
Komputery marki Apple okradane z haseł użytkownika
System stacjonarny od Apple jest mniej podatny na złośliwe oprogramowanie niż konkurencyjny Windows od Microsoftu, co jednak nie oznacza, że jabłkowa platforma wolna jest od ataków cyberprzestępców. W ostatnim czasie coraz częściej słyszy się o narodzinach nowego, złośliwego oprogramowania wykradającego dane z pamięci urządzenia nic nie podejrzewającego użytkownika.
Tylko na przełomie kilku ostatnich miesięcy w sieci pojawiły się informacje o nowych trojanach czyhających na mniej ostrożnych właścicieli jabłkowych urządzeń. Parę dni temu głośno było o malware atakującym komputer z systemem macOS, który wykorzystywał starą metodę infekcji z użyciem makr w dokumentach Microsoft Word. Na szczęście złośliwy program nie wyrządzał znaczących szkód i można było go skatalogować jako wirus mniejszego kalibru.
Nieco inaczej prezentuje się złośliwy kod nazwany Xagent, który został opracowany przez siatkę elitarnych hackerów znanej po nazwami Pawn Storm, Sofacy Group, Sednit. Grupa ta przypisuje sobie jedne z największych ataków w sieci, między innymi włamanie do komputerów amerykańskiej Partii Demokratycznej. Złośliwy kod może dostać się do komputera jeśli użytkownik zezwala na instalację oprogramowania spoza Mac App Store. Narzędzie to umożliwia zdalne przejęcie kontroli nad komputerem, przejmowanie haseł, wykradanie danych z dysku, przesyłanie kopii zapasowych iPhone’a oraz robienie zrzutów ekranu. Na ślad trojana wpadli eksperci z firmy Bitdefender.
Źródło: Interia










