
Recenzja AirPods pierwszej generacji… Trzy lata po premierze. Czy warto dopłacać do ich następcy?
Dookoła AirPods było wiele kontrowersji – zaczynając od ich wyglądu, poprzez jakość dźwięku, kończąc na cenie. Pomimo tego wszystkiego, nadal bardzo dobrze radzą sobie na rynku – wskazuje na to między innymi fakt, że twórcy postanowili wprowadzić ich następcę – AirPods drugiej generacji. Te jednak są nieco droższe. Czy warto do nich dopłacać? Zapraszam do lektury.
Trzy lata minęły jak jeden dzień – nadal bowiem pamiętam dzień, w którym zapowiedziane zostały bezprzewodowe słuchawki od Apple. Internauci nie mogli oprzeć się przed porównaniem do wymiennych części szczoteczek do zębów, a ich opakowania do… Pudełka po nici dentystycznej. AirPods używam intensywnie od roku – towarzyszą mi na każdym kroku. Jestem więc osobą, która może podzielić się z Wami swoimi odczuciami na ich temat. Zacznijmy od wyglądu.
Wygląd słuchawek

Tak jak opisałem to wyżej, żarty nie miały końca. Niektórym wygląd urządzenia przypadł do gustu, innym nie. Nie zaprzeczę jednak, że są bardzo futurystyczne. Naprawdę nie są tak duże i ciężkie, jak się po nich spodziewałem. W szczególności bałem się grubości dolnej części słuchawek – teraz o tym myśląc, zupełnie niepotrzebnie. Dodatkowo, słuchawki są ultralekkie. To wszystko bardzo mnie cieszy, bo widząc konkurencyjne modele na rynku, łapię się za głowę. Ponieważ motyw tego gadżetu jest kwestią sporną – omówię krótko pozostałe czynniki.

Po pierwsze – boli mnie fakt, że głównym materiałem jest błyszczący, biały plastik. Oznacza to, że jeżeli słuchawka przypadkowo wypadnie Wam z ucha podczas intensywniejszych ruchów – może się mocno porysować. Wiadomym jest, że właściciele dbający o swój sprzęt nie będą z tego faktu zadowoleni. Kolejnym atrybutem są… Gumki silikonowe. A dokładniej – ich brak! Słuchawki dzięki temu wyglądają bardziej gustownie, a co ważniejsze – wzrasta wygoda ich używania. To jednak zależy od osobistych preferencji. Jak sprawa wygląda w przypadku etui?
Wygląd etui ładującego

Równie piękne i gustowne – a co gorsze? Równie dro… Wykonane z błyszczącego plastiku w kolorze białym. W tym momencie – czar ponownie prysł. Pomimo tego, są wykonane naprawdę porządnie – czuję zapach pieniędzy, kiedy przychodzi mi otwierać i zamykać klapkę opakowania. Cóż… A może jednak ich brak? Cenę urządzenia omówię niżej. Jeżeli chodzi o sprawy nieco bardziej techniczne – sprzęt jest bardzo mały i lekki. Z pewnością dobrze ochroni słuchawki podczas upadku. Zmieszczą się do każdej kieszeni w spodniach, co sprawia, że zabrać możecie je wszędzie.
Bateria i ładowanie

Słuchaj tam, gdzie chcesz – a kiedy sesji nadejdzie koniec, po prostu odłóż dwa patyczki do schowka. Nic prostszego. Pełne ich naładowanie wystarcza na około 4 godziny pracy, a wraz z etui – do 24 godzin. Czego chcieć więcej? Słuchawki po prostu ładują się same – to nazywamy przyszłością! Dla zabieganych, którzy przypominają sobie o braku baterii tuż przed wyjściem z domu – spokojnie! Jeżeli podłączycie je do ładowania na około 20 minut – wystarczy na trzy godziny pracy. To nie żart – w końcu istnieją słuchawki, które nadają się dla spóźnialskich użytkowników.
Kompatybilność

Jeżeli posiadasz inne sprzęty marki – twoje AirPods znaczyć będą jeszcze więcej. Dlaczego? Bez problemu podłączysz je do iPada, MacBooka, iMaca, a nawet Apple Watcha! Kocham tę opcję, ponieważ gdy słucham muzyki lub oglądam film na małym urządzeniu, a chcę przejść na większy ekran – wystarczy jedno kliknięcie. Omijam proces wyszukiwania urządzenia i wszystkie problemy z tym związane. Czysta poezja!
Personalizacja

Mała, ale jednak – spersonalizować możecie gesty obu słuchawek. Może być to na przykład pauza, następna lub poprzednia piosenka, a nawet wywołanie Siri. Pukając w nie w pobliżu ludzi, poczuć będziecie się mogli niczym bohater filmu Science Fiction – uwierzcie mi, że wszystkie oczy skierowane będą właśnie na Was.
Swoboda korzystania

Sprzęt jest bardzo intuicyjny. Możemy słuchać tylko na jednej słuchawce, a drugą ładować w etui lub dać znajomemu, aby pomóc mu ściągać na spra… Aby słyszał to, co Wy. Sam też wie, kiedy zatrzymać filmik lub piosenkę – zrobi to automatycznie po wyjęciu z ucha. A jeżeli mówimy już o prostocie, to grzechem z mojej strony byłby brak wspominki o parowaniu AirPods z iPhonem. Jak to działa? Po prostu – włączacie Bluetooth na telefonie, otwieracie klapkę etui, a następnie klikacie przycisk odpowiedzialny za ich połączenie. Tyle. Pomijając ostatni punkt, tak wygląda każde użycie słuchawek. Jest szybko i wygodnie – tak, jak na Apple przystało.
Różnice względem następcy

Druga generacja urządzenia ma nieco lepsze parametry – podczas rozmowy działać będą o połowę dłużej, wspierają „Hey Siri”, wyposażone są w czip H1. Co najważniejsze – ładować je można bezprzewodowo. Oczywiście, nadal wspierają ładowanie poprzez Lightning. Dioda wskazująca poziom naładowania nie znajduje się już w środku, tylko na przodzie etui. Uważam to jednak za minus, ponieważ jest to utrudnienie dla twórców tworzących pokrowce – często będą ją zakrywać. Druga generacja dalej pokryta jest błyszczącym, białym plastikiem. Etui bezprzewodowe można zakupić osobno.
Podsumowanie

Przesuńcie stronę niżej, aby zobaczyć zalety i wady korzystania z AirPods pierwszej generacji w roku 2019. Moim zdaniem nie odbiegają na tyle od drugiej generacji, aby wykluczać je podczas zakupu. Korzystam z nich rok i nie myślę o wymianie na nowszy model. Polecam zainwestować w dodatkową ochronę dla Waszej pociechy – jeżeli nie chcecie, aby wyglądała jak podrapana przez wściekłego kota. Pomimo kilku wad, serdecznie polecam Wam zakup tych słuchawek. Jeżeli korzystacie chociaż z jednego urządzenia Apple, nie będziecie zawiedzeni. Oficjalna cena pierwszej generacji to 799 złotych, a drugiej – 999 złotych. W sklepach internetowych lub elektromarketach kupicie je jednak taniej.
| Zalety | Wady |
|---|---|
Zalety
| Wady
|










