Home Artykuły Od milionera… Do zera? Czyli ocena iOS 13 po roku użytkowania Jailbreaka.
Od milionera… Do zera? Czyli ocena iOS 13 po roku użytkowania Jailbreaka.

Od milionera… Do zera? Czyli ocena iOS 13 po roku użytkowania Jailbreaka.

0

Czy jesteście ciekawi jak wygląda moja opinia na temat iOS 13, jeżeli przez ostatni rok korzystałem z urządzenia z Jailbreakiem? Jeżeli tak, to zapraszam Was do lektury – przygotujcie ciepłe picie i zaczynamy!

Przyznam się bez bicia – kochałem Jailbreaka. Świetnym jest przecież przebicie się przez bariery systemu i wprowadzenie do niego poprawek, których twórcy… Nie mogą dodać sami. Okej, potrafią to zrobić! Szkoda tylko, że tak głupie atrybuty jak rozmazanie tła dodają jako ekskluzywny element nowego smartfona. Przecież to mogłoby działać na każdym innym, który obsługuje tryb portretowy. Szkoda gadać – po takim wstępie nie oczekujcie, że moja opinia o iOS 13 będzie świetna. Pamiętajcie jednak, że będę w 100% szczery!

Dark mode, tryb ciemny

Jest to bardzo ciekawa opcja, którą Apple wprowadziło na rynek jako jedna z ostatnich firm. Przyznam jednak, że wszystko jest dobrze dopracowane i działa świetnie. Szkoda tylko, że jako użytkownik Jailbreaka korzystałem z niego już od roku. Nie żartuję. Nie musiałem za niego nawet płacić. Drogie Apple… Serio? Podoba mi się jednak kwestia tapet (przyciemniania ich, gdy tryb ciemny jest włączony i odwrotnie), a także umieszczenie przycisku w miejscu, gdzie zmieniamy jasność.

Muzyka

Tutaj Apple należy się mega plus. Słowa wyświetlane na żywo to świetna sprawa, tym bardziej wtedy, gdy chcemy nauczyć się konkretnej piosenki na pamięć lub po prostu chcemy pośpiewać z przyjaciółmi. Wygląd samej aplikacji jest spójny i nie budzi żadnych zastrzeżeń – zawsze zresztą byłem fanem Apple Music. Brakuje mi tylko urozmaiconego wyglądu dzięki wtyczce x, którą opisałem zresztą w tym odcinku „wtyczki tygodnia”.

Przypomnienia

Powiem szczerze, że widok przypomnień na początku mnie przeraził. Aplikacja pierwotnie była bardzo prosta, a w iOS 13 wyglada totalnie inaczej. Po kilku dniach jednak stwierdzam, że jest niezwykle przyjemna i łatwa w obsłudze, a żadna wtyczka nie umilkła mi korzystania z tej apki tak, jak aktualizacja systemu.

Zdjęcia, tryb edycji

Apple, co my Wam zrobiliśmy? Te duże kafelki wyglądają okropnie. Zamiast podglądu na mnóstwo zdjęć, widzę zaledwie kilka. Moje wtyczki, które sprawiały, że klasyfikowanie albumów było jeszcze prostsze, w tym momencie płaczą w kącie. Serio. Tryb edycji – moje pierwsze wrażenie było bardzo negatywne. Przemieszczono wszystko – moim zdaniem ta zmiana nie była potrzebna, jednak i tak nie jest zła – wręcz przeciwnie. Opcji jest teraz wiele, a każda z nich ciekawie rozbudowana. Szczególnie podoba mi się opcja edycji wideo, czego brakowało we wcześniejszych aktualizacjach. Łatwo było mi się do tego przyzwyczaić, a teraz uważam to za naprawdę świetny punkt. Co dodatkowo fajne – inteligentne sortowanie zdjęć w głównej zakładce galerii.

Memoji

Bardzo cieszyłem się na samą myśl o tych słodkich, spersonalizowanych emotikonach. Szkoda tylko, że przydają się w niewielu miejscach. Okej, inaczej – jeżeli nie interesują Was naklejki lub nie korzystacie z iMessage, będą wręcz zbędne. Uważam jednak, że można zrobić z nich pożytek! Można ustawić je jako zdjęcie kontaktu lub udekorowanie zdjęcia w relacji na Messengerze lub Instagramie. Chyba tyle. 

Motyw

Połączę trochę wcześniejsze punkty ze sobą. Większość aplikacji otrzymała drugie życie, dzięki czemu stały się bardziej nowoczesne i odpowiadające pozostałym programom dostępnym na iUrządzeniu. Przykładem mogą być właśnie przypomnienia.

Mapy

Wow! Tego to nawet nie nadrobi Jailbreak. Mapy są świetne – podróże po miastach to jedna z najlepszych nowości. Może i nie jest to rzecz, z której korzystamy na co dzień, ale często takie same są wtyczki. Mają urozmaicać system – nie tylko ułatwiać pracę. Przyznam jednak, że wirtualne zwiedzanie Londynu zrobiło na mnie wrażenie!

Nie zrozumcie mnie źle. iOS 13 nie jest złym systemem. Jest świetnym i zdecydowanie lepszym od poprzedniego, jednak Jailbreak to po prostu lekarstwo na ograniczenia producenta. Każdy z nas chciałby czasami przesunąć zegar na ekranie blokady, usunąć nazwy ikonek z ekranu głównego i wiele więcej. Nie jest to konieczne, ale cieszy.

Czego mi brakuje?

Dalej brakuje mi pewnej swobody od Apple. Android, pomimo tego, że za nim nie przepadam, ma więcej opcji dotyczących konfiguracji. Liczę, że pewnego dnia firma zrozumie, że użytkownicy chcieliby mieć pewną wolność – w końcu to ich telefony i chcieliby poczuć, że są… Ich?

Czy wrócę do Jailbreaka?

Zdecydowanie tak. Jak narazie nie został jeszcze oficjalnie wydany. Jeżeli zostanie – powiadomię Was o tym tak szybko, jak to możliwe. Oczywiście nadal kontynuowana będzie seria „wtyczka tygodnia”, więc zerkajcie co jakiś czas na naszą stronę – warto!

Od milionera… Do zera? Czyli ocena iOS 13 po roku użytkowania Jailbreaka.

Dominik Rudkowski Kocham testować nowe rzeczy, ale nienawidzę ograniczać się do jednej firmy. Opowiem wam nie tylko o Apple, ale również o Androidzie i innych ciekawych rozwiązaniach. Zapraszam! Instagram: https://www.instagram.com/domiss.s/