FERGUSON i400s dowodem na to, że radioodbiorniki też przechodzą swoją cyfrową rewolucję

FERGUSON i400s dowodem na to, że radioodbiorniki też przechodzą swoją cyfrową rewolucję

FERGUSON i400s dowodem na to, że radioodbiorniki też przechodzą swoją cyfrową rewolucję

2

FERGUSON i400s to odbiornik sieciowy, który jest doskonałym dowodem na to, że jedną nogą jesteśmy już w świecie muzycznej rewolucji cyfrowej, jednak wciąż twardo stoimy w tym analogowym.

Radio to medium, które wciąż ma się bardzo dobrze. Niektórzy nawet mówią, że znacznie lepiej niż telewizją, której ogromną rzeszę odbiorców zabrał internet. W końcu buszując po sieci często w tle słuchamy radia. Oglądając telewizję radio raczej pozostaje zgaszone. A ile jest takich osób, które w ogóle telewizora nie mają? Nic więc dziwnego, że radioodbiorniki, to urządzenia wciąż udoskonalane, podążające za rozwojem technologii i chętnie przez nas kupowane.

Takim nowoczesnym radioodbiornikiem jest nowy model FERGUSON i400S, który idąc z duchem czasu oferuje nie tylko tradycyjny dostęp do radia FM, ale również ich nowoczesnych form w postaci tego internetowego czy cyfrowego DAB+. Choć rewolucja przejścia z FM na DAB w naszym kraju nie idzie tak sprawnie jak w przypadku cyfrowej telewizji naziemnej, to można w wielu miejscach Polski podsłuchać kanałów radiowych w cyfrowej jakości. Warunek? Trzeba posiadać radioodbiornik DAB+. Ten oczywiście znajdziemy w testowanym FERGUSONIE. Ale to nie jedyny dowód na to, jak nowoczesnym urządzeniem jest ten sprzęt. Zacznijmy jednak od początku.

 

Co znajdziemy w zestawie sprzedażowym z FERGUSON i400s? 

Producent zapewnił nam wszystkie elementy niezbędne do wykorzystania możliwości drzemiących w tym sprzęcie. Są dwie instrukcje obsługi w tym jedna w naszym rodzimym języku. Nie zabrakło także ulotki informacyjnej dotyczącej usługi streamingu muzyki Spotify. W końcu nie każdy musi się orientować w tym czym jest streaming, do czego służy i.…, ile kosztuje.

Poza zasilaczem niezbędnym do uruchomienia i400s dostajemy także pilot do zdalnego sterowania wraz z kompletem baterii oraz przewódd JACK-JACK pozwalający na skorzystanie z analogowego wejścia AUX IN czy podłączenia FERGUSONA za pomocą wyjścia do wzmacniacza, jeżeli ktoś będzie miał taką ochotę. Dla osób chcących trochę sobie zrefundować koszt zakupu FERGUSONA i400s za pomocą… tak, tak kolejnych zakupów, producent przewidział kupon rabatowy, dzięki któremu zaoszczędzimy 10 procent ceny zakupu nowego urządzenia.

 

Pierwsze wrażenie 

Tak się teraz zastanawiam, że nazywanie FERGUSONA i400s jedynie „radioodbiornikiem” jest krzywdzące i nieprawdziwe. I400s to multimedialny multiodbiornik cyfrowo internetowy i pod takim pojęciem powinien być podpisany. Bo to prawdziwy kombajn możliwości pod względem wybory źródła sygnału/dźwięku. Poza tradycyjnym radiem FM, możemy skorzystać jak wcześniej wspominałem z radia cyfrowego DAB+, radia internetowego, ale także z najpopularniejszego systemu streamingu muzycznego Spotify, odtwarzania dźwięku po Bluetooth z telefonu/tabletu/komputera, z pamięci USB typu pendrive/dysk wejścia AUX in czy wbudowanego czytnika płyt kompaktowych CD. Nie zabrakło także WiFi i możliwości współpracy w ramach DLNA czy odtwarzania z NAS. Oh, jest tego, jest.

