Recenzja AlfaWise True wireless – morze przepłynąłem, góry pokonałem, te słuchawki pokochałem!

Recenzja AlfaWise True wireless – morze przepłynąłem, góry pokonałem, te słuchawki pokochałem!

Recenzja AlfaWise True wireless – morze przepłynąłem, góry pokonałem, te słuchawki pokochałem!

0

Czyżby na rynku znalazły się w końcu słuchawki posiadające pełno zalet w niskiej cenie? W mojej ocenie tak i zapraszam was do ich recenzji. Panie i Panowie AlfaWise True Wireless, które do kupienia są za bezcen w sklepie internetowym GearBest. Niech Was nie zwiedzie mało znana firma, każdy zaczynał od początku, od zera do bohatera, lecz w tym przypadku oni już są dla mnie zwycięzcami!

Słuchawki bezprzewodowe typu pchełki stają się coraz większym fenomenem na rynku. Męczące, stale plączące się kable odchodzą do lamusa na rzecz rozwijającej się technologii. Oczywiście nie sama technologia sprawia, że wybór w pełni bezprzewodowych słuchawek staje się zdecydowanie bardziej realny. To rosnące zapotrzebowanie przez konsumentów sprawia, że coraz więcej producentów tych znanych i mniej popularnych stawia swoje pierwsze kroki w tym segmencie słuchawek.

 

Można powiedzieć, że jest to też spowodowany popularyzacją przez Apple swoich autorskich słuchawek dousznych pozbawionych jakichkolwiek przewodów, mowa oczywiście o AirPods, które na rynku są tak popularne jak kajzerki w piekarniach. Nawiązanie do pieczywa jest prawdą tylko w kwestii popularności, w innym przypadku problem i różnicę stanowi cena, która jest ogromną kwotą dla większości konsumentów. Zacząłem więc szukać czegoś co będzie zarówno w pełni bezprzewodowe oraz nie wyciśnie ostatnich groszy z mojego portfela.

 

Na moje szczęcie po kilku miesiącach poszukiwań odezwał się do mnie sklep GearBest – znany sklep internetowy, który zaproponował mi przetestowanie słuchawek. Ich nazwa dużo wam nie powie – AlfaWise True Wireless, po dostaniu ich w swoje ręce też nie wiedziałem o co biega i bałem się, że to co dostałem mnie zawiedzie i nie spełni oczekiwań jakie na nich opieram. Jakież było moje zdziwienie i uśmiech na twarzy gdy je rozpakowałem i uruchomiłem. Zacznijmy jednak od początku…

Zawartość opakowania

Słuchawki przychodzą do nas zapakowane w małe, estetyczne opakowanie, które zawiera jedynie obrazek z naszym produktem, nazwę modelu słuchawek, oraz wersję kolorystyczną jaką uprzednio wybraliśmy. Na dolnej części pudełka znajdziemy kilka informacji w tym wersję bluetooth, oraz pojemność baterii.

Wewnątrz kartonika ujrzymy nietuzinkowo umiejscowione dwie pchełki wraz ze stacją dokującą, która jest zarówno ładowarką dla słuchawek, oraz powerbankiem dla naszego smartfona o pojemności 2100 mAh, Tak dobrze widzicie, dostajemy oprócz słuchawek tak naprawdę dodatkowo poręcznego powerbanka, którym doładujemy np. nasz smartfon, aby służył dalej jako źródło dźwięku dla naszych słuchawek.

Oprócz tego co wymieniłem na spodzie opakowania umieszczony jest standardowo jak w przypadku większości urządzeń przewód micro USB, którym naładujemy stacje dokującą. Co z tym idzie także same słuchawki, które nie mają w sobie żadnego portu do podłączenia przewodu, także powerbank jest ich nieodłącznym elementem. To nie wszystko co dostaniemy wraz z zakupem słuchawek, nie zabrakło w zestawie stosownego pokrowca, etui na nasze grajki. To rzadko spotykane w tej klasie cenowej, więc jest to wielki plus i nic tylko bić brawo za podejście do klienta.

Parowanie i połączenie

Słuchawki pierwszy raz konfigurujemy poprzez przytrzymanie na jednej z nich guzika i połączenia ich z naszym smartfonem. Mnie na początku zmylił fakt, że uruchomiłem naraz obydwie słuchawki i zdziwił mnie fakt, że zarówno lewa i prawa słuchawka pojawiły się w sekcji bluetooth na smartfonie. Wystarczy jednak, że podłączymy obojętnie którą pchełkę to druga podłączy się automatycznie.

Przy kolejnych razach słuchawki uruchamiają się i łączą ze smartfonem po wyjęciu ich z powerbanka i tu warto podkreślić i podpisać się obiema rękami, że działa to wybitnie dobrze i za każdym razem słuchawki robiły za mnie wszystko automatycznie. Także jeśli chodzi o kwestię łączności i wygody parowania to jest pod tym względem nad wyraz dobrze.

