Recenzja Brainwavz M1, bardzo dobrych słuchawek za mniej niż 150 złotych
Nie wiem jak wielu z Was słyszało o marce Brainwavz. Wiem natomiast, że już wkrótce będzie ona na ustach większości fanów dobrego brzmienia w rozsądnej cenie. Skąd? Ta recenzja Brainwavz M1 odpowie Wam na to pytanie.Patrząc po słuchawkach, które otrzymałem jestem spokojny o dobrą pozycję na rynku tej firmy w naszym kraju. W końcu nie łatwo w cenie 150zł kupić douszne słuchawki o tak uniwersalnym, a przy tym dobrym brzmieniu.
Jeżeli kupujesz słuchawki za niewiele ponad 100 złotych, raczej nie spodziewasz się fajerwerków. Jeżeli kupujesz dokanałowe słuchawki w tej cenie, do tego firmy, której większość Twoich znajomych, niezakręconych wokół gadżetów audio na pewno nie zna, możesz spodziewać się, że będziesz tego żałował. No… chyba, że będzie to Brainwavz M1. Zapowiada się nieźle, prawda?
No to zabieramy się do testów
Słuchawki do testów udostępnił nam sklep Audiomagic.pl. Przyznaję, że do produktów nieznanych mi marek podchodzę z dużą dozą nieufności. To oczywiście błąd. W końcu kiedyś każdy nie był znany, każdy zaczynał. Oczywistym jest, że firma, która próbuje zabłysnąć na tak konkurencyjnym rynku, jak rynek słuchawek, będzie naprawdę stawała na głowie, aby rozpowszechnić swoje produkty w jak najszerszym stopniu. Inaczej przepadnie zanim na dobre się rozpędzi. Brainwavz to marka, która nie tylko nie jest rozpoznawana w szerokim mainstreamie, ale na dodatek posiada w swojej ofercie produkty stosunkowo tanie. To jest wbrew powszechnej opinie, że przecież, aby coś było dobre, to musi być drogie.
Tu mamy paradoks, który widzimy od samego początku, kiedy otworzymy opakowanie. Słuchawki M1, choć to najprostsza i najtańsza wersja dokanałówek z rodziny M, jest sprzedawana w bardzo przyzwoitym zestawie. W przezroczystej wydmuszce znajdziemy ciekawie zapakowany zestaw w dobrej jakości etui zapinanym na zamek błyskawiczny. Z etui wystają tylko końcówki z przetwornikami. Reszta przewodu jest schowana wewnątrz. Prezentacja bomba.
Rozpinamy etui, wyciągamy zestaw i akcesoria, które dołączył producent. Nie ma tego zbyt wiele. Znajdziemy klips do przypięcia przewodu do ubrania, w sumie aż 7 kompletów gumowych wkładek o różnych rozmiarach (z tymi już na zestawie) oraz dodatkowe wkładki piankowe Comply S400. Wkładki możemy przechowywać w zapinanym etui, które posiada dwie kieszonki. Mądre i praktyczne rozwiązanie.















