
Recenzja Apple iPhone 5S – Trudno poprawić najlepiej sprzedającego się iPhone’a w historii.
Trudno poprawić najlepiej sprzedającego się iPhone’a w historii. Oj trudno. Widać to już po pierwszych kilku dniach pracy z nowym telefonem Apple. Jak to w przypadku odświeżanych modeli iPhone’a z „S” w nazwie bywało wcześniej, zmiany są czysto kosmetyczne i raczej niewidoczne na pierwszy rzut oka. Problem w tym, że poprzedni model jabłkowego telefonu był już na tyle wydajny i dobry, że jakakolwiek zmiana podzespołów urządzenia wpływająca na jego wydajność, dla zwykłego śmiertelnika jest w zasadzie niezauważalna. Ba! Uważam, że gdyby Apple nie dodało takiego „ficzera”, jak czytnik linii papilarnych czy nowy złoty kolor obudowy, to firmie naprawdę trudno byłoby obronić ten produkt przed sprzedażową klęską. A tak mamy kolejny rekord – 9 milionów sprzedanych 5S?ów w pierwszy premierowy weekend.

Zmian jest zaskakująco dużo?
?choć w pierwszej chwili są trudno zauważalne. Szczególnie dla kogoś kto śledzi produkt o nazwie iPhone od początku, korzystając na co dzień po kolei z każdej generacji. Przesiadka z czwartej odsłony na 5S mogłaby przynieść spore pozytywne zaskoczenie. Migracja z iPhone’a 5 na 5S to jednak bardziej na siłę wyszukiwanie różnic i ulepszeń, niż faktyczna zmiana na lepsze. I nie pomaga tu fakt, że telefon wyposażono w 64 bitowy procesor A7 stworzony na bazie ARM Cortex v8, który według Apple jest dwukrotnie szybszy od poprzednika. Tego po prostu z codziennym użytkowaniu nie widać. Aplikacji 64 bitowych w App Sklepie jest jak na lekarstwo. Na dniach ma się pojawić kolejna wersja ?wypasionej? graficznie gry Infinity Blades, dostępnej jedynie na najnowszym iPhonie (i zapewne iPadzie Air/Mini 2). Gra ma wycisnąć siódme poty z procesora i układu graficznego, który również jest nowy, szybszy, wydajniejszy i wspiera OpenGL ES 3.0. W codziennej pracy owej miażdżącej wydajność względem poprzednika nie czuć, chyba że zwracamy uwagę na takie szczegóły jak uruchamianie aplikacji aparatu o pół milisekundy szybciej. Nowością jest podwójna dioda doświetlająca fotografowany obiekt, czytnik linii papilarnych? Ale od początku.
Co w pudełku?
W pudełku nie znajdziemy nic ponadto co można było znaleźć w poprzedniej generacji. Zapakowane w plastikowe pudełko słuchawki Ear Pods, kabel USB w standardzie Lightening i zasilacz sieciowy z wyjściem USB. Jest także szpilka ułatwiająca wysunięcie szuflady na kartę SIM w standardzie Nano SIM (tym najmniej popularnym, stosowanym do tej pory jedynie w iPhonie 5) i skromna instrukcja startowa.

