Osmo, czyli praktycznie spożytkowany czas spędzony z dziećmi

Osmo, czyli praktycznie spożytkowany czas spędzony z dziećmi

Osmo, czyli praktycznie spożytkowany czas spędzony z dziećmi

0

Kiedy natknąłem się lekko ponad miesiąc temu na komunikat prasowy, w którym opisywano rewolucyjne rozwiązanie dotyczące edukowania najmłodszych z użyciem iPada nie pomyślałem, że już wkrótce będzie mi dane przetestować ten gadżet. Napiszę bez ogródek, że był on nawet poza zasięgiem moich zainteresowań, bowiem treść komunikatu nie wznieciła we mnie nawet najmniejszej iskry. Dziś już wiem, że muszę uważniej przyglądać się ofercie rynkowej, a czasem nawet szukać akcesoriów tam, gdzie zwykle tego nie robię. Czemu? O tym przeczytacie w dalszej części niniejszego tekstu. Zapraszam więc do lektury.

Już na wstępie spieszę z informacją, iż jestem szczęśliwym tatą trzech wspaniałych pociech, z których dwójka jest w wieku, w którym zazwyczaj rozpoczyna się edukację szkolną. Testowany zestaw zatem znalazł się w odpowiednim czasie i miejscu, a emocje jakie wywołał są ponadczasowe i nieocenione. Daleki jestem od dawania zgody na dłuższe niż godzinę posiedzenie dzieci przed ekranem iPada, iPhone’a, czy komputera. Tak spożytkowany czas nie wnosi nic dobrego, chyba, że trzy lub dwuletnie pociechy spędzają go praktycznie i kreatywnie. Z podobnego i słusznego założenia, zresztą podpartego naukowymi wywodami wyszli twórcy Osmo, czyli firma Tangible Play Inc z Kalifornii.

Czym jest tajemniczy zestaw

To bogaty zestaw akcesoriów dla iPada oraz dedykowanych mu aplikacji i narzędzi mających edukować najmłodszych w różnych dziedzinach. Produkt uczy alfabetu, podstaw matematyki, logicznego myślenia, kreatywności i rozwija wyobraźnię, a wszystko to przez zabawę. Jakby tego było mało wciągającą na długie godziny nawet takich dinozaurów jak ja. Przekonałem się o tych magicznych właściwościach niemal od pierwszych chwil spędzonych na rozrywce z maluchami. Ręczę  również za nie, że są podobnego co ja zdania o czym też świadczy częsty powrót do zabawy.

Opakowanie

Jak cię widzą, tak cię piszą – mawia popularne przysłowie i jest w nim sporo prawdy. Opakowanie, to pierwszy element, z którym zazwyczaj mamy kontakt nabywając i rozpakowując dobra materialne. Jeśli jest ono tandetne i nieciekawe, to najzwyczajniej w świecie zmuszamy się do zerknięcia na zawartość. Osmo podane jest jak wyszukane danie w ekskluzywnej restauracji niezależnie od zestawu w jakim jest sprzedawane. Tu trzeba sprostować, iż na rynek trafiły trzy, różne propozycje dedykowane dzieciom o różnych zainteresowaniach w różnym wieku. Ja do testów otrzymałem zestaw Genius Kit zawierający klocki Tangram oraz gry Newton, Words, Masterpiece i Numbers. Pudełka skrywające klocki Tangram, Words i Numbers posiadają nawet takie wykończenia jak magnesy ułatwiające otwieranie i zamykanie wieka.

Największe z pudełek skrywa akcesoria, w które ubieramy iPada. Są nimi podstawka umożliwiająca utrzymanie urządzenia w pozycji pionowej oraz nakładka na przednią kamerę pozwalająca na rejestrację obrazu z powierzchni znajdującej się bezpośrednio przed tabletem.

Jak to działa

Same klocki i podstawka oraz nakładka nie wystarczą, by cieszyć się zabawą. Producent przygotował też odpowiednie dla każdej z gier aplikacje, które z App Store pobierzemy za darmo. Dopiero ich instalacja oraz montaż dodatkowych elementów dla iPada przygotuje podłoże pod naprawdę wyśmienitą rozrywkę. Tablet za pośrednictwem nakładki na kamerę i oprogramowania śledzi poczynania użytkownika i rejestruje poprawność wykonania zadań wyświetlanych na ekranie urządzenia. Dla przykładu w grze Words milusiński będzie zmuszony do uzupełnienia brakującej litery w słowie lub ułożenia całego wyrazu odpowiedniego dla wyświetlanego obrazka ale musi zrobić to za pomocą klocków dostarczanych w zestawie. iPad pełni tu rolę cyfrowego nauczyciela prowadzącego zajęcia w bardzo wciągający sposób.

Na podobnych zasadach uczyć się będziemy prostej rachuby matematycznej. Nieco mniej teorii wymaga zaś gra Tangram, w której za pomocą kloców układamy wizerunek zwierzęcia pokazywanego na ekranie. Do wyboru użytkownika oddano opcję, dzięki której można wybrać poziom trudności zadania. Każdy z nich jednak rozwija wyobraźnię dziecka i zmusza do logicznego myślenia.

Sporą frajdę miałem z gry Mastepiece, a w zasadzie z narzędzia ćwiczącego manualne zdolności z pomocą kreski. Dziecko poprzez rysowanie zadanych tematów zrzutowanych na kartkę papieru uczy się proporcji, pewnego trzymania ołówka w ręku. Całość też podobnie jak inne zestawy pobudza wyobraźnię.

Coś czego nie testowałem ale budzi respekt

Jak pisałem wcześniej twórcy zestawów Osmo przygotowali ich kilka, a każdy z nich dedykowany jest innej grupie dzieci w zależności od wielu, czy zainteresowań. Juniorzy dzięki dodatkowym zestawom mogą zacząć przygodę z dziedziną inną niż matematyka, czy rysunek, ot choćby z programowaniem. Już od najmłodszych lat mogą zaszczepić w sobie pasję do pisania aplikacji ucząc się za pomocą Osmo podstaw tej praktyki.

Podsumowanie

Zestaw Osmo pokazał mi jak można w sposób ciekawy i praktyczny spędzić czas z dziećmi. Edukacja nie musi być nudna i stresująca czego właśnie dowodzi testowany bohater tej recenzji. Twórcy Osmo pokazali też, że użytkowanie iPada nie musi ograniczać się w przypadku dzieci do grania w gry z App Store lub wielogodzinnym przeglądaniu YouTube. Dużym plusem jest przy tym kompatybilność zestawu ze starszymi wersjami iPada. Ja testowałem go w duecie z iPadem trzeciej generacji. Pewnym ogranicznikiem dla potencjalnych nabywców może jednak okazać się cena, która w zależności od zestawu waha się od 279 do nawet 529 zł.

 

Zestaw Osmo otrzymaliśmy do testów od firmy ALSTOR, właściciela platformy produktów konsumenckich iCroner.pl

 

Osmo, czyli praktycznie spożytkowany czas spędzony z dziećmi

ZaletyWady

Zalety

  • Wysoka jakość wykonania
  • Gwarancja niesamowitej zabawy
  • Rozrywka nie nudzi się i wciąga na długie godziny

Wady

  • Cena
Oceny
  • Jakość wykonania
  • Strona praktyczna
  • Cena
Krzysztof Rozengarten Jestem tu, bo lubię :-)