Google Nest Mini – najtańszy głośnik od Google.

Google Nest Mini – najtańszy głośnik od Google.

Google Nest Mini – najtańszy głośnik od Google.

0

Głośniki z serii Google Home (Nest) pojawiały się już w moich wpisach niejednokrotnie. Dziś przychodzę do was z nowinką od Google, czyli następcą dobrze wszystkim znanego Google Home Mini – Nestem Mini! Zapraszam!

Głośniki Google w Polsce 🇵🇱

Z przykrością muszę was poinformować, że głośniki amerykańskiego producenta nie są (i nie zanosi się, aby były) dostępne w Polsce. Jeżeli chcecie sobie takowy zakupić, musicie posiłkować się aukcjami, importerami lub (tak jak ja) zamówić głośnik z innego kraju (w moim wypadku była to Holandia).

Asystent Google po polsku?! 🇵🇱

Na wstępie również musimy wyjaśnić sobie kwestię obsługi głosowej głośnika. Asystent Google na urządzeniach Home/Nest nie jest oficjalnie dostępny w języku polskim. Jeżeli u Ciebie zadziałał asystent po polsku – brawo! Masz niebywałego farta, ponieważ Google wybiera sobie losowych testerów, którzy takowy dostęp uzyskują. Warto wspomnieć również, że „sposób” wgrania języka polskiego poprzez iPhone już nie działa. Był to tymczasowy błąd oprogramowania, który został już dawno naprawiony.

Nest Mini? A nie Home Mini?

No nie! Home Mini, czyli najmniejszy inteligentny głośnik od Google został wprowadzony na rynek w 2017 roku, natomiast jego następca jest sprzedawany od 22 października 2019 roku. W międzyczasie Google postanowiło zmienić nazwę produktów Home na Nest – ma to bezpośredni związek z przejęciem firmy „Nest” w 2014 roku. Głośnik możecie znaleźć na internecie pod następującymi nazwami:

  • Google Nest Mini
  • Google Home Mini 2
  • Google Home Mini second generation

Nest Mini – wygląd urządzenia 🖼

Jak już mogliście zauważyć Nest nie różni się na pierwszy rzut oka niczym od swojego starszego brata. Google prawdopodobnie uzna design swojego głośnika za ponadczasowy i niezwykle futurystyczny, więc go nie zmienili. Czy to dobre posunięcie? Zależy od osoby, natomiast w mojej opinii wygląd tych głośników jest rzeczą udaną. Punkt dla Ciebie Google 😉

Obydwa głośniki zakupiłem w szarym wariancie kolorystycznym i (starałem się uchwycić to na zdjęciach) różnią się one nieznacznie odcieniem. Poza tym – Nest ma inny kolor na dolnej ściance urządzenia, oraz fajny bajer w postaci dziurki na uchwyt, która pozwoli nam na montaż głośnika na ścianie. Oczywiście na jednej z krawędzi znalazł się również przycisk wyłączający mikrofony, tak jak w starej wersji. Dodatkowym bajerem są dwie (nowe) diody na bokach urządzenia, pokazujące nam gdzie tąpnąć aby zwiększyć/zmniejszyć głośność. A wspomniałem już, że Nest został wykonany w 100% z plastiku pochodzącego z recyklingu? 🌱

Jeden mikrofon? Dwa? To może trzy!

Jak już jesteśmy przy wyglądzie, to warto wspomnieć co kryje się po siatką na górnej części urządzenia. Znaleźć możemy tam aż trzy mikrofony pozwalające głośnikowi na zrozumienie naszego głosu z każdego miejsca w pokoju. Wystarczy, że powiecie „Okay Google” a Nest Mini wyłapie komendę nawet w trakcie odtwarzania muzyki – super! Korzystając jednocześnie z Home Mini oraz Nest Mini widzę znaczącą różnicę w jakości nasłuchu samego asystenta, oczywiście na korzyść Nesta.

Ładowarka – katastrofa.

No cóż, tutaj niestety Google poleciało sobie z nami w kulki. Usunęli złącze Micro USB i zastąpili… sam nie wiem czym. Po prostu jakim bolcem, który jak wam się popsuje to klapa, możecie szukać a nie znajdziecie takiej drugiej w domu. Według mnie to raczej strzał w kolano a firma powinna iść w technologię przyszłości – czyli USB C. Czyż nie byłoby wygodniej mieć jeden rodzaj kabli do wszystkiego? No cóż, specjaliście mają najwyraźniej zgoła odmienne zdanie.

Dźwięk – czy jest lepiej niż w Mini?