 

Urządzenie zamknięte zostało w klasycznej obudowie bez żadnych designerskich udziwnień. Taka konstrukcja gwarantuje, że nawet po latach nie zacznie wyglądać po postu śmiesznie, jak tania plastikowa zabawka, jakich wiele na sklepowych półkach. Prosty frontowy panel prezentuje się dostojnie, a spory kolorowy wyświetlacz podkreśla nowoczesny charakter urządzenia.

Natomiast obudowa wykonana ze sklejki obłożonej czarną bądź brązową okleiną imitującą drewno prezentuje się elegancko niczym high-endowy sprzęt audio z górnej półki. Urządzenie jest dość sporej wielkości. Jego rozmiary to 350 x 105 x 250 mm. Jego masa wynosi 3.7 kilograma.

FERGUSON i400s to urządzenie stereo. Oba przetworniki znajdują się we frontowej części odbiornika i są one doposażone o tuby bass reflexu potęgujące wrażenia dźwiękowe pod względem dynamiki.

W zależności od wybranego wariantu kolorystycznego klawisze znajdujące się na froncie mogą być srebrne lub czarne.

W moim przypadku jest to ta druga wersja.

Tłoczenie przycisków sprawiło, że nabrało bardziej ekskluzywnego sznytu, potęgowanego świetlnym refleksem niczym w pokrętłach i klawiszach stosowanych we wzmacniaczach Onkyo.

Co ciekawe, producentowi udało się taki efekt uzyskać, mimo że wszystkie te elementy są wykonane z tworzywa sztucznego, a nie aluminium. Ot, taka ciekawostka.

 

Pierwsze uruchomienie

Po podłączeniu do zasilania i uruchomieniu FERGUSON zostaniemy poproszeni o wstępną konfigurację. Najważniejsze jest podłączenie się do naszej domowej sieci WiFi. Dzięki temu będziemy mogli skorzystać z pełnej funkcjonalności odbiornika.

Zdjęcia mogą Was nieco zmylić, gdyż widać na nich, że całe menu jest w języku angielskim. I400s przygotowany został na wiele różnych rynków, dlatego w ustawieniach można z powodzeniem ustawić jeden z języków, w tym także język polski. Sprzętem możemy sterować na trojaki sposób. Za pomocą klawiszy i pokrętła znajdującego się na frontowej ścianie odbiornika, za pomocą dołączonego do zestawu pilota oraz przy użyciu aplikacji na smartfon, dostępnej na platformy iOS, a także Android.

Pilot, choć mógłby być bardziej solidny, a przynajmniej cięższy, by sprawiał takie wrażenie, jest w pełni funkcjonalny. Pozwala nie tylko wysterować źródło dźwięku, przełączać się między gąszczami menu, regulować poziom głośności czy zarządzać equalizerem, ale także za sprawą klawiatury alfanumerycznej wygodnie wprowadzania treść – na przykład hasło do WiFi czy wyszukiwać utwory/stacje radiowe.

Gdy Ferguson i400s jest wyłączony, na jego ekranie wyświetlany jest zegar. Można wybrać zegar cyfrowy lub analogowy. Oba wyglądają dobrze i są praktyczne. Jego ciemna kolorystyka sprawia, że nawet jeżeli FERGUSON znajdzie swoje miejsce w sypialni, to nie będzie nas absorbował ekranem. To duża zaleta, a przecież w razie potrzeby wystarczy rzut okiem i wiemy, która jest godzina.

Główne menu składa się z dwóch rzędów po cztery ikony. Znajdziemy tu po kolei: Radio internetowe, Spotify Connect, Archiwum muzyki z możliwości odtwarzania z USB lub NAS, Radio DAB, Radio FM, CD, Bluetooth oraz Aux In.

Ekran jest czytelny, a menu intuicyjne.

