Recenzja DeLonghi ECAM 650.55.MS PrimaDonna Elite, ekspres do kawy sterowany z iPhone’a i iPada

Recenzja DeLonghi ECAM 650.55.MS PrimaDonna Elite, ekspres do kawy sterowany z iPhone’a i iPada

Recenzja DeLonghi ECAM 650.55.MS PrimaDonna Elite, ekspres do kawy sterowany z iPhone’a i iPada

0

Nasze smartfony potrafią dziś robić niesamowite rzeczy. Robią lepsze zdjęcia niż niejeden kompaktowy aparat fotograficzny, pozwalają korzystać z internetu, często szybciej niż z tego stacjonarnego w domu, a na dodatek możemy zarządzać przy jego użyciu innymi urządzeniami. Jakimi? Na przykład ekspresem do kawy.

Kawa. Nieodłączony element poranka niemal każdego z nas. W moim otoczeniu na ludzi nie pijących kawy patrzy się jeszcze dziwniej niż na tych, którzy nie piją alkoholu. Jedni wolą kawę białą jak fantazyjne latte. Inni, tak jak, ja piją czarną.

Dla mnie kawa musi być mocna, czarna i bez żadnych dodatków. Jestem fanem mocnego espresso, najlepiej podwójnego choć czasem mam też ochotę na duży kubek delikatnego longa. Moje uwielbienie do kawy przejawiło się w uwielbieniu do gadżetów za sprawą ekspresu do kawy marki DeLongi PrimaDonna Elite ECAM 650.55.MS, który parzy kawę na różne sposoby, a przy tym pozwala przygotować ulubiony aromatyczny napój na ekranie smartfonu.

 

Pierwsze wrażenie

Nie jest to najdroższy model z oferty DeLonghi oznaczony jako 650.75.MS posiadający dotykowy ekran oraz funkcję przygotowania czekolady. Jednak niewiele mu ustępując funkcjonalnie (właśnie tych wyżej wymienionych funkcji testowany model nie posiada), również jest urządzeniem dość drogim, kosztującym w okolicach 5 tysięcy złotych.

Oczywiście wysoka cena zakupu nie zawsze oznacza, że tani ekspres będzie robił gorszą kawę od drogiego. Jest na rynku wiele dobrych urządzeń doskonale przygotowujących kawę o połowę tańszych od tego. Może nie tak zaawansowanych technologicznie, bez tych wszystkich wodotrysków, jak sterowanie z tabletu. Jednak kawę zrobią równie wyśmienitą. Odsyłam do wartościowego zestawienia tutaj.

Wysoka cena DeLonghi ECAM 650.55.M ma jednak odzwierciedlenie w jakości wykonania urządzenia. Zastosowano tutaj wysokiej jakości stal chirurgiczną oraz anodyzowane aluminium.

Mniej widoczne i reprezentatywne elementy wykonano z solidnego tworzywa sztucznego o satynowym wykończeniu, które kolorem nawiązuje do użytych metali. Urządzenie również posiada spory, dobrej jakości wyświetlacz prezentujący napoje możliwe do przyrządzenia oraz wyświetlający pozostałe funkcje, jednak samym ekspresem sterujemy za pomocą klawiszy dotykowych znajdujących się po obu stronach ekranu.

W zestawie znajdziemy wszystko co potrzebne do codziennego używania ekspresu. Poza podstawowymi elementami jak pojemnik na wodę (tu z biegiem czasu okazuje się, że dość małym jak na takiej gabaryty urządzenia) czy pojemnikiem na fusy, producent zadbał także o dyszę do spieniacza, która można zamienić na cały pojemnik na mleko.

Chcąc przygotować latte, musimy oczywiście napełnić pojemnik mlekiem. Tu duży plus za rozwiązanie, z którego skorzystano. Grube ścianki pojemnika dbają o to, aby mleko utrzymało swoją świeżość jak najdłużej, podczas gdy pojemnik jest wpięty do ekspresu.

Jednak, gdy nie planujemy już dziś robić kawy, to nie musimy przelewać go z powrotem do kartonu czy butelki. Wypinamy cały pojemnik, który jest szczelnie zamknięty i tak chowamy do lodówki.

