
Recenzja Klipsch Status – słuchawki, w których przestrzeń dźwięku nabiera prawdziwego znaczenia
Amerykański Klipsch od ponad 60 lat cieszy uszy audiofilów i pasjonatów dźwięku na całym świecie. Marka znana jest z wysokiej jakości produktów audio, w tym z produkcji głośników, którego jeden z modeli nieprzerwanie z drobnymi zmianami konstrukcyjnymi produkuje się od 1945 roku. Dzisiaj Klipsch to producent ceniony i oferujący dziesiątki, jak nie setki produktów znajdujących swoich odbiorców na całym świeci, którzy cenią je za jakość i doskonałe odwzorowanie dźwięku. Jednym z nich są wysokiej klasy słuchawki Klipsch STATUS.

Duże, masywne i stosunkowo ciężki słuchawki STATUS wykonane zostały z bardzo trwałego materiału Grilamid?, który powszechnie stosowany jest w produkcji drogich i wytrzymałych oprawek do okularów najwyższej klasy. Dzięki temu cała rama STATUS?ów przetrwa niejedną niekontrolowaną sytuację zgniecenia czy rzucenia torbą, w której będą się znajdować.

Dodatkowo słuchawki wykończone zostały gumowanymi i skórzanymi elementami dla podniesienia klasy (statusu?) i komfortu podczas ich użytkowania.

W ofercie dostępne są w dwóch klasycznych kolorach – czarnym i perłowo białym. Do testu otrzymaliśmy ten drugi. W zestawie prócz słuchawek znajdziemy dwa odpinane przewody JACK 3.5mm. Jeden oferuje pilot do obsługi urządzeń marki APPLE. Zestaw posiada certyfikat Made for Apple. Drugi przewód nie posiada sterowania.

Oba natomiast są bardzo dobrej jakości, świetnie wykonane z plecionym wykończeniem i solidnymi wtykami. Prócz kabli w zestawie znalazło się miejsce dla całkiem fajnego etui do przechowywania słuchawek, przejściówki JACK 6.3mm oraz drugiej zakończonej dwoma JACK?ami 3.5mm.

Solidny szeroki pałąk od zewnętrznej strony wykończony jest połyskującym materiałem Grilamid?. Od wewnątrz natomiast producent wyłożył go bardzo delikatnym i przyjemnym w dotyku gumowanym tworzywem. Uprzedzając pytania, nie ciągnie on włosów przy przesuwaniu. Bardzo dobrze wpływa na wygodę podczas długich godzin odsłuchu.

Pałąk zakończony jest składanymi elementami. Dzięki temu, pomimo sporych rozmiarów słuchawek, można z powodzeniem je przenosić nawet w niewielkiej torbie. Muszle także wykończone są wspomnianym ultra trwałym tworzywem Grilamid?. Przy lewej komorze znajduje się wejściowe złącze JACK do podłączenia przewodu słuchawkowego. Obrotowe nauszniki wbudowane wewnątrz muszli zapewniają dużą ergonomię i ulepszone uszczelnienie wokół ucha.

Tu szczerze trzeba przyznać, że słuchawki świetnie nas odcinają od świata zewnętrznego. Zapewne mają w tym swoją rolę wysokiej jakości pianki zastosowane w nausznikach z efektem pamięci. By te się jednak dobrze dopasowały do naszej głowy i ucha, potrzebują chwili czasu i.. ciepła.

Słuchawki są dosyć ciężkie. Trzeba się do ich wagi i rozmiarów przyzwyczaić. Jednak wystarczy już kilka godzin odsłuchu, by o tym zapomnieć i zwracać uwagę już tylko na to jak grają. A grają świetnie. Wszystko za sprawa zastosowanych neodymowych 40 mm przetworników zapewniających reprodukcję pełnego pasma z głębokim basem bez niepożądanych przez żadnego słuchacza zniekształceń. Oferowane pasmo przenoszenia mieści się w zakresie 16-23000 Hz, impedancja 32 Ohmy.

Słuchawki grają naprawdę bardzo przyjemnie. Odporne na zewnętrzne hałasy, oferują dźwięk krystalicznie czysty, zrównoważony i niesamowicie rozłożony w przestrzeni. Słuchając ulubionych utworów nie doświadczysz przykrego w wielu przypadku odsłuchu ?przy uszach?. W STATUS?ach dźwięk jest jakby przed tobą, dookoła ciebie – po prostu wszędzie. To była największa niespodzianka testowanego zestawu. Sposób w jakich reprodukowany jest dźwięk pokazuje z jakiej klasy zestawem mamy do czynienia. Zamykając oczy mogłem widzieć dokładnie w którym miejscu stoi wokalista, a w którym sporo szumu robi perkusista. Niewątpliwie Klipsch Status mnie urzekły i znalazły swojej miejsce wśród zestawów, które zrobiły na mnie duże wrażenie.

Klipsch niemal na każdym kroku podkreśla, że na tych słuchawkach reprodukowany dźwięk jest bez zniekształceń. Faktycznie to co słuchamy jest właśnie takie, jakie być powinno. Bez udowadnia, ze wszystkimi wadami i niedoskonałościami odgrywanych dźwięków, po akustykę, która w jednym studio nagraniowym jest lepsza, w innym gorsza.

Zdecydowanie nie warto katować swoich uszu skompresowanymi plikami mp3 na tych słuchawkach. Kompakt, przejściówka 6.3mm do wzmacniacza, ewentualnie gdy już musimy korzystać ze współpracy z produktami Apple, to w ostateczności zewnętrzna aplikacja i pliki FLAC. Inaczej nie odkryjemy pokładów wspaniałości, kryjących się w STATUSach.

Klipsch STATUS oferują doskonały styl, świetny wyważony dźwięk i wysoką jakość wykonania. Nie są tanie, ale na tle konkurencji oferującej podobne parametry, nie należą też do bardzo drogich. Zdecydowanie dobry wybór dla kogoś, kto poszukuje wysokiej jakości dźwięku do odsłuchu w domowym kąciku audio, a od czasu do czasu chcą je zabrać ze sobą, by cieszyć się ulubionymi utworami z iPhone’a.
| Zalety | Wady |
|---|---|
Zalety
| Wady
|