 

Radio na trzy sposoby

Do dyspozycji użytkownika jest radio analogowe FM oraz radio cyfrowe DAB+. Na temat radia FM myślę, że nie musze się zbytnio rozpisywać. Ferguson oferuje wsparcie dla RDS, dzięki czemu na ekranie wyświetlane są różne informacje rozsyłane przez radiostacje – o korkach, pogodzie czy ważnych wydarzeniach z kraju i świata.

Wygląda to przyjemnie dla oka. Solidna antena teleskopowa starego typu doskonale zbiera sygnał. Mam w domu domowe audio z odbiornikiem FM/AM, gdzie antena jest w postaci kabelka. Zbiera bardzo kiepsko, na wielu kanałach radiowych mam szumy. W przypadku FERGUSONA sygnał jest zbierany wzorowo.

A jak to wygląda w przypadku DAB+? Cyfrowe radio DAB dostępne jest w naszym kraju od 2013 roku, więc stosunkowo od niedawna. Podobno w okresie między 2013 a 2016 rokiem 10 procent radioodbiorników sprzedawanych w Polsce oferowało dostęp do cyfrowego radia DAB. Na chwilę obecną widzę, że dostępnych jest 11 radiostacji DAB. Tu ważna informacja. Nie w każdym zakątku polski jest zasięg radia DAB, choć trzeba przyznać, że jest on sukcesywnie rozszerzany. Może się jednak okazać, że kupicie Fergusona i400s, podłączycie w domu, a on niestety nie znajdzie żadnego kanału cyfrowego.

Możecie być jednak pewni, że zbiegiem lat DAB wyprze radio FM i niewątpliwie Ferguson jest na tą rewolucję przygotowany. Co ciekawe poza dźwiękiem (tu ważne, że w cyfrowej jakości stereo!) przy pomocy DAB mamy dostęp także do treści i grafiki. Jest to taka kolejna generacja RDS, gdzie na ekranie odbiornika mogą być wyświetlane nie tylko komunikaty tekstowe jak to ma miejsce w przypadku RDS, ale także obrazy.

Pozostaje jeszcze kwestia radia internetowego. Funkcja ta pozwala na skorzystanie z słuchowisk radiowych dostępnych za pomocą internetu z całego świata (ponad 40 tysięcy!). Dla najbardziej zainteresowanych – tak są radiostacje również z Polski, w tym te najbardziej popularne. To dobra wiadomość, szczególnie jeżeli interesują nas radiostacje nadawane lokalnie, a my jesteśmy z innej części kraju.

 

Pełne wsparcie dla Spotify Connect

Ferguson uzyskał certyfikat Spotify dla tego urządzenia, toteż możemy korzystać z tej chyba najpopularniejszej platformy muzycznej bezpośrednio z poziomu pilota i panelu na froncie, bez konieczności używania urządzenia źródłowego, jak smartfon, tablet czy komputer.

Na kolorowym, czytelnym ekranie pojawia się nam przyjemny dla oka obrazek prezentujący okładkę albumu, z którego utwór jest odgrywany, a także informacje o wykonawcy, tytule, a nawet takie szczegóły jak szybkość transmisji czy częstotliwość próbkowania.

Generalnie funkcja Spotify Connect działa bardzo sprawnie, co ważne dzięki temu, że jest ona oficjalnie dodana do tego urządzenia, możemy z powodzeniem zarządzać Fergusonem z aplikacji Spotify na komputerze czy w telefonie – regulować poziom głośności, przełączać utwory itd. Brakuje niestety jednej, dla mniej kluczowej funkcji. Możliwości przeglądania moich playlist. Jeżeli mamy ochotę włączyć FERGUSONA i na przykład posłuchać sobie playlisty z muzyką klasyczną, a ostatnio słuchaliśmy innej, to niestety przy pomocy samego pilota nie przeskoczymy na muzykę klasyczną.

Będziemy mogli uruchomić odtwarzanie wyłącznie ostatniej słuchanej playlisty. To jest duży minus. Bo do zmiany playlisty będziemy potrzebowali aplikacji na jakimś urządzeniu źródłowym, w którym wybierzemy playlistę, a następnie dopiero będziemy mogli się po niej poruszać używając wyłącznie FERGUSONA. To jest do poprawy i myślę, że w raz z kolejną aktualizacją (tak, radio otrzymuje regularnie aktualizacje oprogramowania) możliwość poruszania się po playlistach się pojawi.

