Home Recenzje Aplikacje Czym zająć malucha? – przegląd gier z wirtualnymi zwierzątkami
Czym zająć malucha? – przegląd gier z wirtualnymi zwierzątkami

Czym zająć malucha? – przegląd gier z wirtualnymi zwierzątkami

0

Dzieciaki uwielbiają zwierzęta – czasami jednak nie pozwala na nie miejsce zamieszkania, fundusze, albo… Uparci rodzice. I choć właśnie to czytają, to niech się na mnie nie złoszczą zbyt bardzo – przed Wami aplikacje, które mogą okazać się alternatywą dla zwierzaka domowego, albo testem przed adopcją tego prawdziwego. Pasy zapięte? To zaczynajmy!

Pou

To klasyk klasyków – nie mogę inaczej wyrazić się o tym ziemniaku, którego zna każdy z nas. Nie jest to jednak aplikacja przestarzała – nadal idealna dla dzieciaków i jest cudownym sposobem na zabicie czasu. Dostępnych jest wiele gier i zabaw, a także możliwości dotyczących ubioru zwierzaka i udekorowania domu – od ścian, poprzez kolor piłki, prysznica, mikrofonu, kwiatów i dachu. Zmienić możemy więc wszystko, co dusza zapragnie.

Sam system dbania o Pou jest dobrze wyważony – potrzebuje dużo snu, jednak zawsze znajdzie czas na zabawę z Waszą pociechą. Zarabiamy pieniążki poprzez granie w gry, a wydać je możemy na jedzenie, wygląd domu i zwierzaka. Jest to bardzo fajna aplikacja, która powinna znaleźć się na telefonie lub tablecie każdego dzieciaka zainteresowanego opieką nad wirtualnym stworzeniem. Polecam!

My Talking Tom

Jest to kolejna aplikacja, w której przyjdzie nam opiekować się zwierzątkiem – w przypadku My Talking Tom jest to tytułowy Tom, czyli kociak! Dostępnych jest kilka generacji, jednak moją ulubioną pozostaje pierwsza – graficznie jest śliczna, mini-gierek dostępnych jest mnóstwo, a same zarabianie pieniędzy nie sprawia wiele problemów. Tom potrafi z nami rozmawiać, co ucieszy każdego malucha. Jest to nieco bardziej realny odpowiednik Pou.

Tak jak w przypadku poprzedniej gry, tutaj również mamy możliwość zmiany wyglądu domku i samego kotka – zaczynając od sierści, poprzez soczewki i włosy, kończąc na śmiesznym ubiorze. Niesamowicie polecam Wam instalację Toma, ponieważ gra w niego daje bardzo dużo satysfakcji i jest po prostu przyjemna. Myślę, że każde dziecko będzie bardzo z niego zadowolone i zacznie oczekiwać momentu, żeby po szkole sprawdzić co u niego słuchać. Szkoda tylko, że kociaki często nie są tak chętne do zabawy w rzeczywistości.

My Tamagotchi Forever

Tutaj wszystko odbywa się w uniwersum tytułowego Tamagotchi. Być może Wy, rodzice, pamiętajcie zabawki sprzedawane w Smykach i innych sklepach z zabawkami – małych pudełeczek, w których po uruchomieniu ukazywało się piszczące zwierzątko. Sama gra jest niezwykle przyjemna i rozbudowana – dostępnych jest kilka znanych postaci, które rosną wraz z poziomem gracza. Możemy je zmieniać, ubierać, karmić, myć i nie tylko. Do wyboru, do koloru. No i fajnie!

System nagród jest niezwykle rozbudowany i jak najbardziej poprawny – działa nieziemsko i pozwala na zakup wielu atrakcji ze sklepu. Gry są ciekawe, a wygląd aplikacji po prostu powala – cukierkowy motyw jest prześliczny i zachęca do instalacji. Uwierzcie jednak, że często będziecie chcieli pożyczać telefon lub tablet swojej pociechy – uważajcie, aby samemu się nie uzależnić!

Czy takimi sposobami możecie zachęcić pociechę do dbania o przyszłe zwierzę? Pamiętajcie, że prawdziwy przyjaciel to nie zabawka i wymaga prawdziwej i stałej opieki – jeżeli jednak chcecie odświeżyć zasób aplikacji na urządzeniu dziecka – trafiliście w dobre miejsce. Do zobaczenia i życzę miłych wrażeń!

Czym zająć malucha? – przegląd gier z wirtualnymi zwierzątkami

Dominik Rudkowski Kocham testować nowe rzeczy, ale nienawidzę ograniczać się do jednej firmy. Opowiem wam nie tylko o Apple, ale również o Androidzie i innych ciekawych rozwiązaniach. Zapraszam! Instagram: https://www.instagram.com/domiss.s/