Powiem tak… nie używam tego głośnika do słuchania muzyki na wielkich imprezach czy jako meloman (którym rzecz jasna nie jestem). Natomiast, jeżeli potrzebujecie „zapychacza”, który sobie brzęczy w tle jak sprzątacie/gotujecie/pracujecie – kupcie Google Home Mini. „Co?! Ale jak to?!” – możecie się dziwić. Ale zaskoczę was, dźwięk nie zmienił się na tyle, aby można było nazwać nowego Nesta cudownym głośnikiem. Po prostu gra całkiem przyzwoicie, ale bez jakiś fajerwerków. Rzeczą, którą odrazu można odczuć jest natomiast zwiększony bas. Tutaj należy Google pochwalić, ponieważ dźwięk z GHM był delikatnie „surowy” i płaski, natomiast GNM wydaje z siebie dźwięk o wiele cieplejszy i z większym basem. Nie będę robił wam godzinnych wywodów o dźwięku, gdyż specjalistą z tej dziedziny nie jestem. Natomiast chciałbym was zachęcić do obejrzenia filmu z kanału Switched On Network, na którym to możecie posłuchać jaka jest różnica pomiędzy tymi głośnikami.

Aplikacja Google Home 

W aplikacji musimy sparować głośnik (robi się to identycznie jak w przypadku HM) i możemy zacząć zabawę z ustawieniami, których kilka jest, ale też nie do przesady. Możemy skorzystać z ustawień bardzo skromnego equalizera, ustawić preferowaną usługę muzyczną, tryb nocny, tryb nie przeszkadzać, wybrać domyślny telewizor czy połączyć nasz głośnik z innym w grupę (czyli odtworzenie dźwięku jednocześnie na dwóch urządzeniach). Sam asystent Google, którego możecie znać już z telefonów pozwoli wam na sterowanie swoim smart domem, odpowie wam jaka jest dziś pogoda czy uruchomi ulubioną playlistę. Wszystko to możecie zrobić siedząc na kanapie, bez ruszania się nawet o milimetr – wystarczy poprosić głośnik.

Cena oraz dostępność

Jest to produkt nowy, więc cena również jest „świeża”. Na chwile obecną w Polsce możecie go kupić (z nieoficjalnego źródła) za trochę ponad 200 złotych. Jeżeli planujecie tak jak ja zamówić go z innego kraju, to ceny wahają się w okolicach 49-53 Euro (w zależności od promocji itp). Ja swój egzemplarz zamówiłem w cenie 49€ na stronie Bol.com z darmową wysyłką. Głośnik znajdziecie na oficjalnej stronie Google – *KLIK*

Krótko o nowym wynalazku Google…

W podsumowaniu chciałbym powiedzieć wam, że jeśli to jest wasz początek przygody ze smart Home – to polecam kupić pierwszą generację Home Mini. Nówki sztuki możecie wyrwać już za około 90 złotych, co jest o wiele przystępniejszą ceną niż ponad 200 złotych. Jeżeli jesteście starymi wyjadaczami i cały wasz dom jest inteligentny, to zapewne postawicie na coś lepszego niż Nest Mini. W takim razie, dla kogo jest ten głośnik? Według mnie, jeżeli zaczynasz przygodę z inteligentnymi urządzeniami i masz trochę więcej pieniędzy, to to urządzenie jest właśnie dla Ciebie. Ja osobiście zdecydowałem się na jego zakup i nie żałuje, natomiast ekscytacja nim minęła mi po 5 minutach zabawy, gdyż oferuje wszystko to co starszy brat, bez żadnych nowości które by go wyróżniały. Chciałbym także ostrzec was, abyście uważali na oszustów, gdyż niektórzy „sprytni handlarze” sprzedają Home Mini jako Nest Mini – użytkownik, który się nie zna, na pierwszy rzut oka ich nie odróżni, na drugi również. Miejcie oczy szeroko otwarte 😉 

Google Nest Mini – najtańszy głośnik od Google.

Zalety Wady

Zalety

  • Lepszy bas względem HM
  • Asystent Google
  • Trzy mikrofony
  • Wygląd
  • Wykonany z materiału odzyskanego drogą recyklingu
  • Lepszy dźwięk względem HM

Wady

  • Cena
  • Brak języka polskiego (w trakcie pisania recenzji)
  • Brak oficjalnej dystrybucji w Polsce
  • Nowe złącze ładowania
Dominik Rudkowski Kocham testować nowe rzeczy, ale nienawidzę ograniczać się do jednej firmy. Opowiem wam nie tylko o Apple, ale również o Androidzie i innych ciekawych rozwiązaniach. Zapraszam! WAŻNE: w związku z brakiem dostępu do mojej głównej poczty proszę o kierowanie maili na służbową skrzynkę: dominik.rudkowski@applemobile.pl Instagram: https://www.instagram.com/domiss.s/