Home Recenzje Aplikacje Nawigacje na iPhone – którą najbezpieczniej zabrać w podróż?
Nawigacje na iPhone – którą najbezpieczniej zabrać w podróż?

Nawigacje na iPhone – którą najbezpieczniej zabrać w podróż?

0

Ci, którzy zabierają w podróż swojego smartfona i używają go jako nawigacji zapewne kiedyś zastanawiali się, czy wybrana przez nich aplikacja jest aby na pewno najlepszą wśród tych dostępnych w AppStore. W dzisiejszym artykule porównam cztery z nich, w tym systemową, abyście mogli wybrać idealną dla siebie. Nie zwlekajmy dłużej, do dzieła!

Mapy

Apple na pewno zgarnął tytuł za najprostszą nazwę dla nawigacji. Nie mamy jednak powodów, aby się dziwić – jest ona od początku wgrana do iPhone’a, jednak ma okrojone możliwości. Nie żyję w Stanach Zjednoczonych (a szkoda…), więc dosyć trudno jest mi porównać tę aplikację do pozostałych, które idealnie radzą sobie z poruszaniem się po Polsce. Niestety, ale daleko jej do rywali. Często myli się w najprostszych poleceniach, nie jest intuicyjna. Kiedyś po wpisaniu nazwy ulicy, której sam nie znałem, Apple zaprowadziło mnie do… No właśnie, dokąd? Po dojściu do celu, co zajęło mi około 15 minut, aplikacja stwierdziła, że powinienem zawrócić i obejść dodatkowe 2 kilometry. Spóźniłem się na zaplanowane spotkanie ze znajomymi. Żałowałem, że dzień wcześniej czyściłem telefon od wewnątrz, bo nic poza systemowymi apkami się na nim nie znajdowało.

Często wielu miejsc na mapie po prostu nie ma, nawet w Stanach Zjednoczonych, na które Apple tak kładzie nacisk. Poza tymi nieprzyjemnościami, nawigacja ma przemiły interfejs. Możemy włączyć opcję „ruch drogowy”, ustawić mapę transportową, a nawet satelitarną. Przy okazji, w dolnym rogu po prawej stronie znajdziemy informacje o aktualnej pogodzie. Fajnie też, że wspiera aplikację Uber. Korzysta się z niej wygodnie. Wspiera tryb ciemny, działa w 2D i 3D, a co dziwi – mówi po Polsku! Teraz czas na Siri, Apple. Jest darmowa, ale tylko dla użytkowników ekosystemu tej firmy. Szkoda.

Google Maps

Te mapy są znane każdemu. Nigdy mnie nie zawiodły, chętnie wybieram się z nimi w podróż i wiem, że z nimi zawsze bezpiecznie dotrę do celu. Na mapie ukazany jest każdy szczegół – nazwy firm w okolicy, ich recenzje (dodatkowy atut przyznaję za możliwość zostania lokalnym przewodnikiem, o czym artykuł pojawi się w najbliższym czasie). Dzięki temu wiemy, gdzie najlepiej zatrzymać się na posiłek podczas drogi, ponieważ recenzje pomogą w doborze najlepszej opcji. Mapa przedstawia wielkość każdego z budynków, a nawet jego obraz 3D (szczególne wrażenie robi to w Warszawie, a konkretnie – jej centrum).

Nawigacja poleca konkrety pas, opisuje obecną sytuację na drodze – korki, wypadki. Użytkowników Google Maps w Polsce jest po prostu mnóstwo. Spowodowane jest to tym, że to bazowa aplikacja tego typu w telefonach przeważających u Polaków, np. marki Samsung. Słuchać możemy też muzyki, nawet z Apple Music, z pełnym dostępem – w aplikacji możemy przełączać muzykę i zmieniać głośność. Interfejs jest przyjazny, tryb ciemny perfekcyjny, wszystkie miejsca wpiszemy bez problemu. Podczas drogi nie będziecie musieli sięgać po smartfon miliony razy, po prostu skupcie się na drodze. Ostatnio mapy Google otrzymały aktualizację, która wprowadza informacje o ograniczeniach prędkości (i fotoradarach). „Yanosik może się już pakować” – tak brzmią niektóre opinie w AppStore.