W pudełku nie mogło zabraknąć głównego gwoździa programu – nowego iPhone’a. Ten dostępny jest w dwóch nowych kolorach i jednym starym. Nowy kolor to gwieździsta szarość, która zastąpiła drapiący się od samego patrzenia na jego obudowę kolor czarny. Srebrno-biały pozostał bez zmian. Dodatkowo Apple zaoferowało nowy złoty kolor w połączeniu z białymi elementami szklanymi. Ten właśnie próbowałem kupić. Choć może wydawać się pretensjonalny, mało męski i targetowany do wąskiej grupy odbiorców wielbiących złote zęby, tombak i grube pozłacane łańcuchy, to wydawał mi się po prostu inny, zupełnie nowy, dzięki czemu mógłbym faktycznie odczuć zmianę telefonu – do tej pory moje kieszenie wypełniały dwie dostępne na rynku wersje kolorystyczne iPhone’a 5.
Złotego kupić się nie udało. Całą partię podobno wykupili rosyjscy oligarchowie i romscy fanboje, a nie chciałem się zgodzić na złodziejski kontrakt, jaki oferowali nasi operatorzy w dniu premiery. Kupiłem więc telefon z wolnej sprzedaży w największej wersji pamięciowej 64 gigabajty. Prócz tej wersji pamięciowej, podobnie jak wcześniej Apple oferuję także wersję 16 i 32 gigabajtową, co szczególnie w przypadku najmniejszej wywołało we mnie podczas prezentacji małe zdziwienie. Liczyłem raczej na zestawienie 32, 64 i 128 gigabajtów.
Ceny za telefon zaczynają się od 2949 złotych z oficjalnej dystrybucji. Również operator Play sprzedaje telefony w tej cenie poza ofertą abonamentową. Jednak nie są one objęte gwarancją Apple, a w razie usterki naprawą zajmuje się znane duże centrum serwisowe z Warszawy, o którym opinie są bardzo skrajne. Dodatkowo urządzenia posiadają ?wartość dodaną? w formie kagańca zmuszającego nas do korzystania z oferty Play lub przejścia procedury jego zdjęcia (archaiczna blokada SIMLOCK).
Ta budowa jeszcze mi nie zbrzydła!
Autentycznie trzymając iPhone’a 5 generacji w ręce cały czas potrafię doceniać jego nowoczesną bryłę, wzornictwo, poręczność i zastosowane do jego budowy materiały. Choć design tego telefonu ma już ponad rok, co w przypadku elektroniki użytkowej to więcej niż milenium, w dalszym ciągu porównując go z innymi topowymi urządzeniami dostępnymi u konkurencji, nie uważam, że wygląda nieatrakcyjne czy mało nowocześnie.

iPhone 5S nie jest wolny od wad. Co gorsza wiele z nich producent powielił z poprzedniej generacji. Obudowa wykonana jest z aluminium co oczywiście wygląda świetnie, ale tylko przez kilka pierwszych tygodni lub.. do pierwszego upadku. Jeszcze o ile iPhone 4S mający aluminiową jedynie ramkę wkoło telefonu upadł, to raczej na jego metalowym elemencie nie robiło to większego wrażenia, chyba że upadek był mocny i o bardzo niesprzyjające podłoże.

Dobrze pamiętam gdy kupiony w ubiegłym roku we francuskim Apple Store zaraz po premierze czarny iPhone 5 wypadł mi z kieszeni bluzy podczas wysiadania z samochodu i upadł na betonowe kafle. Było to 3 dni po zakupie. Obudowa pogięła się jakby była z plasteliny, odkształciła tak, że górna krawędź ekranu LCD wyszła poza nią, a krawędź aluminiowej powłoki wygięła ku wnętrzu.

Jedyne czego Apple się nauczyło to, to że pomalować ?amelinium? jest trudno, szczególnie czarną farbką. Zapewne stąd decyzja o rezygnacji w przypadku 5S z czarnego modelu i zastąpienie go gwieździstą szarością. Ta z początku kompletnie mi się nie podobała, szczególnie po obejrzeniu renderowanych zdjęcięć na stronach producenta. W rzeczywistości kolorystyka nocnego gwieździstego nieba bardzo przypadła mi do gustu i co ważne, pomimo 2 tygodni użytkowania słuchawki, nie zauważyłem problemu z łuszczącą się farbą.

Poza kolorystyką zewnętrznie bardzo trudno o dostrzegalne zmiany we wzornictwie telefonu. Jest tych samych rozmiarów i tej samej masy. Wszystkie klawisze ma w tym samym miejscu. Jedynie klawisz Home z plastikowego przycisku przeistoczył się w szklany, kryjący czytnik linii papilarnych.

