
Na kilka miesięcy przed planowaną premierą kolejnej odsłony smartfona od Apple pojawiają się nowe doniesienia z nim związane. Co więcej stoją one w sprzeczności z wcześniejszymi informacjami, a cała sprawa dotyka tematyki związanej z wbudowanym aparatem.
Parę tygodni temu sieć obiegła plotka, iż nowy iPhone podobnie jak przeszłe wersje posiadać będzie nieco ulepszoną optykę jednak rozdzielczość kamery pozostanie bez zmian. Tymczasem najświeższe dane pochodzące rzekomo z pewnego źródła precyzują rozdzielczość aparatu na poziomie 10 Mpx. Przy okazji tej innowacji Apple ma także wprowadzić do konstrukcji nieco lepsze filtry blokujące promieniowanie podczerwone, co w efekcie przełoży się na ostrzejszy obraz i lepsze odwzorowanie kolorów. Byłaby to pierwsza od kilku lat ingerencja producenta w ten parametr cechujący aparat fotograficzny. Do tej pory, począwszy od iPhone’a czwartej generacji, urządzenia charakteryzowała kamera o matrycy 8 Mpx.
Źródło: MacRumors