yanosik

Przyznam, że nawigację tę najlepiej zapamiętałem z możliwości kontroli sytuacji na drodze, a mniej poprawnie – gdzie znajdę fotoradary. I dzięki niej zawsze będziesz wiedział, kiedy zwolnić. Wiadomym jest, że w nocy ludzie jeżdżą szybciej, bo jest to bardziej dogodne. Czasami zapominamy wtedy o przepisach, więc taka opcja może okazać się wybawieniem przed niechcianym mandatem. Kierowcy mogą zgłaszać fotoradary, kontrole prędkości, albo zatwierdzać lub odrzucać te, które wyznaczyli inni. I tak w całej Europie. Jak mówi motto – „Nawiguj bez mandatów!” – cóż, trudno się nie zgodzić!

Dodatkowym atrybutem jest system SmartTraffic, który sprawdza natężenie ruchu i dobiera optymalną trasę, abyśmy nie musieli stać w korkach. Nikt tego przecież nie lubi. Tryb HUD jest niesamowity. Wyświetla najważniejsze informacje na ekranie, dzięki czemu, tak jak w przypadku Google Maps, nie będziecie zmuszeni stale brać telefon do ręki i coś zmieniać. Położony na desce rozdzielczej samochodu odbija się w szybie, dzięki czemu nie musimy zerkać na telefon – bomba.
Poza tymi udogodnieniami, mamy dostęp do klubu VITAY, który pozwala np. na zakup kawy za połowę ceny po dwugodzinnej, ciągłej jeździe. Możemy też zyskać szansę na OC/AC, jednak nie jestem w stanie dużo powiedzieć o tej opcji – po prostu z niej nie korzystam. Podczas korzystania z nawigacji, u góry znajdziemy reklamę od twórców. Nie przeszkadza, ale po prostu szkoda, że musiała zostać umieszczona akurat tam.

maps.me

Interfejs aplikacji jest bardzo dokładny, tak samo jak jej mapy. Podobnie jak w poprzednich, możemy korzystać z niej bez dostępu do internetu, recenzować miejsca, korzystać z Ubera. Cudowną opcją jest odkrywanie okolicy. Poleca hotele, atrakcje w pobliżu, restauracje. Możemy też skorzystać z przewodników, które są tworzone przez innych użytkowników. Pozwoli to na lepsze zapoznanie się z miastem, w którym obecnie przebywamy, albo na zorganizowanie nocy w najbardziej polecanych klubach.

Możemy dodawać własne zakładki, jeżeli np. podczas drogi spotkamy fajne miejsce na zdjęcia. Dostęp do nich mamy za pomocą kilku kliknięć. Wyszukiwanie to również poezja – mamy pełny dostęp do otwartych obecnie aptek, komisariatów (tutaj chyba nie chcecie się znaleźć…), toalet, galerii handlowych. Dostępna jest też mapa metra… I reklamy. Tego nie lubimy.

Podsumowanie

Zasugerujcie się moimi uwagami, aby wybrać najlepszą dla siebie nawigację na iPhone. Na co dzień korzystam z Google Maps – jest to najwygodniejsza dla mnie opcja. Po prostu ją lubię i nie potrafię się z nią rozstać. Na rynku dostępnych jest też wiele innych, równie ciekawych rozwiązań. Pamiętajcie jednak, aby nie wybierać tych nieznanych na ważne wyjazdy, ponieważ nie wiecie, czy nie wylądujecie w zupełnie innym miejscu. Szerokiej drogi!

Nawigacje na iPhone – którą najbezpieczniej zabrać w podróż?

Dominik Rudkowski Kocham technologię i wszystko co z nią związane, dlatego tu jestem!