Nie wynika to jednak z niedopatrzenia FERGUSON’a, a niestety samych ograniczeń Spotify Connect. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

 

Archiwum muzyki w NAS lub na pamięci USB

Jeżeli posiadacie w domu serwer typu NAS (jakieś Synology, QNAP czy cokolwiek innego) FERGUSON jest w stanie odtwarzać zapisaną na nich muzykę. Co więcej robi to wzorowo umożliwiając bezproblemowe przeglądanie folderów i playlist.

 

Jeżeli nie posiadacie domowego NAS, możecie w tej funkcji skorzystać ze wsparcia dla pamięci przenośnej w postaci Pendriva USB czy dysku przenośnego na USB. Port USB znajduje się z tyłu obudowy. Odbiornik czyta pamięci sformatowane wyłącznie na FAT. Warto to wiedzieć, nim zaczniecie się zastanawiać, dlaczego i400s nie widzi Waszych empetrójek na pendrive pod NTFS.

 

Wbudowany odtwarzacz CD

W tego typu urządzeniach czytników płyt kompaktowych raczej się nie widuje. Tu go mamy. Szczelina z wysuwaną tacką na kompakt znajduje się nad ekranem.

Nie jestem jednak kolekcjonerem albumów z płytami kompaktowymi, znalazłem jeden kompakt w domu, dzięki któremu sprawdziłem czy i jak FERGUSON działa sobie z kompaktami.

Niestety zmuszony przez Apple do porzucenia kompaktów z powodu braku czytników w którymkolwiek z moich komputerów nie posiadam żadnej płyty z plikami mp3 w formie danych by zobaczyć czy FERGUSON i z takimi sobie radzi. 🙁

Wygodny Bluetooth Audio 4.0

Wbudowana łączność Bluetooth 4.0 pozwala na bezprzewodową transmisję dźwięku z mobilnych urządzeń oraz komputera bez konieczności podpinania go przewodowo na przykład za pomocą portu AUX IN.

Dzięki tej funkcji możemy nie tylko odtwarzać muzykę zapisaną w pamięci na przykład smartfonu, ale na przykład wykorzystać FERGUSONA w roli nagłośnienia dla komputera o ile ma Bluetooth.

 

Jak gra FERGUSON i400s?

Na pokładzie FERGUSONA znajdziemy dwa 30W głośniki ze wsparciem bass reflexu dla każdego z nich. Głośniki stereo w połączeniu z bass reflexem pozwalają uzyskać zadowalający dźwięk o bardzo fajnej dynamice z wyraźnie zaznaczonymi dolnymi partiami, wyważonym środkiem i odpowiednio dawkowaną górą.

Dźwięk jest bardzo spójny, a przy odtwarzaniu utworów w dobrej jakości ze Spotify, cyfrowego radia DAB czy tych zapisanych w wysokim próbkowaniu na naszym dysku NAS lub pamięci USB, można uzyskać zaskakujące efekty. FERGUSON i400s gra po prostu dobrze i zadowalająco jak na tę półkę cenową.

To bardzo fajny grajek, który idealnie odnajdzie się w naszym biurze, sypialni czy gabinecie. Do dobre radio do kuchni, ale także świetnie uzupełnienie naszego domowego nagłośnienia w salonie, gdyż pozwala dodać do niego wszystkie nowoczesne funkcje jak Spotify czy DAB i przekazać na znacznie większy wzmacniacz i podpięte do niego głośniki.

 

Aplikacja UNDOK do zdalnego zarządzania

Do zarządzania FERGUSONEM służy dedykowana aplikacja na platformy iOS oraz Android. Jej nazwa to UNDOK. Niestety nie znajdziemy jej w AppStore wpisując jedynie frazę FERGUSON co początkowo trochę mnie zmyliło i już myślałem, że jednak sterowania z aplikacji nie ma.