Największe wrażenie w ekspresie robi jego nowoczesny sposób sterowania. Dzięki temu, że urządzenie zostało wyposażone w łączność bluetooth, można z użyciem tabletu czy telefonu oraz zainstalowanej aplikacji nie tylko uruchomić wyłączony ekspres, ale także wybrać napój do przygotowania, a także dostosować go zgodnie z własnymi preferencjami.

Można dobrać moc kawy, pojemność, temperaturę. Dosłownie przygotować taką kawę, na jaką my albo nasi goście mają ochotę.

Oczywiście efekt pospadania gości z krzeseł, kiedy dając im tablet mają sobie na nim przygotować kawę, a ty tylko podstawiasz kolejne filiżanki gwarantowany! 😉

 

Przygotowanie kawy

Ten 15 barowy ekspres został wyposażony we wbudowany młynek do kawy ze stalowymi żarnami. Wśród fanów kawy wciąż trwa spór czy lepszy jest młynek ceramiczny czy stalowy.

Są dwie szkoły i każda uważa, że to jej rodzaj żaren jest najlepszy. Trzeba jednak zauważyć, że profesjonalne ekspresy kawiarniane zawsze są wyposażane w stalowe żarna, które gwarantują nie tylko ogromną solidność i trwałość w stosunku do ceramicznych (te zużywają się dość szybko), to dodatkowo zapewniają najbardziej optymalną temperaturę samych żaren podczas mielenia, bez jej nagłych skoków, co wpływa niekorzystnie na aromat zmielonych ziaren.

Pojemnik na nasiona kawy znajduje się w górnej części urządzenia pod elegancką pokrywą. Tutaj wsypujemy ziarna kawy, ale jeżeli mamy akurat już zmieloną kawę, również tutaj znajduje się specjalne miejsce do wsypania odmierzonej porcji do wykonania jednego napoju.

Ekspres jest bardzo czuły, jeżeli chodzi o ilość wsypanej kawy już zmielonej, dlatego najlepiej odmierzać ilość zmielonej kawy za pomocą dołączonej do ekspresu łyżeczki.

W przypadku ziaren ekspres sam pobiera taką porcję z pojemnika z ziarnami, jakiej potrzebuje do przygotowania wybranego napoju.

W przypadku ziaren kawy, mamy możliwość zmiany grubości mielenia w aż 13 stopniowej skali mielenia kawy. Oczywiście to jaką grubość kawy wybrać zależy od wielu czynników – rodzaju przygotowywanego napoju, rodzaju kawy, aromatu jaki chcemy uzyskać.

O tym jednak więcej należy poczytać na wyspecjalizowanych kawowych portalach. Sam osobiście mielę kawę bardzo drobno, a kupuję najczęściej kawę Korona z lokalnej Szczecińskiej palarni, która smakowo jest bardzo uniwersalna i nadaje się dobrze i do aromatycznego espresso i do przygotowania tradycyjnej kawy.

Po przygotowaniu napoju fusy są wyrzucane do pojemnika zainstalowanego tuż pod podwójną dyszą, pozwalająca przygotować dwa espresso lub jedną tradycyjną kawę. Pojemnik jest dość spory, jednak należy go czyścić bardzo często, gdyż naturalna kawa po przyrządzeniu bardzo szybko się psuje. Kiedyś przed wyjazdem na weekend zapomnieliśmy opróżnić pojemnika o po powrocie czekał na nas grzybowy akcent z fusów. Nie polecam 😉

 

Czy ekspres ten ma jakieś wady? 

Jeżeli jego cena jest dla Was akceptowalna, to pozostałe wady w zasadzie bledną. Co prawda można się przyczepić, że pojemnik na wodę o pojemności 2 litrów mógłby być większy, ale z drugiej strony system jego wypinania w celu napełnienia jest tak prosty i intuicyjny, że konieczność jego napełnienia nie będzie dla nikogo problemem. Bardziej irytujący jest system powiadamiania o zbyt małej ilości wody w zbiorniku, który informuje nas o tym bardzo często już w trakcie przygotowywania napoju.

