Czy słuchawki mogą być dziełem sztuki? – recenzja Bang&Olufsen BeoPlay H4

Czy słuchawki mogą być dziełem sztuki? – recenzja Bang&Olufsen BeoPlay H4

Czy słuchawki mogą być dziełem sztuki? – recenzja Bang&Olufsen BeoPlay H4

1

W temacie słuchawek należących do linii produktów BeoPlay duńskiego producenta Bang&Olufsen słyszałem wiele entuzjastycznych wypowiedzi. Niemal każdy z gadżetów przynależnych do tej serii doświadcza pozytywnych recenzji w mediach i wieńczących je wysokich ocen użytkowników. Nie mogłem zatem odpuścić sobie okazji obcowania z jednym z modeli słuchawek nausznych tejże firmy, który zadebiutował w jej ofercie kilka miesięcy temu. Dziś po blisko 30 – tu dniach użytkowania BeoPlay H4 nie wyobrażam sobie zastąpić te cuda jakąkolwiek alternatywą.

Na tych kilku zdaniach można by skończyć recenzowanie bohatera niniejszego tekstu, bo konkluzję wynikającą z jego treści właśnie poznaliście. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie przybliżył Wam ów produkt dogłębniej oblewając go potokiem słodkich, czasem do przesady pozytywów. Zatem zaczynamy.

Skandynawia jak żaden inny rejon na świecie upodobała sobie we wzornictwie przemysłowym minimalizm. Styl ten widoczny jest niemal na każdym kroku i nieważne czy właśnie oglądamy asortyment salonu meblowego, czy sklepowe półki ze sprzętem elektronicznym rodzimych producentów. Podobną filozofią przy projektowaniu swoich wyrobów kierują się twórcy słuchawek duńskiej marki Bang&Olufsen. Jeszcze niedawno asortyment tej firmy w zakresie słuchawek ograniczał się raptem do paru modeli. Szybki rozwój technologii mobilnej poskutkował jednak sukcesywnie uzupełnianą o nowe produkty, obecnie głównie bezprzewodowe, serią BeoPlay. Znajdziemy w niej zarówno wspomniane już słuchawki jak i bezprzewodowe głośniki różnych gabarytów.

Surowy design

Model H4, czyli testowany przeze mnie gadżet jest niskobudżetową propozycją firmy, której jednak jakość wykonania jak i brzmienie stoją na bardzo wysokim poziomie. Mogę śmiało napisać, że słuchawki warte są swojej ceny, a ta choć w porównaniu z asortymentem konkurencji wydaje się wysoka, to zmieniając nieco punkt widzenia i patrząc wyłącznie z perspektywy portfolio marki robi się już przystępna. BeoPlay H4 wyceniane są na 1299 zł, czyli o 500 zł taniej niż plasujący się wyżej w hierarchii model bezprzewodowy o nausznej konstrukcji oznaczony jako H7. Warto dodać, iż ten ostatni do niedawna był najtańszą propozycją pozbawioną kabla dostępną w ofercie firmy.

Słuchawki BeoPlay H4 dostarczane są w sztywnym, kartonowym pudełku zdradzającym za pomocą nadrukowanych zdjęć zawartość wnętrza. Wydając blisko 1300 zł dostajemy produkt, który jeszcze nie otwarty i nie wyjęty z opakowania krzyczy do właściciela – należę do klasy premium i rozkocham Cię w luksusie, a wszystko to przy stosunkowo niewielkim nakładzie finansowym

Konstrukcja skandynawskich słuchawek jest prosta, surowa ale przy tym piękna, choć nie rzucająca się niepotrzebnie w oczy przypadkowych przechodniów. Połączenie takich surowców jak owcza skóra, aluminium i plastik w efekcie dało solidną konstrukcję o stylistyce zasługującej na miano działa sztuki. Jego autorem jest znany projektant Jakob Wagner, na stałe współpracujący z marką B&O.

Mamy tu do czynienia z konstrukcją zamkniętą, czyli taką, która w całości chowa uszy właściciela kiedy ten oddaje się czynności odsłuchu. Zaskoczeniem jednak może okazać się bardzo niska, piórkowa wręcz waga produktu, a dużym plusem muszla dostosowująca się kształtem do małżowiny usznej, nie męcząc tego narządu podczas wielogodzinnego użytkowania słuchawek.

Nad utrzymaniem całości na głowie czuwa regulowany i wyścielony wewnątrz miękkim materiałem, a od zewnątrz skórą pałąk. Na prawej słuchawce w części konstrukcji wykonanej z plastiku ulokowano przyciski sterujące i gniazdo zasilające oraz wejście audio.

Przycisków, dodatków moc i niemoc 

To pierwszy model słuchawek bezprzewodowych nausznych producenta,  w którym zrezygnowano z panelu dotykowego sterującego odsłuchem na rzecz klasycznych przycisków. Trzy sztuki, z których dwie odpowiedzialne są za zmianę natężenia głośności, a jeden multifunkcyjny pozwala wstrzymać, wznowić odsłuch, przeskoczyć o jeden utwór do tyłu lub przodu i jednocześnie sparować  słuchawki z urządzeniem. W sąsiedztwie tych elementów konstrukcji znajdziemy również złącze micro USB pozwalające na podłączenie zasilacza i naładowanie wbudowanej w słuchawki baterii oraz gniazdo audio mini jack, które umożliwi przewodową komunikację grajków z urządzeniem.