Większą powierzchnię zajmuje dioda doświetlająca LED, która teraz składa się z dwóch o różnych barwach, co ma wpłynąć na jakość fotografii wykonywanych w kiepskim oświetleniu. Są to jednak na tyle subtelne różnice, że niezaznajomiony z tematem człowiek na pierwszy rzut oka ich nie zauważy.
Ekran bez zmian
Pomimo podobno potwierdzonych plotek i przecieków, 5S nie otrzymał ekranu IGZO, który miał być lepszy i bardziej energooszczędny. Ekran zamontowany w telefonie, choć ma zupełnie inne złącze od swojego starszego brata, jest zupełnie taki sam. Wykonany w technologii LCD, nazwany przez Apple Retiną pozwala na wyświetlanie obrazu w rozdzielczości 640 x 1136 pikseli przy przekątnej 4 cali. Jak łatwo policzyć daje to wynik 326 pikseli na cal.

W praktyce oznacza to, że ludzkie oko w zasadzie nie jest w stanie dostrzec pojedynczego piksela, a obraz jest jednolity i ostry jak żyleta. Dotyk telefonu doskonale interpretuje każde muśnięcie po jego szklanej powierzchni. Jak w przypadku poprzedniego modelu, w 5S także zastosowano technologię integrującą warstwę dotykową w ekranie LCD, a nie w szklanej szybce, co pozwoliło na spore odchudzenie urządzenia względem generacji czwartej, gdzie dotyk był integralną częścią szklanej szybki.
Specyfikacja iPhone 5S bez zastrzeżeń
Nie widziałem jeszcze w sieci co w przypadku najnowszego jabłkowego telefonu miałaby oznaczać litera S w nazwie. Przypomnijmy, że w 3GS miało to być Speed. W iPhone 4S był to podobno hołd dla samego Steva Jobsa. A w iPhone 5S? Trudno powiedzieć, choć nie można odmówić urządzeniu ani szybkości, ani maczanych przy projektowaniu palców Jobsa. Telefon jest pioruńsko szybki, wydajny i działa zupełnie bez zarzutu, zgrzytu i czkawki. Zapewnia nam to wspomniany procesor A7, który jest taktowany zegarem.. no właśnie dane są sprzeczne, a Apple w tej kwestii nabrało wodę w usta. Wiele źródeł podaje, że procesor taktowany jest zegarem 1,3 GHz. Inne, że 1,5 GHz. Jednak nienależny zapominać o tym co składa się na procesor A7. Sercem jest tu procesor dwurdzeniowy ARM v8 64bit (Cyclone), którego specyfikacja mówi o taktowaniu właśnie zegarem 1,3 GHz. Procesor produkuje główny konkurent Apple – firma Samsung korzystająca z 28-nanometrowego procesu High-K Metal Gate (HKMG). Układ graficzny, który jest integralną częścią procesora to czterordzeniowy PowerVR (Series 6) G6430 wspierający OpenGL 3.0, DirectX 10 and OpenCL 1.x. Ponadto warto też dodać, że w przypadku iPhone’a 5S mamy do czynienia z taką samą ilością pamięci operacyjnej (1024 Mb), lecz w nowszym wydaniu – LPDDR3

Nowością jest dodatkowy procesor wspierający M7, którego rolą jest ciągła analiza ruchu poprzez czujniki – żyroskop, akcelerometr i cyfrowy kompas. Dzięki dodaniu tego układu, udało się znacząco odciążyć główną jednostkę obliczeniową, a przy tym zapewnić nową jakość w kwestii wsparcia dla wszelkiego rodzaju aplikacji, usług i urządzeń do LifeLoggingu.
System operacyjny mocno kontrowersyjny
Osobiście jestem zwolennikiem zmian wprowadzonych w najnowszej odsłonie systemu mobilnego od Apple. Choć początkowo drażniła mnie żarówiasta kolorystyka niektórych ikon, płaski styl layoutu, cienka czcionka i zbyt dużo jasnych ekranów, to z biegiem czasu mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że była to zmiana na lepsze. Interfejs jest znacznie nowocześniejszy, czytelny i intuicyjny.

