Recenzja ANKER PowerPort Atom PD – rozmiar nie ma znaczenia. Moc 30 Watów już tak.

Recenzja ANKER PowerPort Atom PD – rozmiar nie ma znaczenia. Moc 30 Watów już tak.

Recenzja ANKER PowerPort Atom PD – rozmiar nie ma znaczenia. Moc 30 Watów już tak.

0

ANKER PowerPort Atom PD, to bodaj najmniejszy zasilacz sieciowy o tak spektakularnej mocy, wynoszącej aż 30 W. To potężna moc, która pozwoli nie tylko błyskawicznie zapełnić baterię prądem (28% w 15 minut!), ale także z powodzeniem poradzi sobie z większymi urządzeniami niż smartfon. Choćby z tabletem czy nawet… komputerem.

Właściciele iPhone 11 Pro i jego większej wersji Max w odróżnieniu od zwykłej jedenastki otrzymali w zestawie 18 W zasilacz USB-C z technologią Power Delivery. Pozwala on naładować baterię do pełna niemal 2 razy szybciej, niż w przypadku ładowania iPhone XS za pomocą zasilacza z jego pudełka. Skok jest ogromny. Jednak Power Delivery ma znacznie więcej zalet niż tylko szybkość ładowania. To również uniwersalność.

Tym samym zasilaczem możemy ładować różne urządzenia. Może to być telefon, ale też komputer czy tablet. Bez obawy o to czy aby nie upieczemy delikatnej elektroniki czy bez potrzeby stracimy pół dnia na zapełnienie baterii. Inteligentny procesor dobierze odpowiednią moc dla podłączonego urządzenia, która szybko, ale przede wszystkim bezpiecznie doładuje akumulator.

Zestaw niewielki, jak sam zasilacz

W zestawie z zasilaczem Anker PowerPot PD nie znajdziemy nic poza samym urządzeniem i skromną instrukcją obsługi. Do skorzystania z niego potrzebujemy kompatybilnego kabla z USB-C, takiego jak chociażby ten oferowany wraz z iPhone 11 Pro lub innego kompatybilnego, za produkcję którego zabrało się wiele cenionych firm produkujących akcesoria.

Jeżeli posiadasz zwykłą jedenastkę, w Twoim pudełku znajdziesz standardowy kabel typu USB-A, dlatego też chcąc skorzystać z szybkiego ładowania, musisz kupić nie tylko ładowarkę (jej cena to 139 zł), jak właśnie ta testowana, ale również kompatybilny przewód (około 100 złotych). Tanio nie jest, ale szybko owszem będzie i dlatego nie ma co oszczędzać na zakupie dobrego zasilacza.

Uniwersalna i szybka

Ładowarka oferuje prace z maksymalną mocą 30 W, która pozwala zasilać także tablety i komputery. To zaskakuje, ponieważ jej gabaryty są niewielkie, nawet połowę mniejsze niż taki zasilacz od 12 calowego Macbooka czy nowego 13 calowego Air’a. Mimo to daje radę.

Jest to możliwe za sprawą wysokiej jakości komponentów, jak chociażby tranzystory z półprzewodnika GaN. Biorąc Ankera do ręki czuć, że jest ciężki i „zbity”. Jego obudowa jest bardzo solidna, wykonana z dobrej jakości masywnego tworzywa sztucznego. Dobrze spasowanego i wykończonego.

Czuć, że nie jest to byle taniocha, również, gdy montujemy wtyczkę przewodu w gnieździe czy samą ładowarkę w kontakcie.

Wspomniana inteligenta elektronika dba o to, aby nie uszkodzić podłączanego do niego urządzenia bateryjnego. Producent chwali się wielopoziomowym zabezpieczeniem.

Aż 10 funkcji bezpieczeństwa dba o to, aby nie doprowadzić do przeładowania, przegrzania czy zasilenia zbyt dużym natężeniem mogącym doprowadzić do spalenia sprzętu.

W przypadku, gdy podłączymy iPhone’a 11 Pro, z zasilacza uda się wykrzesać maksymalnie 18 W obsługiwanej mocy z tego zasilacza. Na więcej nie pozwala PMU telefonu. Przeprowadzone testy przez PhoneArena pokazują jak szybko można naładować 11p takim zasilaczem i wygląda to następująco:

  • 15 min. – naładowano 28% baterii
  • 30 min. – naładowano 55% baterii
  • 45 min. – naładowano 74% baterii
  • 60 min. – naładowano 85% baterii
  • 75 min. – naładowano 94% baterii
  • 90 min. – naładowano 98% baterii
  • 102 min. – naładowano 100% baterii

Warto zauważyć, że ponad połowę baterii naładujemy już po pierwszych 30 minutach. To niebywałe! Dla wielu z Was dociekliwych, dużym zaskoczeniem może być całkowity czas naładowania baterii do pełna, który trwa 102 minuty.

I choć jest to zdecydowanie krótszy czas niż przy iPhonie XS i jego pudełkowej ładowarce wynoszący aż 185 minut czy 209 minut dla XS Max, to wygląda mimo wszystko na długi, względem tego, jak szybko uzyskuje pierwszą połowę naładowania. Jak prześledzicie kolejne stopnie naładowania w czasie, to od razu widać, że naładowanie ostatnich 15% ze 100 % baterii, zajmuje aż 42 minuty. To niemal wielokrotnie dłużej niż naładowanie pierwszej połowy baterii. Skąd taka różnica?

Wszystko za sprawą optymalizacji ładowania, która ma za zadanie dbać o stan ogniwa i nie zarżnąć go zbyt szybko. Nie od dziś wiadomo, że ładowanie ogniw litowo-jonowych od 0 do 100%, tym bardziej dużym prądem jest dla tych ogniw katastrofalne. Dlatego też „ostatnia prosta” w naładowaniu baterii jest realizowana z niższą mocą, z myślą o ochronie ogniwa.

Podsumowując

Jeżeli masz iPhone’a 11 lub inny, ale nie starszy model niż iPhone 8, zakup zasilacza o takiej mocy powinien być dla Ciebie koniecznością, chyba, że lubisz czekać aż Twój telefon w końcu będzie gotowy do współpracy.

Natomiast mając iPhone’a 11 Pro czy 11 Pro Max i pudełkowy 18 W zasilacz, kupowanie ładowarki Anker będzie miało sens tylko jeżeli chcecie ładować inne urządzenia tym samym zasilaczem. W innym wypadku nie. Niewątpliwie niewielkie gabaryty (7.5 x 3.5 x 4.1 cm) i idąca w parze duża moc, to wielkie zalety tego produktu.

Specyfikacja:

Moc: 30W

Wymiary: 7,5 x 3,5 x 4,1 cm

Waga: 50 g

Wejście: 100 – 240V ~ 1.2A 50 – 60Hz

Wyjście: 5V ⎓ 3A/9V ⎓ 3A/15V ⎓ 2A/20V ⎓ 1.5A

Produkt do recenzji wypożyczyła firma CSI, będąca oficjalnym dystrybutorem produktów ANKER w Polsce.

Recenzja ANKER PowerPort Atom PD – rozmiar nie ma znaczenia. Moc 30 Watów już tak.

Zalety Wady

Zalety

  • Bardzo małe gabaryty
  • Duża moc 30 W
  • 10 poziomów bezpieczeństwa
  • Atrakcyjna cena

Wady

  • Brak przewodu w zestawie
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.