Aplikacje do przechowywania paragonów – recenzja rozwiązań z AppStore.

Aplikacje do przechowywania paragonów – recenzja rozwiązań z AppStore.

Aplikacje do przechowywania paragonów – recenzja rozwiązań z AppStore.

0

Każdy człowiek musi czasem zrobić zakupy. Raz są one większe a raz mniejsze. Co w przypadku, kiedy kupujemy dużo i to drogich rzeczy? Zalewają nas tony paragonów. A jak dobrze wiemy – z czasem one blakną.

Co w takiej właśnie sytuacji? Zaczyna się płacz, gdy nasz wymarzony telewizor się popsuł a nie mamy paragonu. W związku z tym postanowiłem opowiedzieć wam o kilku aplikacjach z AppStore, które dają nam możliwość przetransportowania nowiutkich paragonów wprost do naszego telefonu – gdzie nigdy nie stracą tuszu. Przygotowałem także dla was pewną ciekawostkę o której to opowiem na koniec.

Pan Paragon

Ta aplikacja chyba jest jedną z najbardziej znanych, ale może niekoniecznie najlepszych? 😉 Sama aplikacja jest ładna i nowoczesna. Za plus mogę uznać także przystosowanie do iPhonów z serii X i nowszych. Design został utrzymany w dwóch kolorach – błękicie i bieli. Wygląda to naprawdę szykownie i elegancko.

Po zainstalowaniu powita nas samouczek, który wyjaśni jak działa aplikacja i w czym może nam pomóc. Jak się dodaje paragony? To proste! Klikacie w plusik, skanujecie paragon i wypełniacie wszystkie okienka po kolei- datę, cenę, sklep itp…

Co jest jeszcze ciekawego w tej aplikacji? Możemy przechowywać tutaj również wszystkie swoje karty lojalnościowe! Jest to naprawdę wygodne, gdyż obecnie prawie każda firma/sklep takie posiada i czasami wygodniej jest nam wyjąć telefon z apką niż portfel w którym jest takich kart około dwudziestu.

Sama aplikacja dzieli się na cztery zakładki, czyli – Moje paragony, Statystki, Karty i Więcej. Pierwsza z nich, jak sama nazwa mówi – przechowuje wszystkie nasze paragony i faktury, które zeskanujemy. Kolejna daje nam dostęp do statystyk naszych wydatków, więc wpływając nam na ambicję pozwala zaoszczędzić nieco gotówki. Używałem tej aplikacji przez długi czas w zeszłym roku i byłem w szoku jak dużo pieniędzy wydaję na… jedzenie! 🤪 W Kartach tak jak pisałem wyżej – są wszystkie nasze lojalnościówki. Trzeci i czwarty zrzut ekranu pokazują jak dodaje się paragony, więc możecie zobaczyć, że nie jest to trudne. Czy warto wybrać tą aplikację? Wrócę do tego w podsumowaniu 😉

Paragony

Nie wiem czy istnieje prostsza aplikacja niż „Paragony”. Pozwala nam tylko na zrobienie zdjęcia, nadanie mu tytułu i ustawienie daty. Nic więcej! Czy to mało? Uważam, że tak. Ale chyba o to w końcu chodzi? Artykuł jest o paragonach, więc trafili doskonale.

Ode mnie lecą dwa duże minusy. Za co? Brak przystosowania do nowszych telefonów – to jedno. Ale co mnie denerwuje jeszcze bardziej? Po każdym dodaniu paragonu ujrzycie piękną reklamę. Jeżeli zażyczycie sobie likwidacji reklam – będzie was to kosztować 8,99 zł. Warto? Musicie sami ocenić, gdyż o wiele bardziej rozbudowane aplikacje oferują tą samą funkcjonalność za darmo.

Możemy nasze paragony wyszukiwać po tytułach dzięki lupce oraz je posortować – to już wszystko.