 

Nic bardziej mylnego. Wystarczy pobrać UNDOK by zarządzać FERGUSONEM z dowolnego miejsca w domu, w którym będziemy mieli zasięg WiFi tej samej sieci, w której jest nasz smartfon.

Aplikacja podobnie jak interfejs FERGUSONA jest w języku polskim, tak więc nikt nie powinien mieć problemu z ogarnięciem jej obsługi, tym bardziej, że widać, iż programiści postawili w niej na intuicyjność i czystość formy. Nie jest przeładowana funkcjami, choć oferuje sporo możliwości, jak chociażby zarządzanie wieloma odtwarzaczami sieciowymi z tylko jednej apki.

Za pomoc UNDOK wybierzemy źródło odtwarzania w FERGUSONIE, wyłączymy i włączymy nasz sprzęt grający, przejrzymy dostępne stacje radiowe czy playlisty jak również wyregulujemy poziom głośności. W zasadzie otrzymujemy w appce niemal pełnię możliwości tradycyjnego pilota.

 

Podsumowanie

Ferguson i400s to bardzo interesujące urządzenie. To wręcz sieciowa platforma muzyczna łącząca w sobie tradycyjne źródła ulubionej muzyki z tymi nowoczesnymi. Płytę kompaktową z cyfrowym streamingiem i dopiero wchodzącym do powszechnego użytku radiem DAB+. Kupując ten odtwarzacz masz pewność, że nawet za 10 lat nie zaskoczy Cię nowa technologia przez co utracisz dostęp do ulubionych radiostacji, jak to miało miejsce kiedyś w przypadku właścicieli odbiorników UKF.

FERGUSON jest gotowy na wszystko i będzie zapewniał dostęp do muzyki na wielu polach przez długie lata. Oferowany dźwięk jest kompletny, dynamiczny. Po prostu przyjemny. Producent jest świadomy tego, że stworzył naprawdę wartościowe urządzenie, którego nie będziemy chcieli pozbyć się przez lata.

Dlatego postawił na bardzo klasyczną formę, która nigdy się nie zestarzeje i zawsze będzie dobrze wyglądać. Materiały, z których wykonano obudowę sprawiają wrażenie solidnych i znacznie droższych niż w rzeczywistości są. Oczywiście nie ma urządzeń idealnych. Do poprawy jest współpraca Spotify z playlistami, na którą producent radia niestety nie ma wpływu. Musimy liczyć, że taką funkcjonalność wprowadzić w Spotify Connect samo Spotify. Nie bez znaczenia jest także cena urządzenia ustanowiona na 838 złotych. Jednak choć na pierwszy rzut oka jak na radioodbiornik może wydawać się dość wygórowana, należy pamiętać, że FERGUSON i400s to nie jest zwykłe radio, a muzyczny odtwarzacz sieciowy, mający ze swoją funkcjonalnością niewielką konkurencję.

Odbiornik FERGUSON i400s dostarczył producent, firma FERGUSON

FERGUSON i400s dowodem na to, że radioodbiorniki też przechodzą swoją cyfrową rewolucję

ZaletyWady

Zalety

  • Klasyczny, bardzo elegancki design
  • Czytelny kolorowy ekran
  • Możliwość zarządzania panelem klawiszy, pilotem i aplikacją
  • Wsparcie dla Spotify
  • Łączy w sobie odbiornik radia FM, DAB i internetowego w jednym urządzeniu
  • Przyzwoity zrównoważony dźwięk
  • Multimożliwości źródła dźwięku

Wady

  • Brak możliwości zarządzania playlistami w Spotify
  • Dość wysoka cena
Michał Gruszka Właściciel AppleMobile.pl, dziennikarz magazynu Mobility, były redaktor naczelny iStyle Magazine - pierwszego w Polsce magazynu dla fanów APPLE. Na co dzień serwisuję Wasz iPhone'y, iPad'y i iPody.