Niestety ekspres ma spore problemy z tym, aby odpowiednio wcześnie przypomnieć nam o tym, że do przygotowywanego napoju potrzebne będzie więcej wody niż jest w pojemniku. Wielokrotnie zapominając spojrzeć z boku na miarkę, ile wody mi zostało (a widać dość słabo), uruchamiałem przygotowanie kawy, młynek mielił ziarna, rozpoczynał parzenie po czym w połowie przestawał informując mnie o tym, że wody jest za mało.

 

Gorsze ekspresy pozwalają co prawda na dolanie wody i dokończenie parzenia. Włoski producent dbając o jakość przygotowywanych napojów przez swoje urządzenia już jednak na coś takiego nie pozwala. W końcu rozmoczone fusy, które już trochę przestygną w czasie, gdy będziemy dolewać wodę do pojemnika, gdy zostaną znów zalane wrzątkiem nie pozwolą przygotować najlepszej jakości napoju. Na to DeLongi nie mogło sobie pozwolić. Jednak z tego powodu na wpół przygotowaną kawę trzeba w takim wypadku wylać i zmielić nową porcję ziaren…

Podsumowując

To nie pierwszy ekspres do kawy sterowany ze smartfonu, który miałem okazję testować. Recenzję pozostałych znajdziecie w archiwum. Jest to jednak ekspres, który najbardziej odpowiadał moim potrzebom. Choć ciężko było przełknąć jego cenę, to w porównaniu do modelu z dotykowym ekranem, który kosztuje prawie 2 tysiące złotych więcej (swoją drogą tutaj jest wartościowy test tańszych ekspresów, dowiecie się z niego jaki ekspres kupić do 3000 złotych) i tak wydaje się być niemal okazją. Nie będę jednak udawał, że z funkcji sterowania ze smartfona korzystam codziennie i uważam ją za niezbędna. To oczywiście fajny gadżet, który pozwoli spełnić próżne potrzeby każdego lubiącego takie wodotryski w urządzeniach codziennego użytku, ale nie, nie jest niezbędna.Może, gdyby dało się przygotować kawę tuż po przebudzeniu całkowicie z automatu, to rzeczywiście korzystałbym z tego każdego dnia. Należy jednak wiedzieć, że przy uruchomieniu ekspresu ten rozpoczyna krótki proces czyszczenia dysz lejąc wodę, która nawet jeżeli przygotowalibyśmy sobie wcześniej filiżankę, do której miałaby być zrobiona „automatyczna poranna kawa”, to byłaby ona zmieszana z brudami wypłukanymi przy uruchomieniowym płukaniem dysz. Do czego więc w ogóle wart użyć sterowania ze smartfonu?

Faktycznie, kiedy przychodzą goście można im podać tego tableta i mogą dopasować parametry napoju, a ty będziesz tylko wymieniał szklanki. Na ekranie telefonu czy iPada robi się to zdecydowanie wygodniej niż na ekranie ekspresu. Sam Bluetooth ekspresu jest bardzo dobry, jego zasięg jest wręcz wyśmienity, można spokojnie sterować ekspresem z innego, oddalonego pokoju i wszystko działa jak należy.

Możecie być jednak pewnie, że podobnie jak ja, gdy ustawicie sobie profil i zapiszecie go w pamięci ekspresu, to ulubioną kawę będziecie przygotowywać z jego użyciem, a nie aplikacji. Jednak ten ekspres warto kupić przede wszystkim z powodu tego jaką kawę robi, jak wygląda i z jakich materiałów jest wykonany. To one sprawiają, że uważam zakup tego urządzenie za jeden z najbardziej udanych zakupów jakie dokonałem w życiu.

Recenzja DeLonghi ECAM 650.55.MS PrimaDonna Elite, ekspres do kawy sterowany z iPhone’a i iPada

ZaletyWady

Zalety

  • Wysoka jakość wykonania
  • Wiele różnych napojów do przyrządzenia
  • Sterowanie z aplikacji na iOS i Android
  • Kawa z ziaren i mielona
  • W zestawie wszystko co potrzebne

Wady

  • Pojemnik na wodę mógłby być większy
  • Czujnik wody mógłby być bardziej precyzyjny
  • Cena mogłaby być atrakcyjniejsza
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.