Oczywiście można by jeszcze dopracować drobne smaczki związane z małymi ikonami, ale uważam, że to czego dokonał Ive to krok na przód. Nie chce w tej recenzji rozpisywać się na temat samego systemu iOS, ponieważ o nim mogliście bardzo dużo przeczytać w jednym z ostatnich magazynów Mobility.
Łączność bez kompromisów (prawie)
Na rynku dostępnych jest pięć modeli iPhone’a 5S (A1533 GSM, A1533 CDMA, A1453, A1457 i A1530). Różnią się współpracą z różnymi technologiami komórkowej łączności bezprzewodowej. Najbardziej uniwersalną wersją jest model A1453, który wspiera wszystkie technologię i największą ilość pasm. W Niemczech skąd pochodzi mój telefon udało mi się kupić model A1457. Pozwala on na pracę w sieciach UMTS, GSM i LTE. Nie wspiera natomiast żadnej odmiany CDMA. Wspomniane LTE w Polsce również nie działa, ale nie z powodu niewspieranej częstotliwości, a raczej dlatego, że żaden z operatorów mających oficjalną dystrybucję telefonów Apple jeszcze oficjalnie z LTE nie wystartował. Gdy Orange, T-Mobile i Play w końcu uruchomią pełną wersję łączności LTE, zapewne Apple udostępni usługę LTE w nowych iPhone’ach także polskim użytkownikom.

Przez sieć komórkową skorzystamy nie tylko z ultra szybkiego Internetu mobilnego w technologii LTE, ale także z HSPA+ czy DC-HSPA. Z sieci możemy korzystać również poprzez bezprzewodowy moduł WiFi 802.11a/b/g/n (802.11n w zakresach 2,4 GHz i 5 GHz).

Do komunikacji między akcesoriami możemy użyć Bluetootha w energooszczędnej wersji 4.0, co pozwala na skorzystanie między innymi z inteligentnych zegarków. Komunikacja w tej wersji pobiera znacząco mniej prądu. Niestety w dalszym ciągu nie wspiera kodowania apt-x. Widać kalifornijski gigant w ten sposób przekonuje do swojej wizji bezprzewodowego przesyłania muzyki poprzez AirPlay angażujący do komunikacji moduł WiFi.

Prowadzenie rozmów głosowych jest na bardzo wysokim poziomie. Rozmówca słyszany jest bardzo dobrze, wyraźnie i głośno. Nasz głos dzięki zastosowaniu mikrofonów cyfrowych, a nie analogowych również jest dobrze transmitowany. Rozmawiać możemy także bezpłatnie przez usługę FaceTime. Od niedawna dostępna jest nie tylko wideo komunikacja w tej technologii, ale także rozmowy głosowe. Warunek? Nasz rozmówca musi posiadać kompatybilne urządzenie Apple z odpowiednią wersja oprogramowania.
Aparat fotograficzny
iPhone jest najbardziej popularnym aparatem fotograficznym na świecie, z którego zdjęcia trafiają do portali społecznościowych. Wcale nie dlatego, że jest to najlepszy aparat w telefonie, bo konkurencja może się poszczycić znacznie lepszymi. W nowej generacji telefonu Apple nie otrzymaliśmy aparatu z większą rozdzielczością, gdzie na rynku 12 Mpix w topowych modelach to już powoli standard, a są i takie co mają sporo więcej (Xperia Z1 czy Lumia 1020).

Apple oddało użytkownikom do dyspozycji aparat 8 megapikseli, czyli taki jak w poprzedniej generacji, jednak powierzchnia matrycy została zwiększona, dzięki czemu każdy poszczególny piksel jest większy. To przekłada się w praktyce na zdjećia lepszej jakości, mogące się poszczycić większą szczegółowością względem tych wykonanych aparatem poprzedniej generacji. Także optyka aparatu zyskała nieco jaśniejsze szkło. Ogólnie wszystkie zmiany są na plus. W wykonanych fotografiach faktycznie widać, że wprowadzone zmiany mają faktyczny wpływ na to jak wyglądają fotografie.
Telefon pozwala na tworzenie zdjęć o stosunku boków 4 : 3, 1 : 1 oraz zdjęć panoramicznych, które mogą mieć wielkość nawet 28 pikseli. Co ciekawe mam wrażenie, że iPhone 5 jakoś lepiej sobie radził w poprawnością wykonywania zdjęć panoramicznych. Nowością w aplikacji do fotografowania prócz wspomnianych trybów są filtry. Do wyboru jest 8 modyfikowanych.
Nagrywanie wideo
Filmy możemy nagrywać w rozdzielczości Full HD 1080p. Nowością zarezerwowaną dla najnowszego modelu iPhone’a jest tryb WOLNO, który pozwala na nagrywanie wideo w rozdzielczości HD 720p 120 klatek na sekundę z efektem slow-motion. Wygląda to naprawdę ciekawie, szczególnie gdy nagrywamy obiekt w ruchu.
Touch ID w iPhone 5S
Technologia biometryczna zastosowana w iPhonie 5S nie jest czymś innowacyjnym. Natomiast innowacyjne jest samo zaadaptowanie jej przez Apple do klawisza HOME. Nie ma nad czym dyskutować – to idealne miejsce do tego, aby taki sensor zamontować. Dzięki temu, że właśnie tam inżynierom udało się go umiejscowić, korzystanie z Touch ID jest naturalne i intuicyjne.