W zestawie sprzedażowym producent dołącza odpowiedni kabel zasilający oraz przewód audio w kolorach bohatera tego tekstu. Mi trafił się wariant szary ale w sklepach znaleźć można jeszcze odsłonę mandarynkową, czarną i w naturalnym kolorze skóry. W tym miejscu muszę niestety ponarzekać. Kabel zasilający będący na wyposażeniu jest jak dla mnie zbyt krótki. Oczywiście to nie problem, bo z powodzeniem dopasujemy zamiennik jednak wydając 1300 zł chciałoby się aby wszystko było jak należy.

Kolejnym mankamentem, obok którego nie mogę przejść obojętnie jest brak zasilacza i etui zabezpieczającego słuchawki podczas transportu. I tak jak koło tego pierwszegom można czmychnąć jeszcze bez większego ubolewania, tak już brak etui w zestawie jest dla nie poważną wadą. Rozumiem, że BeoPLay H4 są produktem budżetowym ale żeby aż tak szczędzić na klientach?

Dźwięk pozwala zapomnieć o niedociągnięciach

To jedne z lepiej brzmiących słuchawek klasy premium jakie miałem przyjemność posiadać. Słuchawki oprócz przetworników posiadają również wbudowany wzmacniacz i procesor sygnałowy dzięki czemu są one odpowiednio dostrajane przez inżynierów dźwięku zanim jeszcze trafią na półki sklepowe. Można o nich napisać, że grają bardzo czysto, zrównoważenie na każdym poziomie tonów. Nie ma tu zatem wyostrzonych basów, czy tonów wysokich, choć te ostatnie mogą wydawać się lekko uwypuklone, co podobno jest cechą charakterystyczną marki B&O. Fakt ten jednak nie wpływa znacząco na jakość odsłuchu, a ostatecznie scena w całości jest mocno wyczuwalna, a nad tonami panuje harmonia. Podczas odsłuchu czuć przestrzeń i bez trudu wyłapać można ze ścieżki audio każdy z instrumentów z osobna. Słuchawki powinny zadowolić brzmieniowo każdego melomana i poradzą sobie wzorowo z każdym gatunkiem muzycznym.

Dla maruderów jednak firma przygotowała dodatek w postaci aplikacji, która w prosty sposób pozwoli zmieniać charakterystykę dźwięku za pomocą intuicyjnego equalizera. Soft ten zadba również o aktualizowanie oprogramowania dedykowanego słuchawkom. Aplikacja co oczywiste dostępna jest w App Store i Google Play za darmo.

Jak przystało na słuchawki bezprzewodowe dedykowane smartfonom znajdziemy tu również opcję prowadzenia rozmów telefonicznych, komunikację z rozmówcą zapewni wbudowany mikrofon.

W mojej ocenie

Wnioski z użytkowania słuchawek BeoPlay H4 zawarłem kilkanaście zdań wyżej we wstępie. Bezwzrokowa obsługa przycisków przez miniony miesiąc nie nastręczała mi trudności. Są one ulokowane w takim miejscu, że ręka nie błądzi w ich poszukiwaniu chcąc zmienić utwór, czy ściszyć odsłuch. To także jedne z nielicznych słuchawek, których długogodzinne użytkowanie nie pociąga za sobą występowania narastającego bólu małżowin usznych. Jest to zjawisko tak częste wśród tworów konkurencji, że o ergonomii użytkowania H4 mógłbym prawić kazania w kościele. Zostałem równocześnie mile zaskoczony dopasowaniem słuchawek na głowie i ich stabilnością podczas noszenia. One się nie zsuwają jak wiele innych, nieposłusznych grajków, choć nie polecam ich używania podczas biegania. Na treningi doradzam zabierać ze sobą słuchawki dokanałowe. Kolejnym atutem przemawiającym za zakupem tego akcesorium jest czysty, niepowtarzalny dźwięk będący owocem długoletniej pracy i wynikającego z niej doświadczenia inżynierów. W połączeniu ze zwartą, minimalistyczną konstrukcją BeoPlay H4 są produktem, którym warto się na poważnie zainteresować jeśli szukacie dobrych słuchawek bezprzewodowych. Zakończę odpowiedzią na zadanie w tytule pytanie, tak są. H4 to zdecydowanie działo sztuki.

Na koniec dodam, że sprzęt trafił do testów dzięki uprzejmości firmy Horn Distribution

 

Czy słuchawki mogą być dziełem sztuki? – recenzja Bang&Olufsen BeoPlay H4

ZaletyWady

Zalety

  • Wysoka jakość wykonania
  • Znakomite brzmienie
  • Minimalistyczny wygląd
  • Ergonomia użytkowania

Wady

  • Brak etui
  • Za krótki kabel zasilający
Oceny
  • Wygląd
  • Brzmienie
  • Cena
Krzysztof Rozengarten Jestem tu, bo lubię :-)
  • Lukasz

    szukam pasującego etui do tych słuchawek i mam problem 🙁 jeśli ktoś znalazł które pasuje proszę o info