Adobe Scan

Ostatnia już propozycja nie będzie służyć konkretnie do samych paragonów, ale także do skanowania wizytówek, dokumentów czy tablic na wykładach. Jest to „Adobe Scan”, która również umożliwia nam skanowanie naszych paragonów, a nawet zapisuje je w chmurze po to, żebyśmy nigdy nie stracili do nich dostępu!

Bierzemy telefon, odpalamy aplikację, wybieramy tryb skanowania (w naszym wypadku będzie to dokument, gdyż paragon jest jakby „dokumentem”) w zależności od naszych potrzeb, nakierowujemy na rzecz do zeskanowania i.. bum! Gotowe.

Zapisane przez nas paragony możemy dowolnie skalować, docinać, zmieniać ich kolory, obracać, zmieniać kolejność stron itp. Plik zapisujemy do PDF’u a aplikacja wyśle go sobie do chmury. Gotowe skany możemy udostępnić, tworzyć w Acrobacie a nawet wypełnić i podpisać! Co jeszcze? Adobe Scan ma funkcję rozpoznawania paragonów i dokumentów w naszej galerii! Dajecie apce dostęp do zdjęć a ona spośród nich sama wyszuka i zeskanuje wasze paragony. Magia! 🧙🏻‍♂️

Podsumowanie – którą z nich wybrać?

Powtarzam zawsze, że zależy to tylko i wyłącznie od waszych potrzeb i preferencji. Jeżeli zależy wam na wygodzie i możliwie najprostszym rozwiązaniu, a macie około dziesięciu złotych na koncie – wybierzcie aplikację Paragon. Jeżeli zaś potrzebujecie nieco większej funkcjonalności jak chociażby podsumowania wydatków, czy przechowywania kart lojalnościowych – bez wahania instalujecie darmowego Pana Paragona. A co z Adobe Scan? U mnie wygrała właśnie ona. Biorąc pod uwagę, że jestem jeszcze uczniem i czasami nie zdążę czegoś przepisać z tablicy; lub to że w związku z recenzowaniem sprzętu podpisuję umowy, które mogę zgubić bądź zniszczyć – jest ona moim niezbędnikiem. Skanuje nią nie tylko paragony, ale także wszystko na czy mi zależy, aby nie uległo zniszczeniu. Wszystkie aplikacje możecie pobrać z AppStore klikając w nagłówki.

Reklamacja bez paragonu?!

Na koniec zostawiłem dla was małą ciekawostkę. Czy wiedzieliście, że sprzedawca nie może zażądać od was paragonu jako dokumentu poświadczającego kupno? Poświadczeniem zawarcia sprzedaży między wami a sklepem może być wyciąg z banku czy nawet świadek, który to potwierdzi. Powołuje się w tym momencie i przytoczę wam fragment artykułu na ten temat ze strony Maszprawo.org.pl – którą serdecznie polecam i zachęcam do przeczytania całego wpisu, który znajdziecie tutaj – *KLIK*

"Odpowiadając na pytanie czy możliwa jest reklamacja bez paragonu pamiętajmy, że podstawą reklamacji może być każdy dowód uprzedniego zawarcia transakcji ze sprzedawcą, a więc wydruk historii operacji ze strony naszego banku, zeznania świadków, a nawet samo oświadczenie kupującego. Warto więc płacić za zakupy kartą, ponieważ nawet przy zgubieniu paragonu bez problemu odnajdziemy w historii operacji wystarczające uprawdopodobnienie okoliczności dokonania przez nas zakupu u konkretnego przedsiębiorcy na określoną kwotę.

Podstawą prawną powyższych twierdzeń jest art. 556 i n. Kodeksu cywilnego. Popularnie nazywana reklamacja to, w większości przypadków, nic innego jak roszczenie z tytułu rękojmi."

Aplikacje do przechowywania paragonów – recenzja rozwiązań z AppStore.

Dominik Rudkowski Kocham technologię i wszystko co z nią związane, dlatego tu jestem!