Telefon aktywuje czujnik linii papilarnych w momencie wybudzenia telefonu i dotknięcia palcem na pierścień ze stali nierdzewnej znajdujący się dookoła klawisza. Telefon pozwala na zapisanie maksymalnie pięciu skanów palca. Można zeskanować 5 palców. W praktyce jednak lepiej zeskanować 2-3 razy jeden, wtedy nie będziemy mieli problemów z odblokowaniem urządzenia.

Touch ID możemy póki co użyć do odblokowania telefonu zamiast ręcznego wpisywania hasła oraz do potwierdzania zakupów w sklepie AppStore. Apple przygotowało jednak API, które prędzej czy później będzie wykorzystywane przez developerów. Do czego? Zapewne dowiemy się wkrótce.
Bateria
Pojemność baterii telefonu została zwiększona nieznacznie. Jednak telefon w teorii i praktyce faktycznie działa nieco dłużej niż poprzedni model. Nie wiem jednak czy to faktycznie zasługa pojemności ogniwa czy raczej optymalizacji oprogramowania iOS 7. W każdym razie telefon na jednym pełnym ładowaniu przy uruchomionych 5 kontach mailowych, korzystaniu z Facebooka, Messenger?a, iMessage, www, smseach i normalnych rozmowach głosowych wytrzymał niewiele ponad 26 godzin. Do dobry wynik jak na iPhone’a. Średni jak na telefon tej klasy.
Podsumowanie
Nie żałuję, że zmieniłem swojego rocznego iPhone’a 5 na nowszy model, choć nie będę nikogo namawiał, że jest to konieczne. Apple rozumie, że większość kontraktów operatorskich, z którymi otrzymujemy telefon jest podpisywana na dwa lata. Niezależnie czy przesiadaliśmy się w ubiegłym roku z iPhone’a 4 na 5 czy teraz będziemy wymieniać swojego iPhone’a 4S na 5S, to różnica będzie dla nas kolosalna.
Znaczniej mniej usatysfakcjonowanie z zmiany będą użytkownicy, którzy wymieniają iPhone’a każdego roku. Nie ma co się czarować, dodanie czytnika linii papilarnych i tak mało zauważalnych zmian jak procesor czy większa matryca aparatu nie pozwoli nam odczuć kolosalnej zmiany na lepszej. iPhone 5S to bardzo dobry telefon. Tak dobry jak jego poprzednik.
Zalety iPhone 5S:
- – Brak choroby łuszczącego lakieru w modelu z ciemną kolorystyką
- – Czytnik linii papilarnych jest super
- – Zdjęcia faktycznie wychodzą ładniejsze, ale nie na tyle żeby dla tej zmiany było warto wymieniać telefon
- – Telefon jest przygotowany do działania z przyszłą generacją systemu i dedykowanych aplikacji dla architektury 64 bitowej
Wady iPhone 5S:
- – Zbył mało i zbyt subtelne zmiany względem poprzedniej generacji
- – Bateria to nadal pięta achillesowa iPhone’a
- – Problem z tworzeniem zdjęć panoramicznych
Zdjęcia wykonane telefonem iPhone 5S














