Czym jest VPN i dlaczego warto z niego korzystać nie tylko na wakacjach przy połączeniu z publicznym WiFi hotelu czy centrum handlowego

Czym jest VPN i dlaczego warto z niego korzystać nie tylko na wakacjach przy połączeniu z publicznym WiFi hotelu czy centrum handlowego

0

Czym jest VPN i dlaczego warto z niego korzystać nie tylko na wakacjach przy połączeniu z publicznym WiFi hotelu czy centrum handlowego

0

Wchodzisz do internetu, logujesz się przez wymyślony login, nie podajesz swoich prywatnych danych. Po prostu czujesz się anonimowy i bezpieczny. Tylko, że to nie prawda. Dostawcy internetu na bieżąco analizują Twój ruch w sieci i logują każdą witrynę, na którą wchodzisz. Internetowe witryny logują Twoje dane i sprzedają marketerom. Cyberprzestępcy poszukują informacji, dzięki którym okradną Cię w wirtualnym świecie na niewirtualne pieniądze. A wystarczy darmowe VPN, aby choć trochę poczuć się bezpieczniej w sieci.

Na świecie nie ma nic za darmo. Jeżeli ktoś daje Ci coś nie żądając za to żadnej opłaty, twierdząc, że robi to z dobrego serca, zapewne kłamie, tym bardziej jeżeli chodzi o usługi, które komercyjnie oferowane są za konkretne kwoty. Nie ma darmowego Facebooka. Facebook to nie okienko w Twoim komputerze. To gigantyczna farma serwerów, warta miliardy dolarów, generująca równie miliardowe koszty. Ktoś musi je ponieść. Nie ma darmowego WiFi w centrum handlowym czy hotelu. Sfinansowanie darmowej sieci bezprzewodowej i jej utrzymanie musi się opłacać. Za pewne nieraz logując się do takiej publicznej sieci musiałeś potwierdzić, że zgadzasz się na jej warunki, których nigdy nie czytałeś.

Za każdym razem, kiedy w sieci otrzymujesz coś za darmo, w rzeczywistości płacisz za to – oglądając reklamy z których finansowane jest Twoje korzystanie z usługi lub brakiem prywatności, przekazując w zamian wiele swoich prywatnych danych, całkowicie niezauważalnie i w zasadzie bez większej kontroli. Na każdym etapie korzystania z internetu, Twoje poczynania w większości wypadków są śledzone i analizowane na potrzeby sprzedaży wartościowych dla marketerów danych, ale również przez cyberprzestępców, rządy i agencje bezpieczeństwa.

Rozwiązaniem jest nie zawsze płatne, ale czasem darmowe VPN

I to na tyle skutecznym, że opresyjne rządy Chin i Rosji prawnie walczą z ich użytkowaniem. Pozwalają zaszyfrować Twoje połączenie z internetem i uniemożliwić podglądanie na jakie strony wchodzisz, jakie maile wysyłasz, czego szukasz w wyszukiwarce i z kim, i o czym korespondujesz. Oczywiście możesz pomyśleć – ale po co mi ten cały VPN w kraju, gdzie panuje względna praworządność i wolność, a jeżeli jakiś „Fejs” sobie „dorabia” na zdjęciach kotów, które wrzucam na wall, to w ogóle luz, niech mu będzie, za to, że mogę sobie popatrzeć na koty innych osób.

Problem polega na tym, że w sieci jesteśmy produktem i celem o konkretnej wartości. Nie ma prywatności i anonimowości. Każde nasze stuknięcie w klawiaturę, każde tapnięcie w ekran tabletu czy telefonu, każdy klik myszą ma realną wartość, a największą te najbardziej prywatne informacje.Bez własnej wiedzy udostępniasz takie informacje jak lokalizacja z map nawigacyjnych, wyszukiwania leków czy chorób o których czytasz w sieci, a nawet prywatne rozmowy na czatach i nie szyfrowanych komunikatorach.

Zapewne nie raz zauważyliście, że zaraz po tym jak Wy, czy nawet ktoś z rodziny podłączony do tej samej sieci szuka jakiegoś produktu w Internecie czy nawet o nich rozmawiał z internetowymi znajomymi, to za chwile pojawiają się Wam wszystkim ich reklamy. Jest to jedna z form śledzenia, wydawać by się było najbardziej niewinna – w końcu „internet” dba, o to, abym w łatwy sposób otrzymał ofertę na przecież bardzo interesujący mnie produkt. Problem polega na tym, że te same mechanizmy mogą i są wykorzystywane przeciwko użytkownikom.

Darmowy VPN – czy warto?

Jak wspominałem we wstępie, VPN jest najbardziej znienawidzoną technologią przez opresyjne rządy Chin i Rosji, gdzie przeciwnicy politycznie dzięki tunelowaniu za pomocą VPN mogą pozostać nie tylko względnie anonimowi, a już na pewno trudni do zlokalizowania, to przede wszystkim mogą obejść nałożone przez państwo ograniczenia w dostępie do internetu.

Jak wielu z Was wie, w Chinach nie można od tak za pomocą swojego telefonu czy komputera wejść na Facebooka, Twittera czy YouTube’a. Serwisy te są zablokowane przez dostawców internatu z rozkazu państwowego aparatu władzy. Dzięki temu społeczeństwo odcięte od informacji łatwiej kontrolować. Oczywiście w tych krajach istnieją funkcjonalnie zbliżone serwisy tego typu jak Facebook czy YouTube, tylko są one pod baczną kontrolą władzy.

Władza ta, to nie jest banda głupków nierozumiejąca technologii. Oni też wiedzą czym jest, do czego służy i w jaki sposób jest wykorzystywany przez niesfornych obywateli VPN i starają się na wszelkie sposoby z tym walczyć. Jak? 97 skontrolowanych usług VPN przez serwis VPNPro należy do 23 firm, które swoją główną siedzibę mają w… Chinach. Tak, najprościej kontrolować korzystanie z VPN, oddając do użytku własne usługi VPN, które można kontrolować, dając złudne wrażenie anonimowości.

O tym które darmowe VPN są godne polecenia oraz jak zbudować własny, niezależny od nikogo serwer poczytacie na stronie VPNPOLACZENIE.PL Oczywiście pamiętajcie, że w sieci nie ma 100 procent prywatności. To, że będziecie używać serwera VPN, nie znaczy, że jesteście w pełni anonimowi. Wystarczy, że będzie to serwer znajdujący się w kraju należącego do koalicji Krajów 14 oczu i już Wasze sieciowe poczynania mogą zostać wykorzystane przez rządy. Lepiej poszukiwać serwerów poza jurysdykcją tych krajów, jak choćby Panama. O VPN z Panamy pisaliśmy jakiś czas temu. Zachęcam do odszukania tego wpisu.

Artykuł powstał przy współpracy z partnerem

Czym jest VPN i dlaczego warto z niego korzystać nie tylko na wakacjach przy połączeniu z publicznym WiFi hotelu czy centrum handlowego

Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.