Tani i świetnie działający gimbal dla amatorów filmowania smartfonem – Recenzja FEIYU TECH VIMBLE C

Tani i świetnie działający gimbal dla amatorów filmowania smartfonem – Recenzja FEIYU TECH VIMBLE C

1

Tani i świetnie działający gimbal dla amatorów filmowania smartfonem – Recenzja FEIYU TECH VIMBLE C

1

Nie ma nic gorszego niż oglądanie drżącego obrazu wideo. Jeżeli sporo filmujecie smartfonem, ale wciąż odbywa się to amatorsko i hobbistycznie, warto zainteresować się choćby najprostszym modelem gimbala, który pozwoli na rejestrowanie materiału wideo w ruchu, bez przykrego w oglądaniu efektu ruszającej się kamery. Takim jest FEIYU TECH VIMBLE C – trzy osiowy gimbal dedykowany smartfonom i kamerką sportowym, który kosztuje niewiele ponad 500 złotych.

Producenci smartfonów są świadomi tego, jak bardzo zależy ich użytkownikom na rejestrowaniu wideo. Widać to chociażby po najnowszym modelu iPhone’a 8, w którym jedną z głównych usprawnień względem poprzednika jest lepsza kamera, pozwalającą rejestrować obraz w UHD w 60 klatkach na sekundę. Niestety wciąż pięta achillesową małych modułów kamer w smartfonach jest stabilizacja.

Choć co raz częściej można jej prostą wersję spotkać w smartfonach (w tym także w nowych modelach telefonów Apple), to jej skuteczność jest niewielka. Dlatego chcąc rejestrować wysokiej jakości materiał wideo smartfonem, warto zainteresować się zakupem trzyosiowego stabilizatora, który dzięki wbudowanym żyroskopom i silnikom pozwala pozbyć się niezamierzonych ruchów kamerą, przez które skacze nam cała ekspozycja.

Zadaniem gimbala jest umożliwienie płynnego ruchu kamery bez efektu drgań i poruszeń obrazu. Trzymając gimbal w ręce, nawet jeżeli ręka nam się omsknie, obiektyw cały czas będzie skierowany w jednym kierunki. W zasadzie możemy machać ręką, w której mamy uruchomiony gimbal, a mimo to obraz będzie rejestrowany w jednym położeniu, bez widocznych ruchów.

 

Jest to świetna sprawa w przypadku rejestrowania materiału wideo podczas pieszej wycieczki. Normalnie trzymając kamerę w ręce i idąc, bezwładnie obraz porusza nam się góra-dół. Nie wygląda to dobrze, co zresztą można szybko sprawdzić włączając jakiekolwiek amatorskie wideo na YouTube, nagrywane w ruchu.

Co w zestawie sprzedażowym?

VIMBLE C oferowany jest w dość oszczędnym zestawie. Poza samym gimbalem w opakowaniu znajdziemy wyłącznie kabelek microUSB i dokumentację. Nic ponadto.

Wbudowany akumulator oferuje do 5 godzin ciągłej pracy. Baterię ładujemy za pomocą dołączonego kabelka z portu USB komputera, ładowarki samochodowej czy zasilacza od telefonu. Niestety w zestawie nie dołączono dedykowanego zasilacza.

Urządzenie poza jego ramieniem w całości wykonane zostało z plastiku. Jego jakość na pierwszy rzut oka nie prezentuje się zbyt solidnie. To jednak pozory. Plastik jest naprawdę twardy i solidny.

Co prawda, nie jest to ta jakość co w modelu SPG LIVE, który jakiś czas temu testowałem także tej marki, jednak tamten gimbal był dwukrotnie droższy. Czy dla solidniejszej obudowy warto płacić 1000 złotych? Nie sądzę.

W podstawie uchwytu znajdziemy nakręcany gwint 1/4cala, dzięki czemu możemy przykręcić urządzenie na przykład do statywu.

Po co nam gimbal na statywie, skoro z definicji jest to urządzenie do użytku w ruchu? Może nam się to na przykład przydać podczas auto filmowania, gdyż producent stworzył dla tego urządzenia aplikację FEIYU ON i dodał w niej funkcję śledzenia twarzy. Możemy więc poruszać się po pomieszczeniu mówiąc do kamery, a gimbal zadba, aby obiektyw kamery poruszał się za naszą twarzą. Rewelacja!

