Recenzja BOSE SLEEPBUDS – 1200 złotych za słuchawki, przez które nie posłuchasz własnej muzyki

Recenzja BOSE SLEEPBUDS – 1200 złotych za słuchawki, przez które nie posłuchasz własnej muzyki

Recenzja BOSE SLEEPBUDS – 1200 złotych za słuchawki, przez które nie posłuchasz własnej muzyki

0

Od przedstawicielstwa BOSE otrzymałem nowy produkt BOSE SLEEPBUDS. Natychmiast rozpakowałem przesyłkę i od pierwszego momentu byłem zachwycony najpiękniejszym etui na słuchawki jakie kiedykolwiek w życiu widziałem. Po jego otwarciu było jeszcze lepiej. Ulokowane w nim słuchawki prezentowały się idealnie. Piękne, lekkie, idealnie dopasowane do uszu. To był początek końca dla ich konkurencji – pomyślałem….

BOSE to dla mnie i zapewne wielu z Was amerykańska ikona nowoczesnych słuchawek z jednym z najlepszych systemów aktywnej redukcji szumów z zewnątrz. Wystarczy wymienić taki produkt jak QuietComfort i wszystkie jego generacje, których przegląd można na żywo dostrzec na każdym lotnisku, na którym podróżujący chcąc odciąć się od szumu odrzutowych silników, latają z nimi na głowie czy w uszach.

Recenzja BOSE QC35 II, nowa generacja słuchawek z serii QuietComfort

Nie wiem jak wy, ale jeżeli zdarza mi się nie móc w nocy zasnąć, wkładam do uszu moje ulubione słuchawki z ANC, uruchamiam TOK FM z powtórką audycji i po chwili słuchania o polityce śpię jak dziecko. Widać nie tylko ja zasypiam z słuchawkami w uszach, gdyż BOSE postanowiło stworzyć słuchawki specjalnie przeznaczone do zasypiania. Są nimi BOSE SLEEPBUDS.

Co w zestawie sprzedażowym

Jak wspomniałem głównym atutem zestawu jest dołączone do słuchawek etui. Wykonanie z aluminium, zostało wyposażone we wbudowany akumulator, który po odłożeniu bezprzewodowych słuchawek do jego wnętrza, doładowuje niewielkie akumulatorki słuchawek.

Rozwiązanie te nie jest czymś nowy. W takim sam sposób działają czy to Apple AirPods, Bang & Olufsen E8 czy testowane przez nas niedawno BOSE SoundSport Free Wireless. Etui schowane są za odsuwaną w górę klapką, niczym jak w kultowych telefonach Nokii z 15 lat temu. Jestem zakochany w tym etui i chciałbym takie mieć do słuchawek codziennych.

Poza etui znajdziemy dodatkowe zestawy dousznych wkładek. Słuchawki wkłada się dość głęboko w ucho. Ich konstrukcja ma pozwolić spać nawet na boku z słuchawką w uchu, bez tego nieprzyjemnego uczucia ucisku.

Dobranie odpowiedniej wkładki jest tu więcej kluczowe. Poza wkładami znajdziemy zasilacz sieciowy, z którego ładujemy wbudowaną w etui baterię.

Pierwsze wrażenie

Wiele już na jego temat napisałem we wstępie. Choć przyznaję, że skupiłem się głownie na etui. Porozmawiamy więc o słuchawkach. Te są mikroskopijne. Tak małych słuchawek – tu zaznaczmy – w pełni bezprzewodowych, chyba jeszcze na rynku nie było.

Przecież w tej obudowie wielkości ziarnka grochu musiał się zmieścić przetwornik bateria, antena i elektronika. Jak oni to zrobili?

Pierwsze rozczarowanie

Kiedy się okazało czym rzeczywiście są BOSE SLEEPBUDS, nadeszło pierwsze rozczarowanie, ale również pierwsze refleksje na temat samych problemów ze spaniem, sposobów ich rozwiązywania oraz zasad działania tych słuchawek. Skupmy się na tych ostatnich. Słuchawki – albo może lepiej nazywajmy je zatyczkami – są rzeczywiście bezprzewodowe, a ich wbudowany akumulator umożliwia ich ciągłą pracę przez 16 godzin. Moje znacznie większe Bang & Olufsen E8 pozwalają na pracę na jednym ładowaniu przez 4 godziny. Tyle, że to są słuchawki, które bez przerwy transmitują dźwięk ze smartfona.

SLEEPBUDS są bezprzewodowe, ale komunikują się ze smartfonem wyłącznie w chwili używania dedykowanej im aplikacji. Transmisja dźwięków jest realizowane wyłącznie podczas wgrywania kolejnych utworów do odtwarzania.

Pliki dźwiękowe, które odtwarzamy w sleepbuds są zapisywane w pamięci słuchawki i możemy je z niej odtwarzać, bez konieczności uruchomionego telefonu z bluetooth. To brak ciągłej transmisji bezprzewodowej pozwala słuchawkom z tak małym akumulatorem zasilać je przez 16 godzin. To jednak nie wszystko. SLEEPBUDS odtwarza dźwięki, jednak nie odtwarza naszych utworów muzycznych. Nie posłuchamy na nich playlist ze Spotify ani radia internetowego. Jedyne co za ich pomocą posłuchamy, to szumiący wiatr, opady deszczy, wentylator czy silnika samolotu. Tak, producent uznał, że niektórzy lubią zasypiać przy dźwięku silnika odrzutowego…

Do wybory mamy kilka różnych dźwięków, które odtwarzane są w słuchawkach. Można je pobierać i wgrywać na słuchawki za pomocą aplikacji BOSE.