Jakość wykonania

Słuchawki, które zostałyby u mnie na dłużej oprócz wymienionych wcześniej cech, które muszą mieć ważne, żeby nie psuły się od patrzenia i trzymania ich w ręce. AlfaWise spisali się na piątkę z plusem i głównym materiałem jaki zastosowali w swoich autorskich grajkach to aluminium i gumowany plastik zarówno jeśli chodzi o pchełki i samego powerbanka.

Jasne, ale czy nie odbyło się to na wadze? Właśnie najlepsze jest to, że nie. Słuchawki same w sobie są lekkie jak piórko i miewałem sytuacje, że podczas ich używania zapominałem, że miałem je w uszach co jest niespotykane w przypadku takich słuchawek bluetooth, które w końcu mają wbudowaną baterię, żeby działały bezprzewodowo.

Waga samego powerbanka lub inaczej mówiąc stacja dokująca dla pchełek jest anatomicznie równie niewielka mimo zastosowanej baterii i materiałów wykończeniowych. Na dolnej części znajdziemy odpowiednie porty do podłączenia przewodów, wraz z klawiszem uruchamiającym powerbank i czterema diodami led, które pokazują pozostały ładunek w stacji dokującej.

Jakość dźwięku

Teraz najważniejszy i najtrudniejszy do opisania element każdej recenzji słuchawek, czyli jakość dźwięku. Każdy ma inne preferencje jak ich wymarzone słuchawki powinny grać, Janusz powie że mają łupać jak głośniki w jego passacie, a Halina chce drugiej filharmonii zamkniętej w małej słuchaweczce. Prawda jest jedna, nigdy nie dogodzi się każdemu. Zawsze będą dwie strony medalu.

AlfaWise trafiła w moje gusta i dostarczyła mi wszystkiego co oczekiwałem. Dźwięk jest czysty i nieprzesterowany, nawet na wyższym poziomie głośności i ustawionym equalizerze podbijającym lekko basy i tony wysokie dźwięk jest krystaliczny. Co warte podkreślenia słuchawki spisują się genialnie w każdym gatunku muzycznym, kiedy trzeba dają pożądny bas, a kiedy liczymy na podkreślenie innych dźwięków to je dostajemy, po prostu. I to jest piękne, niczego mi w nich nie brakuje.

Jak słuchawki spisują się na codzień?

Pod względem wygody,  trzeba się przyzwyczaić do ich wkładania do ucha, ważne aby robić  to pod odpowiednim kątem, oraz wybrać odpowiednie gumki dołączone do zestawu, aby nic nie wypadało, ani nie uwierało. Po odpowiednim szkoleniu z wkładania (!) i doboru odpowiednich gumek (!) stajemy się mistrzami we własnym domu i zapewniam, że bez problemu będziemy czerpać przyjemność z użytkowania słuchawek.

Każdy dzień, każda podróż w tych słuchaweczkach sprawia, że muzyka ożywa na nowo, po prostu chce się ich używać, a to największy komplement jaki można powiedzieć i napisać po przetestowaniu przez mnie dziesiątek słuchawek, czasami kilkanaście razy droższych, które leżały i się kurzyły.

Kilka słów na zakończenie

Podsumowując, szczerze i bez bicia przyznaje, że słuchawki otrzymane od sklepu Gearbest są tym czego szukałem od miesięcy – są w pełni bezprzewodowe, dobrze wykonane, grają wybitnie i kosztują niewiele…około 120 zł, co jest kwotą wręcz śmieszną, bo to co dostajemy za tą cenę daje tylko do myślenia jak łatwo przepłacić i stracić pieniądze kupując kilkanaście razy droższe słuchawki od innych firm, w których płacimy za firmę.

Słuchawki AlfaWise są obecnie dostepne w cenie 99 złotych w GearBest

Recenzja AlfaWise True wireless – morze przepłynąłem, góry pokonałem, te słuchawki pokochałem!

ZaletyWady

Zalety

  • Bardzo dobre wykonanie i spasowanie
  • Wygoda użytkowania zarówno pod względem parowania z urządzeniem i podczas noszenia w uszach
  • Fantastyczna jakość dźwięku
  • Stacja dokująca dla słuchawek, która sprawia, że słuchawki nie walają się luzem po naszych kieszeniach i zapewnia pchełkom energię
  • Stacja dokująca, która służy jako powerbank np. dla naszego smartfona
  • Rewelacyjny stosunek ceny do jakości

Wady

  • W tej cenie absolutnie żadnych wad
Cezary Pagórek Miłośnik nowinek technologicznych i motoryzacji. Recenzent i dziennikarza technologiczny w serwisie Applemobile.pl