 

Urządzenie nie będzie nam także ciążyć podczas pieszej wycieczki. Jego masa nie przekracza bez telefonu 420 gramów. Jest to masa do przyjęcia nawet na długie sesje filmowe.

Uruchamiamy i używamy

We frontowej części gimbalu znajdziemy włącznik oraz joy-pad do sterowania głowicą.

 

Włącznik poza naturalną funkcją uruchamiania i wyłącza urządzenia pozwala także na użycie go w roli spustu migawki czy to aparatu, czy to kamery.

Nim jednak urządzenie uruchomimy warto je najpierw naładować. Podczas pierwszego ładowania objawiła nam się pierwsza wada – zatyczka portu microUSB.

Łeb bym urwał temu, kto zaakceptował tak dziadowskie rozwiązanie, w postaci tej zatyczki. Myślałem, że liderem w wymyślaniu takich potworków prym wiedzie Plantronics w swoich zatyczkach do ładowania słuchawek. Myliłem się.

Inżynierowie od zatyczek Plantronics to mistrzowie „usability” przy tym, co zrobili ludzie od FEIYU TECH. Wcale krótkich paznokci nie miałem, a i tak by odblokować port microUSB musiałem posilić się szpilką… Masakra. Pierwszym krokiem po zakupie tego gimbala byłoby z mojej strony urwanie tej zatyczki. Tak też radzę postąpić.

Po naładowaniu mocujemy nasz smartfon w uchwycie. Uchwyt jest bardzo solidny, wykonany z aluminium i obłożny miękkim silikonem, dzięki czemu ryso-lubna obudowa iPhone’a nie nabędzie niepotrzebnych rysek podczas używania tego gadżetu.

 

Teraz wystarczy już tylko trzymać dłużej włącznik do uruchamiania urządzenia i przy pomocy suwnicy w tylnej części ustawić środek ciężkości dla naszego telefonu.

Tu ważna informacja. VIMBLE C pozwala na pracę ze smartfonami, których masa całkowita nie przekracza 200 gramów. Jeżeli macie cięższy telefon, prawdopodobnie nie uda Wam się uzyskać środka ciężkości i gimbal nie będzie działał prawidłowo.

Podsumowanie

Pięćset parę złotych za ten gadżet na pierwszy rzut oka wydaje się być sporym wydatkiem. Pamiętajmy jednak, że VIMBLE C to nie jakiś tam selfie-kijek do „samojebek”, tylko zaawansowany gimbal.

Tego typu urządzenia są drogie i porównaniu do podobnych urządzeń konkurencji ten jest chyba jednym z najtańszych. Co ważne, najtańszych wcale nie znaczy słabych czy kiepskich.

Choć jakość materiałów, z których wykonano VIMBLE C nie powala, szczególnie na tle innych produktów, w tym także gimbala SGP LIVE tego producenta, to po kilku chwilach z tym urządzeniem przestaje się zwracać uwagę na plastik i wykonanie, a zaczyna doceniać jego bardzo dobrą pracę.

Pojemna bateria w połączeniu z dobrej jakości stabilizacją i sprawnymi silnikami, których mocą możemy sterować z poziomu aplikacji sprawia, że ten gimbal naprawdę jest świetnym urządzeniem do stabilizowania rejestrowanego obrazu.

Gimbal idealnie sprawi się w przypadku Youtuberów, którzy nagrywają głównie siebie. System podążania za naszą twarzą działa bardzo sprawnie. Dodatkowo aplikacja pozwala korzystać z filtrów. Generalnie świetny sprzęt za przyzwoite pieniądze. Polecam.

Recenzja FEIYU TECH VIMBLE C – tani i świetnie działający gimbal dla amatorów filmowania smartfonem

Zalety Wady

Zalety

  • Lekki, z pojemną baterią i uniwersalny
  • Świetnie stabilizuje
  • Przydatna aplikacja z języku polskim
  • Sprawnie działający system podążania za nasza twarzą

Wady

  • Fatalna zatyczką do portu microUSB
  • Dość biedny zestaw sprzedażowy
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.