Jak to gra? 

Tym razem nie będzie tu o jakości dźwięku, bo nie o to w tym zestawie chodzi. BOSE SLEEPBUDS nie są słuchawkami, a jedynie nowoczesnymi zatyczkami do uszu odtwarzającymi dźwięk. Nie powiem, pisząc ten tekst słucham sobie właśnie szumu morskich fal i powoli moje powieki stają się co raz cięższe. To nawet miłe i relaksujące uczcie. Chociaż popijam kawę, już dwa razy ziewnąłem. Wolałbym jednak posłuchać jakichś ulubionych utworów, tym bardziej, że moje uszy w ogóle nie czują, że siedzą w nich jakieś ciała obce. Niestety nie mogę. 🙁

Zakładając jednak, że nie jestem rozczarowany brakiem funkcjonalności słuchawek w SLEEPBUDS i zacznę je oceniać jako te nowoczesne wkładki do uszu, trzeba przyznać, że są one niesamowicie wygodne. Bez problemu można spać z nimi w uszach na boku i w ogóle w tym nie przeszkadzają.

Czy zatyczki do uszu BOSE spełniają swoją rolę? 

Nie mam problemów z zasypianiem. Chyba, że tak jak teraz po upalnym dniu, w nocy wciąż jest strasznie gorąco, a mój brak klimatyzacji w domu i niewielka sypialnia z oknami połaciowymi sprawia, że muszę się przenieść na kanapę do salonu, gdzie jest choć trochę lepiej. W zasadzie dobrze się złożyło, gdyż mogłem przetestować bardzo dokładnie i wnikliwie zatyczki do spania, które mają realnie wpłynąć na szybkość zasypiania i jakość snu. Problem w tym, że mój salon jest połączony z otwarta kuchnią, a w niej stoi lodówka. Lodówka załącza się co jakiś czas i słychać jak jej agregat pracuje. Kiedy do tego dodamy duchotę i temperaturę, problem z zaśnięciem mamy gwarantowany.

Producent zapewnia, że mimo braku aktywnej redukcji szumów z zewnątrz, zestaw bardzo dobrze maskuje dźwięki otoczenia, a kiedy dodamy do tego odpowiednio przygotowane utwory, nic generującego w nocy dźwięk nie powinno nam przeszkadzać.

Niestety, test zweryfikował te zapewnienia i obnażył słabość tego rozwiązania. Podczas próby zaśnięcia przy wspomnianej lodówce, wcale nie słyszałem mniej załączającego się agregatu. I choć do moich uszu docierał dźwięk fal, odrzutowego silnika i wielu innych dźwięków, w których przebierałem chcąc wybrać najlepszy, pozwalający mi usnąć, lodówka i tak brzęczała mi w uszach, przebijając się przez te niesamowicie wygodne i doskonale dopasowane wkładki.

Pisząc te zdanie, słyszę pracujący w pobliżu wentylator, który w marny, ale jednak jakiś sposób stara się mi ulżyć w obecnym 28 stopniowym upale. Poza nim, słyszę każdy stukot mojej przewodowej klawiatury Apple, a nawet stukające głowice dysków w serwerze NAS, pracujący gdzieś tam pod biurkiem. Test maskowania dźwięków z zewnątrz jak dla mnie oblany po całości.

Podsumowanie

Za te zatyczki do uszu musimy zapłacić 1199 złotych. BOSE zapewnia, że każdy, kto je kupi i komu się nie spodobają, będzie je mógł zwrócić w ciągu 30 dni od zakupu. Taki okres próbny bez ryzyka przy bardzo drogim urządzeniu jak na zatyczki do uszu, to bardzo uczciwa i trzeba przyznać odważna decyzją producenta.

Ja, choć zakochany w wyglądzie i wygodzie tego zestawu od momentu rozpakowania, podczas użytkowania czuję się dość rozczarowany. Tylko nie wiem czym bardziej – tym, że mogły to być idealne słuchawki, których poszukuję od dawna, czy tym, że akceptując, iż są to tylko zatyczki do uszu, to spełniają swoją rolę przeciętnie. Aha, dodam, że podczas tej upalnej nocy z brzęczącą lodówką w tle zasnąłem dopiero, gdy zatyczki wyjąłem z uszu, schowałem do etui i po prostu spróbowałem zasnąć… Sorry BOSE, tym razem nie jestem zachwycony, jak zawsze.

Recenzja BOSE SLEEPBUDS – 1200 złotych za słuchawki, przez które nie posłuchasz własnej muzyki

Zalety Wady

Zalety

  • Świene etui w zestawie
  • 16h pracy na jednym pełnym ładowaniu
  • Niezwykle wygodne i lekkie
  • Można z nimi spać na boku

Wady

  • Cena
  • Ograniczona lista dźwięków
  • Dość przeciętnie tłumią dźwięki z zewnątrz
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.