatycy i użytkownicy wcześniejszych modeli będą bardzo dobrze znać. Brak wprowadzenia większych zmian oceniam na plus, ponieważ od zawsze uważałem system i samą obsługę zegarków Fitbita za jedną z najlepszych w klasie. Sam system oferuje wiele ciekawych rozwiązań, a w ręce użytkownika zostało oddanych wiele tarcz do wyboru, aby każdy mógł dostosować zegarek do własnych preferencji.

Po interfejsie wciąż poruszamy się przy pomocy intuicyjnych gestów na ekranie, a przycisk „home”, który umieszczony został po lewej stronie, jest od teraz haptyczny, a nie fizyczny, jak to było w poprzedniej odsłonie serii Versa. Zmianę fizycznego klawisza, na haptyczny uważam za dobre posunięcie, jednak przynajmniej dla mnie, jest on ułożony w złym miejscu, przez co miejscami miałem trudności z trafieniem w przycisk kciukiem. Jestem jednak jednym takim przypadkiem, ponieważ poprosiłem kilka osób o sprawdzenie tego i dla nich nie ma w tym temacie żadnego problemu.

Nowością w trzeciej odsłonię Fitbit Versa jest czujnik umożliwiający przeprowadzenie badania natlenienia krwi, czyli tak zwany pulsoksymetr – niezwykle popularny w ostatnim czasie. Zegarek jest w stanie zmierzyć poziom natlenienia krwi w naszym organizmie, jednak potrafi to robić tylko w nocy. Użytkownik nie ma możliwości uruchomienia badania w dowolnym momencie, tylko zegarek automatycznie wykonuje pomiar podczas snu. Trochę nie rozumiem tego rozwiązania, ale może ma to jakieś przełożenie na wiarygodność przeprowadzonych pomiarów.

Funkcje sportowe

Kwestie sportowe opisywałem o wiele bardziej szczegółowo w przypadku recenzji droższego brata, czyli Fitbit Sense, dlatego bardzo serdecznie Was do niej zapraszam. Na pokładzie wciąż do dyspozycji mamy szereg czujników i rozwiązań, które skutecznie zadbają o naszą aktywność fizyczną. Urządzenia Fitbit oferują również szeroko rozwiniętą funkcję analizowania naszego snu, gdzie mamy szczegółowo opisane poszczególne fazy – także z podziałem czasowym.

Oczywiście do dyspozycji użytkownika został oddany także stale aktywny czujnik tętna, który odpowiednio monitoruje, czy w danym momencie osiągnęliśmy odpowiednią strefę tętna. Jest to ciekawe rozwinięcie funkcji, które znajduje się w konkurencyjnych rozwiązaniach, jednak tutaj nacisk postawiono na dużą przejrzystość tego, jak dokładnie oddziaływuje to na nasz organizm. Całość podzielono na trzy strefy: „strefę spalania tłuszczu”, „strefę cardio” i „strefę szczytu”. Każda z nich charakteryzuje się czymś innym i jest zależna od naszego aktualnego tętna.

Funkcji sportowych, a raczej samych trybów pokroju „bieganie”, „spacer”, jest naprawdę dużo – myślę, że nikt nie będzie mieć problemów, aby dopasować tryb do aktualnie wykonywanych ćwiczeń. Pod tym względem od zawsze produkty Fitbita są na prowadzeniu w świecie urządzeń sportowych. Wszystkie szczegółowe informacje możemy podglądnąć w aplikacji Fitbit na smartfony, która dostępna jest na iOS, jak i Androida – to właśnie tutaj uzyskamy dostęp do wszystkich podsumowań, a także szczegółowych informacji na temat naszego codziennego funkcjonowania.

Dla kogo jest Fitbit Versa 3?

Wspomniałem na wstępie, że miałem już okazję testować flagowy smartwatch ze stajni Fitbita, czyli model Sense. W tamtym przypadku mogliśmy mówić o najbardziej zaawansowanym medycznie zegarku na świecie, bo w końcu który inny zegarek potrafi zmierzyć temperaturę naszej skóry.

Wadą dla wielu może się jednak okazać cena, dlatego warto w tym momencie pochylić się nad modelem Versa 3. Obydwa urządzenia są do siebie konstrukcyjnie zbliżone i codzienną funkcjonalnością tańszy model nie odbiega znacząco od dużo droższego brata. Jeśli nie wymagamy od zegarka tego, aby zastąpił nam lekarza, tak warto rozważyć alternatywę w postaci Fitbit Versa 3.

Fitbit Versa 3 to pełnoprawne przedłużenie smartfona, który naturalnie ułatwi nam codzienne funkcjonowanie. Na pokładzie nie zabrakło płatności zbliżeniowych, co tym bardziej może przekonać potencjalnego użytkownika do wyboru konkretnie tego modelu.

Z pewnością w kwocie do tysiąca złotych, jest to jeden z najlepszych, jak nie najlepszy smartwatch, który ze względu na pełne wsparcie w Polsce (płatności zbliżeniowe i pełna lokalizacja językowa), jest ciekawą opcją i nie ma obok siebie za dużej konkurencji.

Recenzja Fitbit Versa 3 – ewolucja jednego z najlepszych smartwatchy na rynku!

 

Zalety Wady

Zalety

  • Wysoka jakość wykonania
  • Zastosowanie wysokiej klasy ekranu AMOLED
  • Bardzo dobrze działające funkcje sportowe, w tym należy dać duży plus za zastosowanie ciekawych rozwiązań, których nie znajdziemy u konkurencji
  • Stale aktywny pomiar tętna
  • Długi czas pracy na jednym ładowaniu
  • Wsparcie dla płatności zbliżeniowych
  • Pulsoksymetr to spore udoskonalenie - szkoda, że pomiar wykonywany jest tylko w nocy

Wady

  • System, mimo iż bardzo intuicyjny, wciąż boryka się z problemem niewielkich, ale widocznych spowolnień
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarz technologiczny w serwisie Applemobile.pl. Chcesz się coś dowiedzieć? Pisz śmiało wiadomość prywatną!